<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764</id><updated>2012-02-01T13:01:39.201+01:00</updated><category term='Ogłoszenia Parafialne'/><category term='Kobieta z Pustyni: Tryptyk'/><category term='Mogę to opublikować?'/><category term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category term='Piękne Katastrofy'/><category term='Fale na Morzu Diraca'/><category term='Jak wkurwić przyjaciela?'/><category term='Pieces Of Dreaming'/><category term='Cytat na dziś'/><category term='Sucho ma ta palma'/><category term='Ode to my family'/><category term='Ocalone w tłumaczeniu'/><category term='Inne Bajki'/><category term='Kot'/><category term='Posadź Drzewo'/><category term='Trzecia Wróżka'/><category term='Prywata'/><category term='Lemur'/><title type='text'>Wyrocznia i kot Schrödingera</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default?start-index=101&amp;max-results=100'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>427</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3287895493762928837</id><published>2012-02-01T13:01:00.001+01:00</published><updated>2012-02-01T13:01:39.218+01:00</updated><title type='text'>Co powiedział kot Schroedingera?</title><content type='html'>Właśnie uświadomiłam sobie, że &lt;a href="http://ladyduofold.blogspot.com/2010/10/appendix-czesc-druga.html" target="_blank"&gt;odpowiadałam na to pytanie dwa lata temu&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To kot Schroedingera, więc, rzecz jasna, obie odpowiedzi są poprawne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Swoją drogą upały jakby lekko zelżały...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3287895493762928837?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3287895493762928837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/02/co-powiedzia-kot-schroedingera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3287895493762928837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3287895493762928837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/02/co-powiedzia-kot-schroedingera.html' title='Co powiedział kot Schroedingera?'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1076519741306451317</id><published>2012-01-27T17:35:00.000+01:00</published><updated>2012-01-27T17:35:45.555+01:00</updated><title type='text'>Imaginarium</title><content type='html'>&amp;nbsp;Oglądanie świata poprzez trochę wypaczoną soczewkę czasami owocuje objawieniami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje przyszło dzisiaj, podczas lektury pierwszych strom &lt;i&gt;Miasta i miasta&lt;/i&gt; Chiny Mieville'a. Mieville opisywał coś, co sprawiło, że pomyślałam, że czas wyjechać z tego kraju, który jest tak beznadziejnie homogeniczny, taki sam, pozbawiony wyznaczników, symboli, jakiegoś świadectwa przynależności. A potem zaczęłam patrzeć na pokój, który zamieszkujemy, a głównym jego umeblowaniem są książki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewycyklinowana stara dębowa albo jesionowa klepka, krzesło przy stole, które trzeba wyrzucić, bo więcej złego naszym kręgosłupom robi, niż dobrego, kuchnia, która trzeba pomalować, szafa w korytarzu, którą trzeba kupić, żeby powkładać do niej rzeczy, które mamy. Mało ich mamy, poza książkami, których mamy dużo. A część moich w Poznaniu. Trzydzieści metrów kwadratowych dla dwóch osób, w trakcie tworzenia, i osoby, i metry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, czy ktoś by przyszedł i sfotografował tę przestrzeń dla jakiegoś magazynu o wnętrzach? Nie za bardzo - ani nie mamy pięknego parkietu z egzotycznego drewna, ani jakichś niewiarygodnie drogich mebli od światowej sławy designerów (a moglibyśmy, bo siostra mojego mężczyzny jest designerką. Bardzo dobrą designerką), ani nie wiadomo czego jeszcze. Mamy za to coś na kształt znaku "Majusia approves", czyli siostra mojego mężczyzny uważa, że ładnie nam się udało urządzić, choć nie poszliśmy za jej radą i nie zdemolowaliśmy ścian.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No tak, ale w gazecie ani w blogu wnętrzarskim by nas nie pokazano.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy nastąpiło sprzężenie paru informacji, kołatających się od pewnego czasu po mojej głowie. Niedawno mój znajomy napisał i wnętrzu z jakiegoś magazynu, że jak on na to wszystko patrzy, to żal mu dupę ściska, bo te mieszkania są takie nieprawdziwe. Na wysoki połysk, do zdjęć, do oglądania, nie do życia. Symulakrum.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To dolega naszemu krajowi. Symulakrum. Tworzymy na siłę obraz, odwzorowanie, iluzję świata, który był przez lata niedostępny, a teraz na siłę i na szybko chcemy go zbudować, ale to tylko iluzja, jak kult cargo. Jak wyrastające w dżungli amazońskiej katedry, budowane przez konkwistadorów, nie pasujące ani do miejsca, ani do czasu. Naciągnięte na cały kraj&amp;nbsp;prześcieradło&amp;nbsp;z mapą kraju. Ma być ładnie, ma być drogo, ma być zachodnio, ma być... no właśnie, jak ma być?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie miotają się, jakby im kto pieprzu na ogon nasypał, szukają tożsamości, próbują wpisać się w nurt ładniedrogozachodnioplazmanaścianienowysamochódkomputerchujwieco, a jak się nie wpisują, to się frustrują, jak się frustrują, to się różne rzeczy dzieją za oknami albo w radio. Nie mają pojęcia, kim są, definiują się poprzez posiadane lub nie posiadane rzeczy, albo poprzez to, czy te&amp;nbsp;rzeczy&amp;nbsp;kiedyś kupią. Albo przez to, czy są albo nie są u władzy, albo przez to, czy są albo nie są w mediach. Z obłędem w oczach ścigają jakąś wymyśloną postać, którą chcą być, wykreowaną poprzez konglomerat ładnych obrazków dookoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=HnXb8djkp-A&amp;amp;feature=related" target="_blank"&gt;Koyanisqaatsi&lt;/a&gt;. Zupełnie bez sensu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1076519741306451317?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1076519741306451317/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/01/imaginarium.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1076519741306451317'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1076519741306451317'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/01/imaginarium.html' title='Imaginarium'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5742734174526668182</id><published>2012-01-25T14:31:00.001+01:00</published><updated>2012-01-25T14:31:23.449+01:00</updated><title type='text'>Oh joy and new year, or something like that</title><content type='html'>Tym, którzy zastanawiają się, co powiedział kot Schrodingera, odpowiadam: Miau albo nie miau. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serio serio, ktoś wszedł na tego bloga z google'owego zapytania "Co powiedział kot Schrodingera".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę na uczelni na dyżurze, w pełni odczuwając, że marnuję czas, ale jeszcze do marca mi będą za ten czas płacić. W marcu zaś będą wybory nowych władz uczelni i nie wiadomo, co będzie dalej. Nie mam zajęć, nie wiem, czy będę miała fakultet, a czas na uczelni spędzam na rozmyślaniach o pilatesie. I doktoracie, który nagle zachciało mi się pisać dla własnej przyjemności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek jest prosty i doszłam do niego dawno temu, ale chyba po drodze zdążyłam zapomnieć: nie nadaję się na biurwę. I nie jestem do końca pewna, czy nadaję się na kogoś, kto uczy wstępu do antropologii kultury. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lubię uczyć. Tego jestem akurat pewna, ale większość tego typu potrzeb zaspokaja mi pilates, a pewnie za jakiś czas wykluje mi się w głowie pomysł, jak pilates połączyć z antropologią i fajnie z tego żyć. Lubię znajdować rzeczy fajne i nieoczywiste i łączyć je razem, a potem je przedstawiać. Lubię przekazywać wiedzę i o niej dyskutować. Kompletnie zaś nie nadaję się do "wykazywania inicjatywy". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sensie: świetnie wykazuję inicjatywę, jak mi na czymś zależy i jestem do tego przekonana w stu procentach. Wtedy zazwyczaj przechodzę przez żelbeton i orientuję się dopiero po jakimś czasie, że to zrobiłam, bo niby skąd ten pył na butach i gruz we włosach? Nie jestem przekonana do tego, co robię na uczelni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To dość zaskakujące, bo przecież kontakt z cudzoziemcami jest fajny. Ale mam takie przekonanie, że gdybym chciała zostać przewodnikiem wycieczek albo niańką, to już dawno bym nimi została. Ja jestem od charyzmatycznego przekazywania wiedzy, a nie od walenia rytmicznie głową w ścianę biurokracji, przyzwyczajeń, systemu, feudalizmu i innych takich. Przeczytałam ostatnio artykuł, napisany na podstawie ankiet studentów czwartego roku czteroletniego programu. Naprawdę - cały system do wymiany. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żeby wymienić cały system, trzeba mieć czas, ochotę, wsparcie i pieniądze. Pewnie bym się nad tym zastanowiła, mając cały dobrze płatny etat i trzyosobowy zespół pod sobą, a także wolną rękę. Nie mam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za to mam pomysły związane z pilatesem, ruchem i dobrym samopoczuciem. Odkryłam na przykład takie miejsce w kręgosłupie, które - nierozruszane - odpowiada chyba za brak poczucia własnej wartości. Mam też teorię, że ośrodek kreatywności mieści się nie w mózgu, tylko w tyłku, a ściślej, w pośladkowych średnich, a jeszcze ściślej, pośladkowych średnich regularnie ćwiczonych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;More news to follow.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5742734174526668182?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5742734174526668182/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/01/oh-joy-and-new-year-or-something-like.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5742734174526668182'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5742734174526668182'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/01/oh-joy-and-new-year-or-something-like.html' title='Oh joy and new year, or something like that'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8063418607251095964</id><published>2012-01-16T13:05:00.001+01:00</published><updated>2012-01-16T13:05:29.277+01:00</updated><title type='text'>Mysz w bałaganie</title><content type='html'>Niestety, trzeba posprzątać. Bałagan źle działa na organizmy żywe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W celu posprzątania trzeba, na przykład, zapakować walizkę i pojechać do Poznania, żeby sobie tam usiąść spokojnie i pomyśleć. W Warszawie, ze świadomością, że nie znalazłam lokalu, muszę go szukaćniezarabiamaaaaaaaaaaaaa dajcie mi piekarnik wsadzę do niego głowę jak Sylvia Plath, kurwa, piekarnik jest elektryczny, zawsze kłody pod nogi, no, myśli się źle łamane na bardzo źle. Zaliczam system shutdown od dobrych trzech tygodni w stylu Blue Screen of Death, bo płyta główna się zepsuła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Makabra jakaś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aż się zaczęłam zastanawiać, czy ja taka miętka memeja jestem, że sobie nie radzę z tak prostymi, wydawałoby się, czynnościami, jak znalezienie sali na zajęcia. No przecież zazwyczaj zajmowało mi to dwa telefony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Poznaniu, który znam od dziecka i do tego mam kontakty w specyficznym, tanecznym środowisku, bo w nim swego czasu aktywnie uczestniczyłam. Paraliż umysłowy w Warszawie jest porównywalny z paraliżem umysłowym, który miałam w Dublinie tuż przez powrotem do domu, a to nie jest dobry znak. Po powrocie z Dublina przez rok walczyłam z ciężką depresją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do memejowatości, to przecież ludzie sobie radzą, trzymają się, nie poddają, a ja co? A potem sobie przypomniałam, że potem tym ludziom kręgosłupy strzelają i trafiają do mnie na pilatesa. Wychodzi na to, że mój nieźle całkiem ustawiony organizm mówi: Nienienienienie. ODPOCZYNEK.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co też niniejszym czynię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8063418607251095964?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8063418607251095964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/01/mysz-w-baaganie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8063418607251095964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8063418607251095964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2012/01/mysz-w-baaganie.html' title='Mysz w bałaganie'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3168915181496831183</id><published>2011-12-16T18:25:00.001+01:00</published><updated>2011-12-16T18:29:31.110+01:00</updated><title type='text'>15.10 do Yumy</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Zawsze mnie zastanawiało, skąd u naszych zachodnich sąsiadów tyle dowcipów o Polakach, rowerach i samochodach, a także, dlaczego w Stanach opowiadają te wszystkie &lt;i&gt;Polish jokes,&lt;/i&gt; w których Polak to złodziej, sukinsyn i do tego idiota. Coś mi zaczęło błyskać w umyśle, kiedy poznałam źródłosłów czasownika &lt;i&gt;zajumać&lt;/i&gt;. Otóż, swego czasu pociąg ze Słubic do Berlina odjeżdżał o 15.10 i wsiadali do niego wszyscy jadący na Zachód kraść, albo, łagodniej i eufemistyczniej, "na jumę".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ech, kiedyś Polacy mieli skojarzenia...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi raz coś mi błysnęło w umyśle, kiedy mnie i dziesięć innych osób próbował wydymać pan, organizujący w Polsce kurs nauczycielski Body Control. Wtedy to po raz pierwszy w życiu wykorzystałam fakt, że mój serdeczny przyjaciel jest radcą prawnym i użyłam go jako straszaka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Działa bez pudła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W środę straciłam wreszcie cierpliwość do pewnej polskiej organizacji, która organizuje kursy instruktorskie pilatesa, prowadzone przez panią, uwaga, cytuję "wyszkoloną i rekomendowaną przez Body Control Pilates". Kwestię tego, czy BCP ją rekomenduje, ustaliłam z panią menago BCP bodajże w połowie września. W życiu o niej nie słyszeli, ale podejrzewam, że wysłali jej uprzejmego maila z wyjaśnieniem, co jej grozi za używanie czyjegoś znaku firmowego. Pani ta, dotychczas na ogólnopolskich forach reklamująca swoje warsztaty jako "oparte o system&amp;nbsp;Body&amp;nbsp;Control Pilates", pośpiesznie owo zdanie usunęła. Ale przy kursach instruktorskich nadal stało jak byk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skonsultowawszy się online z przyjaciółką prawniczką, wystosowałam maila z prośbą, by to usunęli, jednocześnie pisząc czarno na białym, że BCP nie rekomenduje nauczycieli, tylko wydaje im certyfikaty. Dziś przyszła odpowiedź. W niej między innymi warte uwagi zdanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;pojawiła się nieścisłość w opisie umieszczonym ponad 3 lata temu - Pani X szkoliła się kilkukrotnie w trybie indywidualnym w Body Control Pilates i nie ma takiego certyfikatu nauczycielskiego jak Pani, ale podaje zgodnie z prawdą gdzie się szkoliła. Do tego nie jest wymagane opłacenie składki członkowskiej i prawo ochrony znaków zastrzeżonych nie ma tu zastosowania.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;Indywidualne szkolenia nauczycielskie w BCP? Pierwsze słyszę. Zakładam więc, że pani mogła być kilka razy na zajęciach u jakiegoś londyńskiego nauczyciela, który skończył kurs Body Control Pilates. Jak ja. Idąc tym tropem rozumowania uznać należy, że wszyscy, którzy choć raz byli u mnie na zajęciach indywidualnych, mogą zacząć uczyć nauczycieli pilatesa, twierdząc, że wyszkoliło i rekomenduje ich BCP.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;Albo oni są studentami psychologii wg PPW CiPa*, albo ja nie rozumiem po polsku. Być może nie rozumiem. Być może napisanie "rekomendowana przez" nie oznacza wcale, że sugeruje się, iż BCP wie o tym, co ta pani robi, sprawdziło ją pod względem merytorycznym, ba, może nawet ona uczy u nich. Nie oznacza sprzedawania swojego towaru, wykorzystując czyjeś logo.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;Przyjaciółka obiecała&amp;nbsp;zajrzeć&amp;nbsp;do stosownej ustawy po świętach. Ja już do niej zaglądałam i na moje niewprawne oko, to można jej użyć z wizgiem i przytupem, niczym pocisku balistycznego.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;Swoją drogą zaczynam też rozumieć ten tekst Pidżamy Porno, której serdecznie nie znoszę: "Żyję w kraju, w którym wszyscy chcą mnie zrobić w chuja".&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;Żeby było jeszcze zabawniej, zadzwoniłam do klubu, w którym pani X prowadzi zajęcia, z pilatesa, a jakże. Bardzo obrażona recepcjonistka poinformowała mnie, że grafik to sobie mogę znaleźć na stronie, tam&amp;nbsp;są&amp;nbsp;terminy rozpisane i oznaczone gwiazdkami według stopnia trudności, a w ogóle to się trzeba zapisywać na następny miesiąc od 18 każdego miesiąca, i zajęcia z pilatesa są zazwyczaj prowadzone na dużej sali mieszczącej 50 osób, bo się cieszą bardzo dużym zainteresowaniem.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;I tutaj mój stan ducha najlepiej odda pewna piękna anegdotka o owocach na wyjeździe integracyjnym. Każdy owoc miał się przedstawić rymowanką. Mandarynka rzekła, że piękna z niej dziewczynka, kiwi, że wszystkich zadziwi, po czym wstał kolejny owoc.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;- A ja jestem marakuja - rzekł - i naprawdę nie wiem, co powiedzieć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Pierwsze Prawo Wszechrzeczy CiPa brzmi: Nie ma durniejszego stworzenia niż student, a zwłaszcza student psychologii.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="p1"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3168915181496831183?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3168915181496831183/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/12/1510-do-yumy.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3168915181496831183'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3168915181496831183'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/12/1510-do-yumy.html' title='15.10 do Yumy'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7979241150081478479</id><published>2011-12-07T13:30:00.001+01:00</published><updated>2011-12-07T14:39:56.908+01:00</updated><title type='text'>Kobieta, dieta, kultura, kontrola</title><content type='html'>&lt;br /&gt;W sobotę jechałam z moim mężczyzną autobusem i patrzyłam na młode kobiety, takie między siedemnastym a dwudziestym trzecim rokiem życia. A potem zaczęłam się zastanawiać, czy w mojej klasie licealnej i na moim roku na studiach były jakieś tak niesamowicie szczupłe dziewczyny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W liceum była jedna. Miała na imię Kaśka i w trzeciej klasie zachorowała na anoreksję. Taką na pełnej kurwie: rok później, podczas matury, nie miała już dwóch trzecich włosów, porośnięta była albedo, a skórę miała szarożółtą. Wyglądała strasznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na studiach było kilka chudzielców bez cycków i tyłka, obdarzonych takim, a nie innym materiałem genetycznym. Reszta z nas była normalnymi dziewczynami, oscylującymi wokół rozmiaru trzydzieści osiem. Standard. Jedyną osobą, która podczas studiów spektakularnie schudła z rozmiaru o dwa rozmiary za dużo do rozmiaru akurat byłam ja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Normalnie jadłyśmy, paliłyśmy niezdrowe fajki,&amp;nbsp;piłyśmy&amp;nbsp;tuczące piwo i generalnie niespecjalnie przejmowałyśmy się wagą. Dopiero później, kiedy miałam już koło trzydziestki, zaczęłam spotykać się z coraz częstszymi przypadkami zaburzeń odżywiania i dążenia do osiągnięcia nawet nie perfekcyjnej figury, tylko idealnej wagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej chwili, kiedy się rozglądam, widzę dziewczęta, które są zupełnie zwyczajnie niedożywione. Ważą za mało w stosunku do swojego wzrostu i budowy - a uwierzcie mi, ja potrafię to ocenić od pierwszego rzutu oka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj widziałam się z moją przyjaciółką i tak nam jakoś zeszło na rozmowy o wadze i dobrym samopoczuciu związanym z tym, ile się waży i jak się wygląda. Ja się nie ważę od lat, bo po pierwsze: od lat ważę tyle samo, niezależnie od tego, jak wyglądam, a po drugie: dla mnie wyznacznikiem nie jest waga, a możliwość wykonania bardziej skomplikowanych ćwiczeń. Jeśli nie jestem w stanie paru rzeczy zrobić, oznacza to, że mięśnie mi zwiotczały i czas nad sobą popracować, żeby odzyskać ruchomość kręgosłupa. Oraz, bądźmy szczerzy, racjonalnie się odżywiać, bo to trochę woła o pomstę do nieba ostatnio.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sobie pomyślałam, wracając do domu, że ta cholerna idealna waga, ten niedożywiony, upiorny wizerunek lansowany w mediach (&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&amp;amp;v=owBkt8inaTg#!" target="_blank"&gt;ostatnio szczególnie urzekła mnie Anja Rubik, która waży co najmniej dziesięć kilo za mało &lt;/a&gt;- to nieretuszowany film zza kulis kręcenia reklamy dla Apartu), te szkielety&amp;nbsp;obciągnięte&amp;nbsp;skórą, które w normalnie zbudowanej dziewczynie, która ma biodra, cycki i dwadzieścia procent tłuszczu w ciele, zapewniającego normalną gospodarkę hormonalną i zdrowie, również psychiczne, wywołują poczucie winy, niższości i nieakceptacji swojego ciała, to kolejny sposób społeczeństwa na sprawowanie kontroli nad kobietami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kręgu kultury judeo-chrześcijańskiej kobieta zawsze musiała udowadniać, że nie stanowi zagrożenia dla społeczeństwa - wszak Biblia przypisywała jej wszystkie najgorsze cechy, to z jej winy Adam zeżarł jabłko, to ona namówiła go do złego. I tak dalej - nie wiem, kto pisał te bzdury, ale mogę sobie dość plastycznie wyobrazić, jakim był kłębkiem kompleksów, niedowartościowania i jak bardzo szukał wroga, na którym mógł się odkuć. Jak bardzo chciał kontrolować tę jedną kobietę, która mu tysiące lat temu powiedziała "Nie", albo znalazła innego, fajniejszego kolesia. Jeden mały, niedowartościowany knypek, który niestety należał do kasty kapłańskiej. I lawina ruszyła. Systemy kontroli kobiet, wymyślane przez następne tysiące lat, to w sumie majstersztyk socjotechniki. Bo wystarczyło wmówić pewnej grupie, że jest gorsza "z natury", a ona przekazywała to dalej swoim dzieciom. A tych, którzy czują się niepewnie, łatwiej jest kontrolować. Albo sprawić, by sami się kontrolowali - wtedy można spać spokojnie. Kobiety zapewniały przetrwanie grupy, rodząc kolejnych jej członków - zamknięcie kobiet w domach miało na celu zapewnienie sobie ciągłości genetycznej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach sześćdziesiątych dwudziestego wieku kobiety przejęły wreszcie kontrolę nad swoją seksualnością i rozrodczością. Po pierwsze, rewolucja seksualna na Zachodzie pozwoliła im na otwarte wyrażanie swoich potrzeb, pragnień i tożsamości seksualnej, a także na odmowę gotowości seksualnej. Pigułka umożliwiła zaś regulację rozrodczości. Wykształcenie dało pieniądze i możliwość samostanowienia. Laicyzacja uwalniała kobiety z poczucia winy związanego z przekazem religijnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy pojawiły się kolejne systemy kontroli kulturowej. Udowodnij, że potrafisz się kontrolować. Pilnuj wagi. Nałóż sobie kolejny kaganiec, który sprawi, że będziesz czuła się nieadekwatna i zagrożona, bo przecież jeśli tyjesz, to oznacza, że sobie pobłażasz, nie umiesz się kontrolować, jesteś gdzieś poza marginesem kultury, jesteś - o mój Boże! - ... naturalna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kaja zwróciła mi wczoraj uwagę, że całkiem możliwe, że cała nasza kultura to wynik tego, że samce beta - te, które nie miały szans na pokrycie partnerki i rozmnażanie - wymyśliły sposoby emulowania samców alfa. O ile jednak samiec alfa nie potrzebuje kontrolować, bo ma autorytet wynikający z pewnego zestawu cech (żeby było zabawniej, nie tych, które się przypisuje "samcom alfa" w potocznym rozumieniu pojęcia, tylko tych w sumie odwrotnych), to samiec beta będzie kontrolował jak cholera, bo będzie przerażony, że swój status utraci. Kobieta byłaby w tym momencie jednocześnie obiektem pożądania, ale też wrogiem, mogącym odmówić tego, czego samiec beta tak bardzo chce. No i są też&amp;nbsp;samice&amp;nbsp;beta, zazdroszczące alfom dostępu do samców alfa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wychodzi, że nasza kultura to wytwór niedowartościowanych facetów i zazdrosnych bab. Przerażające.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wracając do diety i terroru wagi. Mam wrażenie, że nasza kultura rzeczywiście właśnie przestaje się reprodukować i ledwie zipie. Dlaczego? Bo pojawił się w niej mechanizm, za pomocą którego samice wyłączają się z reprodukcji. Szansa na to, że dziewczyna z BMI niższym, niż 20 (to oznacza 20% tłuszczu w organizmie) zajdzie w ciążę, donosi ją i urodzi zdrowe dziecko, jest znacznie niższa, niż ta sama szansa dla kobiet z BMI między 20 a 25, a nawet lekko otyłych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To tak w ramach luźnych rozmyślań nad mechanizmami kontroli i reprodukcji ustalonego porządku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7979241150081478479?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7979241150081478479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/12/kobieta-dieta-kultura-kontrola.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7979241150081478479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7979241150081478479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/12/kobieta-dieta-kultura-kontrola.html' title='Kobieta, dieta, kultura, kontrola'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6398803807305049670</id><published>2011-12-05T09:49:00.000+01:00</published><updated>2011-12-05T09:49:47.298+01:00</updated><title type='text'></title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-1SFiJtC0AL0/TtyFedtVt0I/AAAAAAAACTA/rlCl6uuajZo/s1600/__kotschrodingera.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-1SFiJtC0AL0/TtyFedtVt0I/AAAAAAAACTA/rlCl6uuajZo/s320/__kotschrodingera.jpg" width="295" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Znalezione &lt;a href="http://niepospoliciludzie.blogspot.com/search?updated-max=2011-04-09T15%3A43%3A00-07%3A00&amp;amp;max-results=7" target="_blank"&gt;tutaj&lt;/a&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6398803807305049670?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6398803807305049670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/12/znalezione-tutaj.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6398803807305049670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6398803807305049670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/12/znalezione-tutaj.html' title=''/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-1SFiJtC0AL0/TtyFedtVt0I/AAAAAAAACTA/rlCl6uuajZo/s72-c/__kotschrodingera.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4837372217072774960</id><published>2011-11-30T13:00:00.000+01:00</published><updated>2011-11-30T13:00:52.046+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Nadchodzi moment w życiu każdego dobrego żółwia...</title><content type='html'>albo, &lt;em&gt;imaginez-vous&lt;/em&gt;, żyję. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tej chwili - a dochodzi dwunasta - siedzę sobie na dyżurze w dziekanacie Wydziału Anglojęzycznego poznańskiego UM i czuję, jak bardzo jestem niewyspana w związku z tym, że mam za sobą trzygodzinną podróż. Trzygodzinne podróże, zwłaszcza te odbywane z cotygodniową regularnością, mają to do siebie, że dobrze się podczas nich myśli. A te, które odbywa się porankiem, wydają się bardziej sprzyjać czynnościom intelektulanym niż te wieczorne. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Szczególnie, jeśli wyszło się z domu przed wschodem słońca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyjeżdżam do Poznania raz&amp;nbsp;w tygodniu i spędzam w dziekanacie cztery godziny, zazwyczaj gapiąc się w ekran komputera, czytając książkę albo robiąc na drutach. Studenci, dla których powołano urząd "counsellora" jakoś nie kwapią się tutaj zaglądać, no chyba, że trzeba im pomóc wypełnić wnioski o kartę pobytu tymczasowego. Innymi słowy: mam poczucie, że tracę czas. Możliwe, że powinnam sobie znajdować zajęcia, ale od początku października usiłuję przekonać panie z dziekanatu, że należy urządzić studentom szkolenie w sprawie wypełniania tych cholernych wniosków. Wszyscy na tym skorzystają: studenci, dziekanat i ja, bo będę miała się czym zająć. W jakiś magiczny sposób (tak, wiem, ten magiczny sposób zawiera się w słowie "dziekanat") dogranie trzech rzeczy: sali, terminu i studentów jest absolutnie niemożliwe. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym zastanawiam się, dlaczego zgodziłam się na to, żeby siedzieć w dziekanacie. Umknęło mi chyba coś, co stanowi podstawę efektywnej pracy antropologa, a mianowicie praca w terenie. Z niewiadomych przyczyn nie mam w tym roku zajęć z Behavioral Science - nie płaczę za bardzo, ponieważ uczenie czegoś, o czym nie mam bladego pojęcia, i nie chcę mieć bladego pojęcia, i do niczego mi się to w życiu nie przyda kręciło mnie mniej więcej tak, jak branie udziału w Wielkiej Pardubickiej w charakterze konia - ale nie mam też kontaktu ze studentami. I tak moja praca, zamiast mieć sens, jest go kompletnie pozbawiona. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i nie oszukujmy się: nie zamierzam wracać do Poznania. Musiałoby się wydarzyć wiele różnych rzeczy, żebym chciała to zrobić. Moja szefowa nie jest z tego powodu zadowolona i da się to odczuć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jednocześnie trzyma mnie tutaj jedna rzecz, która jest ściśle w mojej głowie: nadal wydaje mi się, że praca na uczelni, i to praca, która czyni mnie pracownikiem umysłowym wysoko wykwalifikowanym (nie wiem, ilu antropologów kultury&amp;nbsp;doradza na polskich uniwersytetach kształcących obcokrajowców, ale sądzę, że niewielu) jest bardziej prestiżowa od pracy, w której jestem pracownikiem bardzo wysoko wykwalifikowanym, doskonale wykształconym, ale pracującym fizycznie. No i której muszę przebijać się przez tony pseudoinstruktorów pseudopilatesa, których najchętniej otrułabym uczciwą porcją strychniny. No dobrze. Najchętniej otrułabym tą porcją strychniny ludzi, którzy przyznają w Polsce jakiekolwiek patenty instruktora pilatesa. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno w momencie, kiedy zaczyna się rozważać jakąś decyzję, ona już została podjęta. Wydawało mi się w chwili, kiedy zaczynałam robić patent nauczycielski Body Control, że to będzie łatwiejsza droga. Sposób na zarobienie pieniędzy po tym, jak kolejny raz nie dostałam się na studia doktoranckie i jakakolwiek kariera naukowa oddalała się w niebyt. Jednocześnie gdyby nie pilates, to nie siedziałabym teraz tutaj i nie stukała po klawiaturze. Do kwietnia wszystko naprawdę świetnie funkcjonowało: uczelnia i pilates były idealną kombinacją, dającą satysfakcję materialną i intelektualną. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem, oczywiście, się wzięło i wywróciło do góry nogami, jak to ma w zwyczaju w takich momentach. Gdyby to była książka, czytelnicy właśnie z niesmakiem odkładaliby ją na półkę, uznając, że ma&amp;nbsp;"zbyt trywnialne, banalne i nieprawdziwe zakończenie". &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nożesz kurwa, dlaczego nikt nigdy nie napisał powieści o tym, co się dzieje, jak już żyją w założeniu długo i szczęśliwie, ale trzeba zbalansować pracę i ambicje między dwoma miastami? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale wracając do przemyśleń z podróży: kiedy ja się wreszcie nauczę, że robienie czegoś, co mi nie sprawia stuprocentowej satysfakcji mija się z celem? Albo inaczej: nie bardzo mam pomysł na siebie na uczelni. Dawno temu, w drodze do Wawy, powiedziałam Watsonowi jedno zdanie: "Ja nie chcę całe życie uczyć wstępu do antropologii" i ono chyba najlepiej podsumowuje tę sytuację. Można to robić, kiedy pracuje się w instytucie i oprócz tego zajmuje badaniami. Po tych paru latach spędzonych na nauczaniu anglojęzycznych wiem, że jestem bardzo dobrym wykładowcą, potrafię improwizować i znam się na tym, o czym uczę (chyba, że to Freud, ale spuśćmy na niego zasłonę milczenia), wiem też, czego potrzeba, żeby tysiąc studentów z całego świata dobrze się aklimatyzowało w Polsce i na uczelni - i tutaj dochodzimy do ściany. Żeby to rozwijać, powinnam mieć tutaj etat i spędzać w Poznaniu co najmniej trzy dni w tygodniu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skóra cierpnie mi bardziej na myśl o rzuceniu pilatesa, niż rzuceniu uczelni, chociaż w tej chwili dochód mam identyczny z obu przedsięwzięć (dobrze, że mam też oszczędności...). Chyba rzeczywiście nadszedł czas na sklecenie tego CV, którego Zosia się domagała dwa miesiące temu i rozejrzeniu po Warszawie w poszukiwaniu czegoś, przy czym będę mogła myśleć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A o tym, dlaczego chcę aplikować trutki, następnym razem. Nie obiecuję, że ten następny raz nastąpi jakoś bardzo szybko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4837372217072774960?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4837372217072774960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/11/nadchodzi-moment-w-zyciu-kazdego.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4837372217072774960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4837372217072774960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/11/nadchodzi-moment-w-zyciu-kazdego.html' title='Nadchodzi moment w życiu każdego dobrego żółwia...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2146186049809939973</id><published>2011-11-08T11:24:00.001+01:00</published><updated>2011-11-08T11:45:08.562+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Duch w maszynie</title><content type='html'>Jakiś czas temu - chyba w okolicach lipca - postanowiłam, zachęcona &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=2EIeUlvHAiM&amp;amp;ob=av2e" target="_blank"&gt;tym kawałkiem&lt;/a&gt;, zapoznać się bliżej z &amp;nbsp;panną Florencją i jej Maszyną. Kawałek przypominał mi &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=puGEpGzk2hk" target="_blank"&gt;to&lt;/a&gt;; nie dosłownie, ale poprzez ciąg odległych skojarzeń. Zaopatrzyłam się w debiutancką płytę formacji, posłuchałam, doszłam do wniosku, że dawno nie słyszałam czegoś tak odświeżająco brytyjskiego do szpiku kości i uznałam, że lubię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po czym Florencja i jej Maszyna nagrały drugą płytę. Wykorzystałam fakt, że dałam się omotać korporacji Chaosu i w sobotę wieczorem uczciwie kupiłam płytę w iStorze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj usiłowałam cały dzień przyszpilić emocje, które towarzyszą słuchaniu "Ceremonials". Byłam przekonana, że gdzieś już coś takiego słyszałam - nie chodzi mi tutaj o muzykę, tylko o uczucie, które towarzyszy słuchaniu jej. I właśnie sobie przypomniałam, ciągiem pewnych skojarzeń. Ciąg zaczynał się od: "Gdyby Tomek Beksiński żył, to by się w niej bez pamięci zakochał".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bum. Olśnienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam czternaście lat, a Tomek w Dwójce nadawał "The Lion and the Cobra" Sinead O'Connor. Łysa przeszła mi przez głowę jak huragan: nigdy wcześniej nie słyszałam takiego głosu i takich emocji. I mniej więcej tak się czuję, słuchając Florencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Druga płyta jest zdecydowanie lepsza od pierwszej, a pierwsza była bardzo dobra. Jest w niej coś, co przypomina mi konceptualne dokonania Genesis z Gabrielem, Kate Bush z okresu "Hounds of Love", a nade wszystko brytyjskie zespoły ze stajni 4AD, doprawionej U2. &amp;nbsp;Duch Gabriela w ogóle unosi się nad tym albumem; nie tylko Petera, który założył Real World Records i przedstawił Zachodowi afrykańskie harmonie chóralne, których w "Ceremonials", przetworzonych, jest sporo, ale też Dantego Gabriela Rossettiego, tego od ruchu prerafaelickiego. Oraz jego siostry, Christiny Georginy, poetki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bo muzyka jest naładowana obrazami i cytatami literackimi. Oprócz oczywistych, czyli Virginii Woolf, o której śpiewają w "&lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=am6rArVPip8&amp;amp;ob=av2e" target="_blank"&gt;What the Water Gave Me&lt;/a&gt;", gdzieś na granicy czają się inne wariatki literatury anglosaskiej, te tworzące i te stworzone, na przykład śmiejąca się niczym hiena i podpalająca łóżka pani Rochester. I całe stada celtyckich duchów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po raz pierwszy w życiu mam uczucie, że gdybym umiała śpiewać i grać na jakimś instrumencie, to stworzyłabym dokładnie taką muzykę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2146186049809939973?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2146186049809939973/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/11/duch-w-maszynie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2146186049809939973'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2146186049809939973'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/11/duch-w-maszynie.html' title='Duch w maszynie'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4745662648630671957</id><published>2011-11-07T14:22:00.000+01:00</published><updated>2011-11-07T14:22:26.554+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>The sea, the sea</title><content type='html'>Wczoraj wieczorem, właściwie z nudów, przeglądałam archiwum bloga. A potem w nocy nie mogłam spać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno z drugim nie ma akurat wiele wspólnego. Bezsenność wywołało co innego - opublikowano w sieci wspomnienie po Ailen. Foka miała rację - nie przepracuje się tego ani łatwo, ani szybko. I uświadomiłam sobie, że nawet nie odejścia Ailen - ja nie przepracuję ani łatwo, ani szybko towarzyszenia wtedy Michałowi. Nie to, żebym żałowała, albo postawiona w podobnej sytuacji dokonała innych wyborów - ale chyba dopiero teraz do mnie dociera, co się wtedy działo. Bo wtedy włączył mi się jakiś rodzaj emocjonalnego autyzmu, umożliwiającego funkcjonowanie; wiedziałam, co się dzieje, ale tego nie czułam. Paliłam jakieś gigantyczne ilości papierosów i nie pamiętam, czy spałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A jednocześnie wiem, że gdyby nie tamten tydzień, to istnieją całkiem spore szanse, że nie byłabym teraz tutaj, gdzie jestem - w trzydziestometrowym mieszkaniu na warszawskim Grochowie, tylko nadal w Poznaniu, w dwóch pokojach z kotem. Znając mój talent do komplikowania sobie życia, wdałabym się w jakiś beznadziejny romans. Albo i nie, bo talent widocznie zmalał po moich trzydziestych piątych urodzinach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sporo w tym wszystkim dziwnej, kruchej równowagi pomiędzy światłem i ciemnością.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4745662648630671957?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4745662648630671957/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/11/sea-sea.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4745662648630671957'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4745662648630671957'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/11/sea-sea.html' title='The sea, the sea'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1287689835432395132</id><published>2011-10-30T13:35:00.003+01:00</published><updated>2011-10-30T13:37:36.950+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Prywata'/><title type='text'>Apel &amp; reklama:)</title><content type='html'>Veanko, jeśli znów tu zawitasz, odezwij się do mnie na priv, dobrze? Na &lt;a href="mailto:dobrypilates@gmail.com"&gt;dobrypilates@gmail.com&lt;/a&gt; :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Reszto: ruszyłam ze swoją stroną ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.dobrypilates.pl/"&gt;www.dobrypilates.pl&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1287689835432395132?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1287689835432395132/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/apel.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1287689835432395132'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1287689835432395132'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/apel.html' title='Apel &amp; reklama:)'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4740400411489212596</id><published>2011-10-24T12:30:00.000+02:00</published><updated>2011-10-24T12:30:38.173+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Warszawa, koniec października</title><content type='html'>Mam nieodparte wrażenie, że straciłam jakoś chęć do pisania bloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przynajmniej tego bloga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prawdopodobnie dlatego, że ostatnie parę tygodni zajmowało mi kursowanie na linii Warszawa - Poznań, nie do końca jeszcze wiem na pewno, gdzie mieszkam, bo moje poznańskie mieszkanie właściwie stoi sobie tak, jak z niego wyszłam we wrześniu z walizką i bywam w nim raz na tydzień. W Warszawie nie mam jeszcze, wobec tego, swoich książek i drobiazgów oprócz komputera, czterech misiów i torby włóczek. Poza tym zajmuję się szukaniem w Warszawie pracy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sensie, miejsca do uprawiania drugiego z moich zawodów wyuczonych, czyli Body Control Pilates®.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I chcąc nie chcąc, rozejrzałam się trochę po rynku "pilatesa" w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co oferują polskie kluby fitness albo inne tego typu miejsca jako "pilates" ma się do Metody tak, jak torebki "robione na Hermesa" mają się do autentycznej Birkin Bag. Albo jak wyroby czekoladopodobne, jadane w PRL, miały się do belgijskiej czekolady. Niekompetencja "instruktorów" jest druzgocąca: wczoraj natknęłam się na zdjęcia z zajęć "Pilates w parku", gdzie pani, która zajęcia prowadziła, radośnie i bez skrępowania prezentowała totalny, kompletny i absolutny brak zrozumienia, przyswojenia i umiejętności zaprezentowania podstawowej w Metodzie rzeczy, a mianowicie pozycji neutralnej kręgosłupa. Na wszystkich zdjęciach ma babsko przeprost w dolnym odcinku kręgosłupa, kolana zablokowane. W sumie pal sześć, niech sobie ma, jeśli potrafi dobnrze klienta ustawić. Ale kobietki, które z nią ćwiczą, robią makabryczne błędy i krzywdę sobie, które dowodzą, że nauczycielka ni chuja nie wie, czego uczy, bo przy dobrym pilatesie nawet nie stała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to jedna z warszawskich szkół dla kobiet, promujących zajęcia Body&amp;amp;Mind. Litości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem słyszę, że kogoś po pilatesie kręgosłup napierdalał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony cieszę się, że jestem kompetentna w tym co robię. Z drugiej chce mi się wyć i rwać włosy z głowy, bo banda niekompetentnych kretynów i kretynek psuje markę naprawdę dobrym ćwiczeniom, które - jeśli prowadzi je dobrze wyszkolony nauczyciel - poprawiają sylwetkę, samopoczucie i zdrowie w sposób nieomalże magiczny. O ile ciężką pracę można nazwać magią. A uwierzcie mi, tańczyłam, ćwiczyłam jogę, chodziłam na siłownię - nigdy się tam tak nie napracowałam, co na macie, kiedy już załapałam, o co w tym wszystkim chodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie nie mam jeszcze ochoty odpuszczać. Zresztą, nie bardzo mogę, bo nie mam innego sposobu zarabiania na życie, UM nie płaci mi aż tak dobrze, i nie po to wydałam jakieś ciężkie pieniądze na kształcenie się, żeby odpuszczać. Ale poziom frustracji zawodowej osiągam całkiem spory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby ktoś miał ochotę, to mam jeszcze trzy miejsca na warsztaty w przyszłą sobotę...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4740400411489212596?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4740400411489212596/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/warszawa-koniec-pazdziernika.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4740400411489212596'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4740400411489212596'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/warszawa-koniec-pazdziernika.html' title='Warszawa, koniec października'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6815741012001358979</id><published>2011-10-09T23:46:00.000+02:00</published><updated>2011-10-09T23:46:14.070+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Święta, święta i po świętach</title><content type='html'>No tośmy wybrali parlament.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No cóż, Chińczycy ostrzegali, że "Obyś żył w ciekawych czasach" to nie są życzenia, które się składa komuś, kogo się lubi, darzy estymą i komu się życzy wszystkiego najlepszego. Chyba muszę przewartościować swoje przekonanie o poprzednich wcieleniach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chociaż wątpię, żeby 40 milionów Polaków mogło być naraz Pol Potem, Stalinem, Hitlerem, Tedem Bundym oraz moją nauczycielką matematyki z szóstej klasy podstawówki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale ale. Ja nie o tym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja raczej o tym, jak bardzo zostali wyrolowani wszyscy wyznawcy Cthulhu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyobraźcie sobie: bardzo pragniecie Drugiego Przyjścia. Nie możecie się wręcz doczekać zapowiedzianej wtedy pożogi, śmierci, wypruwania flaków, pożerania niemowląt, rozrywania końmi, palenia na stosie, zalewania ulic szlamem i karmienia postronnych rybami przez odbyt. Co wieczór czytacie opis tych wydarzeń, w nocy się wam śni, na prześcieradle zostają plamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle widzicie go. Nie ma co prawda macek, nie jest zielony ani wielkości pomniejszej góry lodowej, ale jest zdecydowanie plugawy. Niewypowiedzianie plugawy. Obiecuje potworności, jakie nadejdą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pełni nadziei idziecie do wyborów. Nie szukacie daleko. Wszak Wielki Przedwieczny będzie na pewno na pierwszym miejscu pierwszej listy wyborczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A potem okazuje się, że znów zagłosowaliście na Kaczyńskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Do tego pomysłu też rezerwuję sobie wszystkie prawa.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6815741012001358979?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6815741012001358979/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/swieta-swieta-i-po-swietach.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6815741012001358979'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6815741012001358979'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/swieta-swieta-i-po-swietach.html' title='Święta, święta i po świętach'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5201603890580338820</id><published>2011-10-08T19:53:00.000+02:00</published><updated>2011-10-08T19:53:10.820+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pieces Of Dreaming'/><title type='text'>Steampunk, revisited</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-V-f-SJZH1Ps/TpCNARhbdjI/AAAAAAAACRQ/ElsfhksQdtQ/s1600/IMG_3341.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-V-f-SJZH1Ps/TpCNARhbdjI/AAAAAAAACRQ/ElsfhksQdtQ/s320/IMG_3341.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;There is something at once human and deeply robotic in this old sewing machine.It looks almost gnomish. I took this picture aerlier today in Żyrardów's last linen factory. All rights to the photo, and ideation behind it, reserved until further notice.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5201603890580338820?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5201603890580338820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/steampunk-revisited.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5201603890580338820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5201603890580338820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/steampunk-revisited.html' title='Steampunk, revisited'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-V-f-SJZH1Ps/TpCNARhbdjI/AAAAAAAACRQ/ElsfhksQdtQ/s72-c/IMG_3341.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6792103794136863304</id><published>2011-10-02T13:42:00.001+02:00</published><updated>2011-10-02T13:43:48.089+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>The Burning House</title><content type='html'>Jakiś czas temu natrafiłam na projekt &lt;a href="http://www.theburninghouse.com/"&gt;The Burning House&lt;/a&gt;. Zasadza się na bardzo prostym pytaniu: Co zabrałbyś ze sobą, gdyby twój dom się palił? i odpowiedziach w formie zdjęć. Bierzesz podłogę i kładziesz na niej to, co chciałbyś ze sobą wynieść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Im starsi uczestnicy, tym ilość gratów, zabieranych z płonącego domu, zdecydowanie maleje. Może to wiek i świadomość, że graty są do niczego niepotrzebne. Może to wiek i świadomość, że z płonącego domu należy wyjść bardzo szybko i zazwyczaj nie będzie czasu na zabieranie ze sobą ulubionych albumów, aparatów fotograficznych, biżuterii po babci, laptopa. Łapiesz kota, portfel, jeśli się da, to jakieś ciuchy na zmianę i wychodzisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest &lt;a href="http://theburninghouse.com/post/10357842609/paul-mading-kwaje"&gt;jeden wyjątek&lt;/a&gt; od tej reguły. Dziewiętnastolatek z Sudanu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6792103794136863304?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6792103794136863304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/burning-house.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6792103794136863304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6792103794136863304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/10/burning-house.html' title='The Burning House'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3365903880189063844</id><published>2011-08-24T14:27:00.000+02:00</published><updated>2011-08-24T14:27:32.873+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Poznań. Miasto nieustannej irytacji</title><content type='html'>&lt;br /&gt;W niedzielę udało mi się wreszcie złapać to nieuchwytne coś, co sprawia, że miasto moje rodzinne od lat kilku wkurwia mnie niemożebnie. Od zimowej wizyty we Wrocławiu wkurwia mnie jeszcze bardziej, niż wkurwiało, kiedy wizytowałam regularnie tylko stolicę państwa naszego - wiadomo, Warszawa siłą rzeczy jest bardziej. Bardziej przyjazna użytkownikowi, powiedziałabym, chociaż nadal nie ma w niej knajpy śniadaniowej z prawdziwego zdarzenia (gdybym miała inwestora, albo gdyby ktoś kupił ode mnie pomysł... to mam fajny pomysł na niewielki biznes, przynoszący zyski).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We Wrocławiu, który po 1989 zaczynał z tej samej pozycji, co Poznań, i czas jakiś biegł za nim truchcikiem, dysząc ciężko, przez ostatnie 10 lat poczyniono nakłady na coś, co nad Wartą zaniedbano - na kulturę. Ta Europejska Stolica Kultury 2016 nie wzięła się znikąd. Tam się dzieje naprawdę sporo fajnych rzeczy, od krasnali począwszy. Historii o Lechu Janerce, lokalu miejskim i dwóch bębnach nawet mi się nie chce przytaczać, ale jak ktoś jej nie zna, niech powie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poznań stał się przez ostatnią dekadę miastem pozbawionym aspiracji. Miastem "Jest dobrze, jak jest i nie będziemy niczego zmieniać". Bo do czego aspiruje w tej chwili Poznań? Co się w nim dzieje takiego, co można określić jako innowacyjne, nastawione na przyszłość, z pomysłem, rozmachem, przestrzenią, wizją? Stadion? Termy? To są usprawnienia codziennego życia. Poznańskie teatry nadal można policzyć na palcach obu rąk, w tym jeden nie ma stałej siedziby, choć mu ją miasto od lat obiecuje (tak, o Polskim Teatrze Tańca mówię. Ciekawe, kiedy się wkurwią i przeniosą do innego polskiego miasta?). Inwestycja kulturalna z prawdziwego zdarzenia powstała za prywatne pieniądze, z prywatnej inicjatywy i opiera się na prywatnych zbiorach i osobistych kontaktach inwestorki. To zdecydowanie za mało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze rok temu narzekałam, ale miałam nadzieję, że coś się zmieni. Nawet miałam ochotę się w tę zmianę angażować, w końcu dojścia do potencjału mam (w kategorii kulturalnych zasobów ludzkich tysiąc obcokrajowców to jest naprawdę spory kapitał wyjściowy). Po czym siłą rzeczy pomieszkałam w Warszawie trochę dłużej i intensywniej, niż... eee... w roku 2010, w którym to nie wiadomo dlaczego porzuciłam na czas jakiś plan wyprowadzki do stolicy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No i ni cholery nie jestem w stanie w tym małym, zapyziałym mieście mieszkać ani chwili dłużej. Wkurwia mnie. Wkurwia mnie ten brak aspiracji, wkurwia mnie wrażenie, że Poznań zatrzymał się gdzieś pod koniec XX wieku i nie ruszył do przodu ani milimetra, wkurwia mnie to, że na dwóch głównych ulicach śródmieścia są albo banki, albo pustostany, i padł sklep spożywczy na rogu Ratajczaka i świętego Marcina, ten sklep, który był tam od zawsze. Wkurwia mnie, że oprócz McDonalda nie ma tam ani jednej kawiarenki, w której można usiąść i napić się kawy. Wkurwia mnie, że nie ma dokąd pójść. Wkurwia mnie, że nie tworzy się nic nowego. A najbardziej wkurwia mnie, że jak chcę pójść w jakieś fajne miejsce, to nieodmiennie idę do Starego Browaru, bo tam mam i fajne kawiarnie, i porządne księgarnie, i obcuję z cholerną sztuką, której w Browarze dzięki Kulczykowej jest jak nasrane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A do tego dziś zalała mnie już w ogóle nagła krew. Od czterech lat prowadziłam bowiem zajęcia pilatesa w jednym miejscu, za tę samą od czterech lat stawkę, która jest stawką uwłaczającą mojemu patentowi, ale "w Poznaniu są takie stawki dla instruktorów" (nic, kurwa, dziwnego, że szczytem mody nadal jest joga, ale o tym w innym czasie). Wymówiłam i dostałam maila z zapytaniem, czy znam jakiegoś innego nauczyciela, ponieważ chcą nadal mieć pilates.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tak sobie pomyślałam - kurwa, mieliście najlepszy pilates w tym pieprzonym mieście, bo Body Control to najlepsza organizacja kształcąca nauczycieli na świecie. Trzeba było się zastanowić, czy nie podnieść nauczycielowi stawek i z nim przenegocjować, żeby został. Cóż. W takim układzie najlepszy pilates w pieprzonym mieście będzie w stolicy. A poznański Uniwersytet Medyczny będzie miał antropologa, który nie będzie musiał się przejmować, czy starczy mu na czynsz i gdzie znaleźć klientów, ponieważ zarabiać będzie w Warszawie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3365903880189063844?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3365903880189063844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/poznan-miasto-nieustannej-irytacji.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3365903880189063844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3365903880189063844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/poznan-miasto-nieustannej-irytacji.html' title='Poznań. Miasto nieustannej irytacji'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1774506729720309374</id><published>2011-08-23T20:02:00.000+02:00</published><updated>2011-08-23T20:02:46.321+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Up in the Air</title><content type='html'>&lt;br /&gt;Najlepsze amerykańskie filmy to filmy o prowincji. O amerykańskim nigdziebądź. Ten film sprzed raptem dwóch lat ma w sobie coś z filmów z lat siedemdziesiątych, tych kręconych już po "Easy Riderze" i "Znikającym punkcie", bez Steve'a McQueena i twardzieli znikąd; jest w nim nastrój przypominający mi, nie wiem dlaczego, "Konwój" Peckinpaha. Och, w sumie to dość proste, powiedziałam sobie właśnie, wszak to film należący do gatunku, który wychodzi Amerykanom najlepiej: film drogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tylko sposób pokonywania przestrzeni się zmienił. Nie samochody, a samoloty, nie przydrożne stacje benzynowe, a lotniska gwarantujące kompletną anonimowość. No właśnie. Na ile anonimowy jest mężczyzna, który ma ekskluzywne karty hotelowe i pokonał trzysta pięćdziesiąt tysięcy mil jednego roku, znany na wszystkich większych lotniskach Stanów Zjednoczonych? Na ile porzucił cały swój bagaż i zamieszkał w chmurach?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Taka prosta historia, przewidywalna, nieskomplikowana, amerykańska do szpiku kości, ale w ten inny amerykański sposób, zdystansowany, racjonalny, pragmatyczny, idealistyczny. A jednocześnie wcale nieprosta, bo o rzeczach trudnych, o emocjach, z którymi nie można sobie dać rady, o szczerości, o lojalności, o miłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Będę o nim myśleć i będę do niego wracać. Jest kolejnym, po filmach Sofii C., dowodem na to, że talent do reżyserii może być dziedziczny (Jason Reitman to syn Ivana Reitmana, który co prawda kręcił głównie poprawne komedie, ale wśród nich jest jeden z moich ulubionych filmów wszechczasów, "Orły Temidy" - znam na pamięć, oglądam zawsze, kiedy leci w TV. Poprawka. Oglądałam, dopóki nie pozbyłam się telewizora). I bardzo ciekawie eksploruje temat femme fatale.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A swoją drogą, ciekawa jestem, jak ta historia potoczyła się dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1774506729720309374?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1774506729720309374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/up-in-air.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1774506729720309374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1774506729720309374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/up-in-air.html' title='Up in the Air'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total><georss:featurename>Eastern Europe</georss:featurename><georss:point>52.41227206000001 16.890411874999927</georss:point><georss:box>38.054504060000006 -28.39199262500007 66.77004006000001 62.172816374999925</georss:box></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4560516931276935499</id><published>2011-08-16T16:03:00.003+02:00</published><updated>2011-08-16T16:24:53.900+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Redaktora! Redaktora!</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dziesięć dni temu poszłam do okulisty i wydałam sporo pieniędzy na nowe okulary, ponieważ dzień wcześniej znalazłam w otchłani szuflad swoje stare szkła. Założyłam je i nagle życie stało się wyraźniejsze. Dzień później młody pan doktor uszczęśliwił mnie nowiną, że moje prawe oko jest słabsze od lewego o pół dioptrii. A do tego oba oczy nadal potrzebują cylindrów. Pan doktor w pewnym momencie badania pokręcił głową i rzekł:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ależ pani fajnie oszukuje. Nauczyła się pani literek na pamięć. To teraz spróbujemy z symbolami. - I zmienił wyświetlane literki w jedną, E,  za to poodwracaną na różne sposoby. - Co jest w dolnym rzędzie?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Alfabet chiński - odparłam zgodnie z moją subiektywną prawdą, na co doktor zachichotał, a potem dopasował mi szkła. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I nagle czytanie przestało być tak cholernie męczące, a literki znów stoją w czarnych, równych szeregach, a nie szarzeją i rozbiegają się z centrum ku rubieżom. Dość trudno jest wyjaśnić osobom, które nie mają astygmatyzmu, jak się widzi, kiedy się go ma - w moim przypadku wrażenie jest takie, jakby litery zamiast pionowo, układały się koncentrycznie od środkowego wyrazu. Spróbujcie czytać po kole. Co więcej, przestała mnie też boleć lewa część głowy, a co za tym idzie, przestałam podejrzewać się o tajemnicze schorzenie neurologiczne, objawiające się niemożnością skupienia na tekście, niechęcią do czytania i w efekcie głupnięciem - w weekend pożarłam trzy książki. Co prawda jedna to powieść graficzna, ale za to ambitna. Dwie inne - zbiór opowiadań Chestertona i "Śmierć w Breslau" Krajewskiego. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zmęczyłam te ostatnią tylko dlatego, że była napisana dobrym stylem. I to chyba jedyna jej zaleta. Mam nadzieję, że Krajewski się później jednak rozwinął - to jego debiut - bo jeśli idzie o fabułę, to książka wyje o redaktora. Takiego, który wyciąłby tam połowę wątków, kazał skupić się na jednym, góra dwóch, rozjaśnił relacje między postaciami, uwiarygodnił psychologicznie głównych bohaterów i narzucił jakąś konwencję. Książkę reklamują w &lt;i&gt;blurbie&lt;/i&gt; jako łączącą elementy "czarnego kryminału" i horroru (dlaczegóż, ach dlaczegóż Wydawnictwo Dolnośląskie przyjmuje do pracy ludzi, którzy nie wiedzą, że czarny kryminał to gatunek literacki, podobnie jak horror, a nie nazwa potoczna tudzież przydomek, który należy zapisywać w cudzysłowie, no dlaczegóż, do cholery?) - jak dla mnie, to jest to raczej średnio udany czarny kryminał historyczny z elementami, zupełnie niepotrzebnymi, spiskowej teorii dziejów rodem z cyklu o Panu Samochodziku. Tym pisanym przez Nienackiego, nie Pilipiuka. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy czytam tego typu książki, po których widać, że autor miał biegunkę pomysłów i nie umiał powściągnąć wyobraźni, a także, że nie miał na podorędziu redaktora, który by mu tekst, niczym krzew różany, obciął ze zbędnych wątków, mam dwie refleksje. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pierwsza: a może powinnam zatrudnić się jako &lt;i&gt;book doctor&lt;/i&gt;, byłabym warta swej wagi w platynie ("Dobry redaktor jest na wagę złota", Lech Jęczmyk, Pyrkon 2000)?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale za nią natychmiast podąża druga: a może powinnam bezwstydnie zerżnąć pewne motywy i napisać tę książkę tak, jak się powinno ją napisać? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie wiem dlaczego, ale ta druga refleksja wydaje mi się bardziej sensowna. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4560516931276935499?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4560516931276935499/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/redaktora-redaktora.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4560516931276935499'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4560516931276935499'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/redaktora-redaktora.html' title='Redaktora! Redaktora!'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6257049286577285814</id><published>2011-08-10T18:35:00.002+02:00</published><updated>2011-08-10T19:12:48.031+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>London Calling</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Szczerze mówiąc, bunty społeczne ostatnich kilku lat niespecjalnie mnie obchodziły. Grecja jest dość daleko i nie odczuwam z nią specjalnego związku, młodych Hiszpanów znam i rozumiem, wobec tego wiem, że sobie poradzą i osiągną swój cel - to wyjątkowo uparta nacja jest - ale ostatnie trzy dni w Londynie hmm... niewąsko mnie wkurwiły, &lt;i&gt;to put in the least offensive way. &lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jestem bowiem londynofilką. Generalnie brytyjkofilką, ale londynofilką szczególnie. Jest to miasto, z którym mam długą i dość trudną relację, na przykład nie mogę do niego jeździć sama jesienią, ale jest to też jedyne miasto za granicą, w którym mogłabym zamieszkać i nazywać je domem. Widziałam inne europejskie miasta, ładniejsze i czystsze, lepiej położone, z ciekawszymi zabytkami, ale w żadnym nie czułam się tak, jak w Londynie. A w Londynie czuję się sobą. Tak w stu procentach, może i w stu dziesięciu. To pewnie kwestia języka, który jest dla mnie językiem emocji (to temat na inną notkę, na pograniczu antropologii lingwistycznej i psychologii).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlatego rozwalanie i palenie miasta, które jest mi tak bliskie, traktuję jak osobistą potwarz. Ale czytając &lt;a href="http://deser.pl/deser/1,111857,10093116,Samotna_kobieta__Sikhowie__kibice__Poznajcie_bohaterow.html"&gt;takie relacje&lt;/a&gt; nabieram nadziei, że za trzy tygodnie, kiedy pojedziemy do Londynu na tygodniowe wakacje, miasto będzie już funkcjonować w miarę normalnie. Ale na pewno będzie o czym rozmawiać z jego mieszkańcami i ciekawa jestem, co mi powiedzą ludzie spotykani w różnych dziwnych miejscach. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;(Londyńczycy bowiem są wyjątkowo serdeczni i gadatliwi, co było dla mnie sporym szokiem, kiedy spędzałam w Londynie dziesięć dni lat temu pięć. Ludzie. Mili, uśmiechnięci, zagadujący, fajni. O niebo sympatyczniejsi od dublińczyków. Może to też wynikało z mojego nastawienia i generalnej radości życia i luzu, jakie ogarniają mnie za każdym razem, kiedy wsiadam do samolotu lecącego do stolicy Zjednoczonego Królestwa.)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I mam taką refleksję na pograniczu antropologii i historii. Londyn niszczą ludzie młodzi i bardzo młodzi, z pokolenia, które spędza dni przyklejone do komputera, funkcjonuje na Facebooku, z komórką w ręku, tu i teraz. Nawet nie dzieci imigrantów - dzieci rodziców, którzy wychowanie oddali w ręce telewizji. Trudno, żeby te bandy gówniarzy zdawały sobie sprawę, że Londyn przetrzymał kilka zaraz, wielkich pożarów, Marię Tudor, kilku królów, którzy się do pełnienia tej funkcji z wielu powodów nie nadawali, sufrażystki*, dwie wojny światowe, z czego jedną, podczas której niemieckie bomby próbowały zrównać miasto z ziemią, rządy labourzystów, Margaret Thatcher, kampanię Bombing Britain, zainicjowaną przez IRA w latach siedemdziesiątych i trwającą do początku lat dziewięćdziesiątych (kiedy byłam w Londynie pierwszy raz, na stacjach metra nie było koszy na świecie, a stojący kilka godzin bez nadzoru samochód odholowano po telefonie zaniepokojonych mieszkańców), kolejnych labourzystów, Spice Girls oraz inwazję Polaków, wobec tego bandy rozwydrzonych nastolatków, chcących ukraść sobie iPhone'a, mieszkańcy stolicy UK wytrzymają tak ze trzy dni. I rzeczywiście - wobec inercji policji (Irlandzka Armio Republikańska, w starciach z tobą kształtowali się doskonali gliniarze, wróć!) londyńczycy już wzięli sprawy w swoje ręce.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeszcze 24 godziny temu w &lt;a href="http://www.amazon.co.uk/gp/movers-and-shakers/sports/ref=zg_bs_tab"&gt;tej kategorii&lt;/a&gt; na amazonie przodowała pałka teleskopowa i kije bejsbolowe. O ile obstawiam, że lansiarskie kije mogły służyć gówniarzom (no bo przecież muszą pasować do iPhone'a i butów, nie?), to już uczciwa pałka teleskopowa już raczej nie. A teraz? Łopata. Obstawiam, że każdy, kto spróbuje przeszkodzić im w odgruzowywaniu stolicy za pomocą łopat oberwie pałkami teleskopowymi. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A brytyjska policja mnie głęboko rozczarowała. Doprawdy, panowie i panie. Tłumaczenie, że nie będziecie strzelać gumowymi kulami i używać armatek wodnych, bo przecież w tłumie są nastolatkowie, to idiotyczne wymówki. Te rozwydrzone bachory, wychowywane bez dyscypliny, powinny dostać porządny wpierdol od władz i przekonać się, co to znaczy ponosić konsekwencje swoich czynów. Pajdokracja i terror młodości jest do dupy. Pewnie dlatego nie praktykowano go w żadnej kulturze, która miała instynkt samozachowawczy i wolę przetrwania. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*zapoznawszy się z metodami działania sufrażystek sprzed pierwszej wojny światowej uważam, że jeśli Londyn przetrzymał je, to nic innego nie było go już w stanie ruszyć&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6257049286577285814?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6257049286577285814/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/london-calling.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6257049286577285814'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6257049286577285814'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/london-calling.html' title='London Calling'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2844090841249506451</id><published>2011-08-09T19:09:00.003+02:00</published><updated>2011-08-09T20:50:05.313+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sucho ma ta palma'/><title type='text'>Esmeralda*, albo jak zostałam piratem drogowym</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czas jakiś temu (w okolicach końca marca) weszłam w posiadanie drogą wymiany towarowo-pieniężnej samochodu. Zielonego dziesięcioletniego Fiata Punto. Co oznaczało, że musiałam sobie przypomnieć, jak się jeździ...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prawo jazdy zrobiłam bowiem lat temu osiemnaście bez czterech miesięcy. Tuż po osiemnastych urodzinach. Wcale nie miałam na to ochoty, ale ojciec zapisał mnie na kurs. Po czym przez osiemnaście lat nie dawał mi kluczyków do swoich kolejnych samochodów. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mój stryj zaczął ze swojego starszego brata kpić otwarcie w momencie, kiedy mój szanowny ojciec pozwolił prowadzić swój samochód mojemu kuzynowi, wówczas dwudziestoletniemu. Ojciec wymyślał coraz bardziej piętrowe argumenty i udawał, że nie widzi rosnącego politowania we wzroku,  jakim patrzył wówczas na niego jego młodszy brat. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cóż - mój ojciec ma pojęcie o kobietach za kierownicą i ich zdolnościach do prowadzenia pojazdów mechanicznych trochę, hmm... dziewiętnastowieczne. No dobrze - jest pod tym względem idiotą. Mam wrażenie, że dopiero podróż na Okęcie z Kreską uświadomiła mu, że kobieta może być lepszym kierowcą od niego. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W każdym razie odbyłam serię lekcji przypominających i zaczęłam używać samochodu własnoręcznie w zeszłym tygodniu. A ściślej, w zeszły weekend. Wtedy też przekonałam się, że:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;a) jestem w stanie wyjechać z sytuacji, gdzie przede mną drzewo, za mną samochód, a do tego jest pod górkę&lt;/div&gt;&lt;div&gt;b) lepiej jeździ się z kimś. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dziś przekonałam się o tym, że b) dość dotkliwie, a mianowicie jadąc solo urwałam komuś lusterko. Głównie dlatego, że na wąskiej ulicy jadący z naprzeciwka pan zajął środek tejże. Oraz, że Jeżyce są w 200% wysycone samochodami, więc ulice pomyślane na to, żeby jeździły nimi dwa samochody, posiadające osobne pasy ruchu, muszą pomieścić też parkujące na skraju ulicy pojazdy, co z wąskiej co prawda, ale swobodnie mieszczącej dwa pojazdy ulicy robi w praktyce drogę rowerową. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poznałam też dość dokładnie okolice Krzesin. Wracając z Dębca na Rataje najszybszą drogą, czyli autostradą, zjechałam przed wiaduktem na Franowie, a nie za nim. Potem dwa razy skręciłam w tę samą, niewłaściwą drogę. I tak z kwadransa wycieczki zrobiła się godzina, podczas której nauczyłam się bardzo szybko skręcać w lewo z podporządkowanej, włączać się do szybkiego ruchu tak z sześć razy oraz bardzo nie ufać innym użytkownikom dróg, ponieważ migacze są dla nich najwyraźniej fanaberią, wymyśloną tylko po to, by ograniczać ich wolność i fantazję. Sygnalizacja zmiany pasa ruchu z lewego na prawy? A po co? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;(oczywiście, mam też spiskową teorię głoszącą, że oni wszyscy pożądają pieniędzy z mojego OC, ale poskramiam swoją paranoję)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na sam koniec dwa razy objeżdżałam parking, aby znaleźć się idealnie pośrodku swego narożnego miejsca parkingowego. Po czym udałam się do domu tramwajem, obserwując z okna kipiący korkami Poznań i doszłam do wniosku, że właściwie nie mam nic przeciwko temu, żeby być kierowcą weekendowym, bo w weekendy nie ma stonki w mieście i jeździ się przyzwoicie oraz długodystansowym, ponieważ prowadzenie samochodu na trasie gdzie może się on rozpędzić jest czystą przyjemnością. Zrozumiałam też mojego ojca, który od jakiegoś czasu powtarzał, że po Poznaniu jeździ się fatalnie. Rzeczywiście. O ile w weekend jeżdżenie samochodem było naprawdę miłym doświadczeniem, zwłaszcza, że towarzyszył mi ukochany mężczyzna (a objechaliśmy właściwie całe centrum), to w dni powszednie jest to jakiś koszmar rodem z Lovecrafta, tylko macek brakuje. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zresztą założenie nabycia Esmeraldy od początku było takie, że w zbyt wiele miejsc poza miastem nie mogę pojechać bez samochodu, na przykład zlikwidowali bezpośrednie pociągi z Poznania do Jeleniej Góry. Po mieście wolę zdecydowanie poruszać się komunikacją masową - no chyba, że wcześnie rano, wieczorem i w weekendy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*Samochód ochrzcił się niejako sam. W sobotę Artur zatrzymał się nagle i powiedział:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Hail Discordia, hail Eris!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- He? - zapytałam dość inteligentnie, zamykając drzwi do auta. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nie czytałaś trylogii "Iluminati"? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Czytałam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A pamiętasz regułę piątek? To popatrz - i pokazał mi tablicę rejestracyjną, na której stało 00532. - Pięć cyfr, w tym piątka i sumujące się do piątki. Dyskordia!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nie możemy nazwać samochodu Eris ani Dyskordia, bo to źle wróży - powiedziałam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- To może zielone jabłuszko? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Granny Smith?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Co?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Te zielone jabłuszka się tak nazywają, Granny Smith. Jak Granny Weatherwax. Oooo! Esme! Esmeralda! Szmaragdowa!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Wiesz co - powiedział Artur po chwili. - Ja myślę, że my jej wcale tego imienia nie wymyśliliśmy, tylko ono czekało, aż je odkryjemy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2844090841249506451?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2844090841249506451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/esmeralda-albo-jak-zostaam-piratem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2844090841249506451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2844090841249506451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/esmeralda-albo-jak-zostaam-piratem.html' title='Esmeralda*, albo jak zostałam piratem drogowym'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6507519346593243373</id><published>2011-08-03T18:28:00.002+02:00</published><updated>2011-08-03T18:46:12.648+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Tak dla podtrzymania rozmowy</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/span&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;&lt;i&gt;I myself have never been able to find out precisely what feminism is: l only know that people call me a feminist whenever I express sentiments that differentiate me from a doormat.&lt;/i&gt;&lt;/span&gt;&lt;div&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt; -Rebecca West, w roku 1913&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;Po dziewięćdziesięciu ośmiu latach, w kraju, gdzie lewicowa partia nie wystawiła kobiet na jedynkach list wyborczych w takiej ilości, by zagwarantować ich trzydziestopięcioprocentową obecność w swej sejmowej reprezentacji po jesiennych wyborach, te słowa niestety nadal mają sens. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;Czytam sobie artykuły o genderze, feminiźmie i płci. Również o Mahatmie Gandhim, ruchach południowoamerykańskich, wchodzeniu Brytyjek pakistańskiego pochodzenia do przestrzeni publicznej, zmianach w polskich weselach na Podhalu i nasuwa mi się jedno pytanie: kiedy wreszcie obecność kobiet w przestrzeni "publicznej" (definiowanej przez mężczyzn jako "publiczna" i postrzegana jako domena męska) przestanie być ze strony tych mężczyzn postrzegana jako zagrożenie? &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;Oraz: kiedy wreszcie mężczyźni "u władzy" przestaną, do jasnej cholery, traktować władzę jako zabawkę, grzyby halucynogenne i wielką sztuczną cipę do publicznego masturbowania się przez cały czas tej władzy sprawowania, tylko dotrze do nich, że jest ona przede wszystkim odpowiedzialnością, a nie sposobem na łatwe zarabianie kupy kasy? Kiedy do tych rozbestwionych, nieodpowiedzialnych idiotów dotrze wreszcie, że kraj to nie jest ich poletko?&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Times; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"   style="font-family:Times;font-size:100%;"&gt;Mam takie wrażenie, że jedno może się łączyć z drugim. &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6507519346593243373?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6507519346593243373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/tak-dla-podtrzymania-rozmowy.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6507519346593243373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6507519346593243373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/tak-dla-podtrzymania-rozmowy.html' title='Tak dla podtrzymania rozmowy'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7325214441275154033</id><published>2011-08-02T23:19:00.003+02:00</published><updated>2011-08-02T23:22:55.884+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Refleksja</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak to dobrze, że mam długie do ziemi zasłony. Dzięki temu mogę udawać, że nie wiem, że kot miauczy zza jednej z nich, domagając się wypuszczenia na balkon. Mogę, na przykład, rżnąć głupa i sądzić, że kot znajduje się gdzie indziej (szafka, umywalka, pralka, inny wymiar, Alfa Centauri) lub, że zasłona nagle ożyła, nabrała cech kocich i wydaje z siebie dźwięk dziwnie zbliżony do dźwięków zarezerwowanych zwykle dla przedstawicieli gatunku Felis domestica. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niesamowite robią teraz te zasłony w Ikei, no. Kto by pomyślał, że wmontowali w nie system dźwiękonaśladowczy. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7325214441275154033?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7325214441275154033/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/refleksja.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7325214441275154033'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7325214441275154033'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/08/refleksja.html' title='Refleksja'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3154085772631506035</id><published>2011-07-18T22:00:00.004+02:00</published><updated>2011-07-18T22:15:19.600+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Instrukcja obsługi mieszkania</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;1. Kup mieszkanie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;2. Przez dziesięć lat remontuj, zmieniaj, przestawiaj, tak średnio raz na rok. W końcu znajdź Idealne Ustawienie Sprzętów, umożliwiające utrzymanie porządku. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;3. Powiedz sobie pod nosem: "Kurwa, jak ja mam mało ciuchów/gratów", odkrywszy, że po wypełnieniu komód i szafek w kuchni nadal masz w nich masę miejsca. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;4. Skonstatuj, że jedyną rzeczą, jakiej masz w nadmiarze, są książki. Pogratuluj sobie decyzji zakupu regałów, do których można montować dostawki.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;5. Miesiąc po odnalezieniu Ustawienia Idealnego ni stąd, ni zowąd zwiąż się z kimś z innego miasta, do którego zawsze chciałaś się przeprowadzić, ale trzymało cię na miejscu mieszkanie (które, tak między nami, jest dość mocno zajebiste)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;6. Odkryj, że trzydzieści metrów kwadratowych też jest fajne. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;7. Ustalcie Idealne Ustawienie Sprzętów na Trzydziestu Metrach Kwadratowych w ciągu kwadransa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;8. Zdziw się. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;8i1/2: Zadaj sobie po raz kolejny pytanie bez odpowiedzi, brzmiące: "Na chuj mi tyle książek?!"&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak policzyliśmy, razem mamy trzydzieści cztery metry bieżące literatury. Metr się dubluje, na szczęście. Na szczęście też trzydzieści metrów jest trzydziestoma metrami wysokimi na metrów trzy bez trzydziestu centymetrów. Będziemy potrzebowali drabiny. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poza tym, z przyczyn bliżej mi nieznanych, wczoraj wieczorem dostaliśmy ataku limerykotwórstwa. Plugawolimerykotwórstwa. Zapamiętaliśmy tylko jeden jego owoc:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Raz pewna dewotka w Szczecinie&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dupę swoją odciskała w glinie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gdy pytali ją, czemu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rzekła: "Wszechmogącemu&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pokazuję, że ciasno w szczelinie". &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mam pewne podejrzenia, że w związku z pełnią zostaliśmy tymczasowo opętani przez ducha Joe Alexa, ponieważ ja naprawdę nie umiem układać limeryków.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3154085772631506035?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3154085772631506035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/instrukcja-obsugi-mieszkania.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3154085772631506035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3154085772631506035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/instrukcja-obsugi-mieszkania.html' title='Instrukcja obsługi mieszkania'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7081843218320703525</id><published>2011-07-13T12:02:00.001+02:00</published><updated>2011-07-13T12:03:32.293+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Czterysta szósty, z czymś, co mi się podoba</title><content type='html'>&lt;a href="http://imgs.xkcd.com/comics/alternative_energy_revolution.jpg" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 726px; height: 969px;" src="http://imgs.xkcd.com/comics/alternative_energy_revolution.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7081843218320703525?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7081843218320703525/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-szosty-z-czyms-co-mi-sie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7081843218320703525'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7081843218320703525'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-szosty-z-czyms-co-mi-sie.html' title='Czterysta szósty, z czymś, co mi się podoba'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1485685535075404450</id><published>2011-07-08T10:18:00.005+02:00</published><updated>2011-07-08T14:42:54.795+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Czterysta piąty, z warszawskimi lodówkami</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce, jaką wtedy jawiła się Warszawa, miałam styczność z lodówką Skały. Niestety, nie mam w tej chwili pod ręką archiwum swoich poprzednich blogów, nie wkleję więc opowieści o Cthulhu o smaku porzeczkowym i Yog-Soggocie, a także ewolucji zawartości lodówki do pustki, jednakowoż zaczęłam wtedy podejrzewać, że z warszawskimi lodówkami może być coś nie tak. Podejrzenia potwierdziły empiryczne badania zawartości lodówki mojej kuzynki, w której pojawiały się wydzielone porcje dla domowników i ani grama niczego więcej, na przykład fantazji. Jeśli między śniadaniem a obiadem miało się ochotę na kanapkę z białym serem, a nie było go w menu na ten tydzień - miało się przechlapane. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lodówki warszawskie chorują na specyficzna odmianę anoreksji. Te zapakowane do granic możliwości nabywają nagłej entropii i wszystko, co w nich jest przerabiają na kompost w tempie niespotykanym nawet w lasach tropikalnych. Tresują swoich użytkowników, by wkładali do ich wnętrza jak najmniej żywności. Im bardziej nowoczesna i designerska lodówka, tym bardziej opiera się ona chłodzeniu i przechowywaniu. W im bardziej nowoczesnym wnętrzu się znajduje, tym bardziej straszy połaciami białej, bezkresnej pustyni. No dobra, przesadzam, ale z drugiej strony: trend w projektowaniu wnętrz jest taki, by zmniejszać kuchnię. Nowoczesny mieszkaniec dużego miasta jada na mieście. Nie potrzebuje dużej kuchni ani pełnej lodówki. Wobec tego ekstradesignerska lodówka, która MUSI w mieszkaniu się znaleźć, podobnie jak ceramika łazienkowa zaprojektowana przez Philippe'a Starcka albo inną Zahę Hadid, stoi pusta. Ale wstyd byłoby takowej nie mieć. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lodówka Artura jest gdzieś na pograniczu. Jest w niej pokaźny plaster boczku, jajka i cebula, a także dwie butelki piwa, da się więc zjeść uczciwy posiłek, posługując się jej zawartością, którą jednakowoż trzeba później uzupełnić. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mam nadzieję, że po remoncie jej nie odbije. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS. Artur mówi, że w lodówce jest też biały ser, cebula, musztarda i sos rybny. Owszem, są. Cofam to, co napisałam wcześniej.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1485685535075404450?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1485685535075404450/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-piaty-z-warszawskimi.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1485685535075404450'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1485685535075404450'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-piaty-z-warszawskimi.html' title='Czterysta piąty, z warszawskimi lodówkami'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4842942338880592018</id><published>2011-07-04T22:04:00.002+02:00</published><updated>2011-07-04T22:14:45.216+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mogę to opublikować?'/><title type='text'>Czterysta czwarty, z teorią</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Bez ciebie wszystko jest małe, szare i obrzydliwe - mówię mojemu facetowi. - Jak mysz. O, to wyjaśnia, dlaczego kobiety boją się myszy!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Bo myszy to metafora życia bez faceta? Ciekawy ciąg skojarzeń.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- ... Trochę to seksistowskie, nie? - reflektuję się. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jednakowoż to wyjaśniałoby, dlaczego tyle niesparowanych kobiet trzyma koty. Koty może nie łapią i nie mordują tych momentów, kiedy wszystko jest małe, szare i obrzydliwe, ale samą swoją obecnością trzymają je na dystans od damy, z którą mieszkają. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4842942338880592018?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4842942338880592018/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-czwarty-z-teoria.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4842942338880592018'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4842942338880592018'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-czwarty-z-teoria.html' title='Czterysta czwarty, z teorią'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4895716183462269394</id><published>2011-07-04T17:13:00.002+02:00</published><updated>2011-07-04T18:35:14.499+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Czterysta trzy, z niewyspaniem</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wstałam o piątej trzydzieści, o szóstej trzydzieści wsadziłam Artura do pociągu na wschód, a potem dwie godziny jeździłam w deszczu po Poznaniu, przypominając sobie, jak się prowadzi samochód. Już wiem - w deszczu bardziej upierdliwie, niż w słońcu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jesienią przeprowadzę się do Warszawy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4895716183462269394?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4895716183462269394/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-trzy-z-niewyspaniem.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4895716183462269394'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4895716183462269394'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/czterysta-trzy-z-niewyspaniem.html' title='Czterysta trzy, z niewyspaniem'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8343127913672998112</id><published>2011-07-01T10:51:00.007+02:00</published><updated>2011-07-08T13:33:11.901+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sucho ma ta palma'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Notka czterysta druga, z szokiem poznawczym (pomniejszym)</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Wczoraj mój kumpel, który z niezrozumiałych dla mnie do końca powodów uważa, że moje notki o wydźwięku feministycznym oznaczają, że nie lubię mężczyzn, zadał mi najdziwniejsze pytanie na świecie. Zaraz po tym pytaniu, które szło chyba, dlaczego ja nie lubię mężczyzn, bo wszak muszę ich nie lubić, skoro jestem w stanie pojechać po nich jak po łysych kobyłach. Pytanie brzmiało:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A czy Artur wie, jakie ty masz poglądy?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pytanie owo zakłada chyba, że:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;a) Arturowi chuć rzuciła się na zdolności kognitywne i nie zwraca uwagi na moje poglądy, jak mu chuć przejdzie, to ucieknie z krzykiem. Zwraca, zwraca. Ma podobne. Rodzice dobrze go wychowali&lt;/div&gt;&lt;div&gt;b) ja ukrywam swoje poglądy przed mężczyzną, z którym chcę spędzić jak najwięcej reszty życia. Fakt: można być w związku i nie być ze sobą szczerymi. No można. Ale lepiej być samemu.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;c) moje poglądy powinny były mi przejść po znalezieniu chłopa, jak choroba, bo wszak wynikały tylko i wyłącznie z tego, że nikt mnie nie chciał i byłam zgorzkniałą starą panną, obrażoną na mężczyzn za to, że nikt mnie nie chce, skoro więc zastosowano lekarstwo w postaci chłopa, to choroba zwana feminizmem powinna była minąć. Obawiam się, że moje poglądy są chorobą nieuleczalną,  wrodzoną i do tego odziedziczoną, po ojcu zresztą. I będą się przenosić. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak, jestem wkurwiona.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8343127913672998112?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8343127913672998112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/notka-czterysta-druga-z-szokiem.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8343127913672998112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8343127913672998112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/07/notka-czterysta-druga-z-szokiem.html' title='Notka czterysta druga, z szokiem poznawczym (pomniejszym)'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8369254686752356494</id><published>2011-06-30T15:51:00.003+02:00</published><updated>2011-06-30T16:14:48.072+02:00</updated><title type='text'>Post czterysta pierwszy, z tezą</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Wczoraj rano w tramwaju linii numer sześć, zmierzającym z przystanku Bułgarska ku centrum, zderzyłam się z polską staruszką w najgorszym wydaniu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Polska staruszka to taki rodzaj babsztyla, który w środkach komunikacji miejskiej zachowuje się na różne sposoby, ale zawsze mają one na celu pokazanie światu oraz siedzącym, jak to staruszka strasznie cierpi, że nie ma dla niej wolnego miejsca. Sapie, na przykład. Stoi nad głową i ugina się niczym lelija. Kiedyś w niemal pustym tramwaju taka staruszka, najwyraźniej nie mogąc znieść tego, że młody człowiek śmie siedzieć, położyła mojemu kumplowi swoje siatki z zakupami na kolanach. Zazwyczaj do środka komunikacji dobiega chyżo niczym łania, przepycha się, by wejść do niego pierwsza, po czym zaczyna szopkę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Jedna taka stanęła mi wczoraj nad głową i zażądała, bym ustąpiła jej miejsca. Podniosłam wzrok znad czytanej książki. Zdjęłam okulary przeciwsłoneczne. Rozejrzałam się po tramwaju. Za mną siedział dziarski pięćdziesięciolatek, a po oknie po przeciwnej stronie wagonu jeszcze bardziej dziarski dwudziestolatek.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;- Nie wstanę - poinformowałam staruszkę. - Nie mam zwyczaju wstawać, kiedy mężczyźni siedzą. Niech ich pani poprosi, żeby ustąpili miejsca. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Głos mam odpowiedni. Donośny, rzekłabym, w końcu nim pracuję. Zaręczam, że wymienieni panowie usłyszeli, co powiedziałam. Żaden z nich jednak nie zmienił ani pozycji, ani wyrazu twarzy, upodabniającego ich do trawożerców w akcie trawienia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Staruszka - chuda, żółta, z włosami ufarbowanymi na chamską czerń - zatrzęsła się z oburzenia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;- Ale oni nie siedzą na miejscu, które trzeba ustąpić! - zaargumentowała. Zaiste - siedziałam na miejscu dla inwalidy. I zupełnie, ale to zupełnie nie widziałam powodu, dla którego ja - trzydziestoparoletnia kobieta - mam wstać z tego miejsca i ustąpić go siedemdziesięcioletniej prukwie, skoro dwa inne siedzenia zajmowały jednostki ludzkie bardziej do tego ustępowania predestynowane. Ale nie chciało mi się też wyjaśniać tej pani, o co dokładnie walczyła Emmeline Pankhurst. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;- A ja jestem w trzecim miesiącu ciąży - odpaliłam więc. Nie, nie jestem. Ale ciekawa byłam, czy podziała. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Oczywiście, że nie podziałało. Pani zasugerowała, że jestem też niewidoma. Ale zorientowała się chyba, że ze mną nie wygra (a potrafię wypiąć brzuch tak, że wyglądam i na siódmy miesiąc, zaręczam wam - pilates uczy różnych sztuczek ) i dała spokój. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;A ja wysiłkiem woli porównywalnym nie wiem z czym powstrzymałam się, wysiadając, od zasugerowania jej, że jak sobie wychowały panie z jej pokolenia synów i wnuków, tak teraz stoją w tramwajach. A bo to raz widziałam sytuację, gdzie czteroletni albo pięcioletni grubasek z tępym wyrazem twarzy rozwalał się na siedzeniu, słysząc "Siadaj, siadaj, babcia postoi"? A bo to raz słyszałam pretensje synków, że nie mają obiadku w domu? I te kretynki, zapatrzone w homo sapiens z dyndającym penisem, spełniały wszystkie zachcianki i rozkazy księciunia. No bo to chłopiec! &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;Dziś pod zdjęciem facebookowym jednego z prawicowych publicystów, na którym dumnie prezentuje żonę (drugą chyba) i dwie córki (grube) przeczytałam parę podpisów, które brzmiały mniej więcej: Ładna rodzina, ale gdzie syn? Mam taką tezę, że ci, którzy je napisali, nie ustępują miejsca staruszkom w tramwajach. Rozpuszczeni przez matki do granic możliwości nigdy nie zostali nauczeni szacunku dla kobiet. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-tab-span" style="white-space:pre"&gt; &lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8369254686752356494?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8369254686752356494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/06/post-czterysta-pierwszy-z-teza.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8369254686752356494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8369254686752356494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/06/post-czterysta-pierwszy-z-teza.html' title='Post czterysta pierwszy, z tezą'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3680011787961415522</id><published>2011-06-14T20:03:00.005+02:00</published><updated>2011-06-14T20:49:42.668+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>MPGM Neverending Story Strikes Back</title><content type='html'>Jakiś czas temu spotkałam się z założeniem, że związek rzucił mi się ujemnie na publikowanie w Internecie. Nic bardziej błędnego. To znaczy, owszem, jestem zadowolona, nawet bardzo. Ujemnie na publikowanie w Internecie wpływa jednakowoż brak do tegoż Internetu dostępu, czego doświadczyłam w zeszłym tygodniu. Albowiem dzień po tym, jak wkurwił mnie dzień dziecka, MPGM postanowił wkurwić mnie bardziej i na klatce schodowej pojawiła się karteczka informująca, że od 6 do 10 czerwca nie będę miała w domu gazu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moja kamienica stanęła sobie w latach trzydziestych ubiegłego wieku i jak na kamienicę staruszkę przystało, nie ma centralnego ogrzewania, jeno piece węglowe i junkersy, niekiedy zaś - w tych bardziej nowoczesnych mieszkaniach - jedynie junkersy, które jednocześnie ogrzewają wodę tłoczoną do rur, które tężę wodę rozdzielają pomiędzy kaloryfery i krany. Na przykład u mnie w mieszkaniu tak jest. Innymi słowy, kiedy wyłączają gaz, nie mam ani ogrzewania, ani ciepłej wody, choć mogę użyć farelki i czajnika. Kiedy wyłączają prąd, mogę zagrzać sobie wodę na gazie, o ile mam w domu zapałki, bo nowoczesna kuchenka zapalana jest iskrą piezoelektryczną. Podobnie jak piec CO, który działa jedynie podłączony do prądu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jak można się domyślić, część dni owych przemieszkałam u rodziców, a część w Warszawie. W Warszawie nie miałam czasu na pisanie bloga, ponieważ mój ukochany podsunął mi pod nos to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe src="http://www.youtube.com/embed/8xPUdFaraoQ" allowfullscreen="" width="560" frameborder="0" height="349"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;a poza tym prowadziliśmy życie towarzyskie, niekiedy dość intensywne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;U rodziców zaś nie miałam czasu na pisanie bloga, ponieważ nie miałam dostępu do Internetu. Nietoperze bowiem tak ustawiły sobie dostęp do WiFi, że trzeba dodać adres maski, czy jakkolwiek się to nazywa, na kompie głównym, a problem polega na tym, że oni nie wiedzą, jak to zrobić, bo ktoś im to WiFi instalował, a oni nie patrzyli mu na ręce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, moja matka jest informatykiem, nic się przez ostatnie lata nie zmieniło...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A poza tym wszyscy zdrowi, kot gruby, dziękuję, a ja zostałam zarażona apple'ozą i jej stan ostry przekształcił się w macintoshycę przewlekłą i najprawdopodobniej nieuleczalną. Ma to całkiem sporo wspólnego z kontrabandą przemyconą dla mnie ze Stanów.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3680011787961415522?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3680011787961415522/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/06/mpgm-neverending-story-strikes-back.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3680011787961415522'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3680011787961415522'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/06/mpgm-neverending-story-strikes-back.html' title='MPGM Neverending Story Strikes Back'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/8xPUdFaraoQ/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2221744816450205767</id><published>2011-06-01T14:35:00.002+02:00</published><updated>2011-06-01T14:41:45.271+02:00</updated><title type='text'>Dzień Dziecka</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jestem niewyspana. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wkurwiona. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przesoliłam risotto i szparagi okazały się stare, a stare szparagi smakują starą dną moczanową.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jest obrzydliwie gorąco, ale gdzieś czai się burza, które jebie mnie młotkiem za lewym okiem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaczęłam dzień pracy o dziewiątej, skończę o dwudziestej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jestem w połowie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po mieście pałętają się bandy rozwrzeszczanych przedszkolaków i uczniów szkół podstawowych. Nie znam lepszej reklamy środków antykoncepcyjnych, niż wyjący niczym syrena pożarowa pięciolatek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jeśli ktoś masochistycznie chce dostać wpierdol, niech się zgłosi. Jeśli ktoś zna kogoś, komu chce spuścić wpierdol, niech pokaże paluszkiem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak ja kurwa nie znoszę lata w mieście. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2221744816450205767?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2221744816450205767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/06/dzien-dziecka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2221744816450205767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2221744816450205767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/06/dzien-dziecka.html' title='Dzień Dziecka'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7572155460803839359</id><published>2011-05-26T22:20:00.004+02:00</published><updated>2011-05-26T23:32:52.964+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Matematyka kreatywna</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poszłam dzisiaj, zupełnym przypadkiem, do iSpota, pomiziać macbooka. Na decyzję tę wpłynęły najprawdopodobniej okoliczności takie, jak długotrwała ekspozycja na komputer z jabłuszkiem. Ekspozycja ta jest skutkiem ubocznym wejścia w związek o podłożu romantycznym, którego współuczestnik posiada wyżej wymieniony komputer. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mam pewne podejrzenia, że apploza przenosi się drogą kropelkową. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pomiziałam sobie to cudo, usłużna panienka pokazała mi parę jego funkcji i w momencie, kiedy postanowiła przedstawić mi bliżej program do katalogowania zdjęć, dostałam lekkiej wścieklizny. No dobrze, dostałam jej wcześniej, widząc specyfikację, w której stało sobie radośnie, że dwurdzieniowy procesor 2,4 GHz oraz, że 250 GB pamięci na dysku, o 4 RAM podręcznej nie wspominając. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Komputer, na którym pracuję od pięciu lat ma owszem, dwurdzeniowy procesor, całe 1,3 GHz oraz 80 GB dysku. Pamięci podręcznej zaś ma 1 GB RAM tylko dlatego, że Pibis dołożył dwa lata temu jedną kość. Chyba zrobił to z litości. W każdym razie, gdyby urządzono zawody na najdłużej otwierający się komputer to jestem przekonana, że mój byłby w pierwszej dziesiątce. Zazwyczaj włączam go rano, idąc do kuchni na śniadanie. W kuchni wlewam wodę do filtra. Czekam, aż się przefiltruje. Potem ją gotuję. Robię sobie kawę. I kanapki. Wracam z kanapkami i kawą do salonu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dwie kawy rano piję zazwyczaj dlatego, że pierwszą zdążę wypić, zanim się komputer uruchomi, a lubię pić kawę przy czytaniu maili. Dobrze, że nie lubię jeść przy tym kanapek, ponieważ mam przemożne wrażenie, że dwa śniadania zbliżyłyby mnie niebezpiecznie szybko do kształtu idealnego. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie o to jednakowoż mi chodzi. Wyszłam z tego salonu z przekonaniem, że kiedyś wejdę w posiadanie drogą wymiany pieniężno-towarowej małego, białego komputerka z jabłuszkiem na okładce, ponieważ na macbooka pro mnie nie stać. Po czym tknęło mnie, że mój przyszywany młodszy brat (żeby było zabawniej, pracownik drugiego Imperium, tego mającego siedzibę w kolebce grunge'u) przyjeżdża do Polski na ślub naszej siostry (jego rodzonej, mojej przyszywanej). Postanowiłam więc sprawdzić ceny produktów Apple'a w Stanach. Skoro w Polsce macbook kosztuje cztery kafle, to - rozumowałam - w Stanach pewnie też będzie kosztował jakieś nieziemskie pieniądze i będzie tańszy o jakieś dwieście złotych, więc nie ma sensu kłopotać brata. Weszłam na stronę i przetarłam oczy. A potem przetarłam je jeszcze raz. Różnica w cenie między macbookiem a macbookiem pro w Stanach wynosiła 200 baksów, zaś między jednym i drugim w Polsce 1100 złotych.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;OK, ja jestem tak stara, że pamiętam czasy, kiedy dolar kosztował 5 złotych, a funt szterling stał w granicach siedmiu, ale sądziłam, że minęły one jakieś piętnaście lat temu. Najwyraźniej jednak wróciły, i to z przytupem. Co więcej, cena dolara fluktuuje, ale nie zamierzam tego obliczać, bo zwyczajnie nie ogarniam, z matematyki zawsze byłam zdolna inaczej - wychodzi mi jednak, że waluta amerykańska sztuk jeden jest więcej warta, kiedy wymienimy ją na macbooka pro, niż kiedy wymienimy ją na zwykłe małe białe. Dziwne. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Co nie zmienia faktu, że macbook pro kosztuje w Stanach o 1500 złotych mniej, niż w Polsce i tutaj mnie kompletnie moje zdolności matematyczne zawodzą. Nie rozumiem, jak to się dzieje i bardzo proszę, nie tłumaczcie mi tego jak chłop krowie na rowie, bo ja nie chcę rozumieć, chcę się tylko podziwić. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na szczęście mam pusty kubek ze Starbucksa, który pomaga na ostre ataki applozy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I tak, wiem, że za te pieniądze mogę mieć coś na Windozie albo na Linuksie o znacznie lepszej specyfikacji. Obawiam się jednakowoż, że nie będzie mieć tego zajebistego programu do katalogowania zdjęć. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7572155460803839359?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7572155460803839359/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/matematyka-kreatywna.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7572155460803839359'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7572155460803839359'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/matematyka-kreatywna.html' title='Matematyka kreatywna'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8250245180656198831</id><published>2011-05-23T18:32:00.004+02:00</published><updated>2011-05-23T19:19:00.078+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Wędrówki Ludów</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po wczorajszej podróży powrotnej z Katowic do Warszawy zaczynam mieć podejrzenia, że PKP to odpowiednik ciotki chorej na neurastenię albo innego globusa. Szkodzi im właściwie wszystko: upały, mrozy, deszcze, susze, zmiana czasu, zmiana rozkładu, zmiana prezydenta. Być może część z lokomotyw taboru PKP sypia otulona kocykami, a rankiem trzęsie się od kaszlu i musi być delikatnie głaskana i namawiana do wyruszenia na tory. Tory powinno się odziewać w specjalne wełniane getry, żeby im nie zaszkodziły zmiany pogody. Semaforom zaś należałoby sprawić kaloszki, kurtki rybackie i kapelusze a la Miś Paddington, albowiem zdecydowanie nie służy im wilgoć. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po burzy, która przeszła Mazowszem wyłączył się bowiem system automatycznych semaforów i pociągi stały sobie w szczerym polu na CMK, czekając, aż dostaną sygnał telefoniczny, że mogą ruszać. Nasz miał osiemdziesiąt minut spóźnienia, czyli w Warszawie zamiast o dwudziestej trzeciej, byliśmy o dwudziestej czwartej dwadzieścia. Zaczynam mieć podejrzenia, że kiedy udam się na grób moich dziadków, ujrzę po stronie dziadka bardzo spulchnioną ziemię, albowiem on się w tym grobie nie przewraca. On się już dawno zmienił w turbinę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A ja rano musiałam wrócić do tego zdychającego powoli miasta, które dawno temu przestało być moje. Nigdy nie zrozumiem, skąd u mnie ta skłonność do masochizmu i samoumartwiania, która przejawia się od czasu do czasu w odmawianiu sobie tego, na co mam ochotę i co sprawia mi przyjemność. W tym wypadku przybrała kształt przekonania, że skoro ma się mieszkanie i pracę, i rodzinę w Poznaniu, to należy zagryźć zęby i pogodzić się z faktem, że się tego miasta nie opuści. Przekonywałam też samą siebie, że jeśli na pytanie "A po co chcesz wyjeżdżać?" odpowiadałam "Bo tam będę szczęśliwsza", oznaczało to, że coś jest ze mną nie tak, bo powinnam być szczęśliwa z tym, co mam i takie gonienie za szczęściem gdzie indziej już się kiedyś dla mnie fatalnie skończyło. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cóż, teraz tak jakby nie mam wyjścia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Plusem bycia po trzydziestce i z bagażem różnych doświadczeń jest to, że ma się wystarczająco dużo danych do podjęcia właściwych decyzji, szybko. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8250245180656198831?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8250245180656198831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/wedrowki-ludow.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8250245180656198831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8250245180656198831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/wedrowki-ludow.html' title='Wędrówki Ludów'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7448011890682250551</id><published>2011-05-09T22:09:00.005+02:00</published><updated>2011-05-09T22:14:01.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Phi</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mo. pojechała do Japonii. Na dwa lata.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ida do Kanady. Na dwa miesiące, ale zawsze. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pibisy nadal siedzą w Irlandii. Melona mają po sąsiedzku. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Że mieszkanek Torunia palcem pokazywać nie będę!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ani o nadal bujającym na Cykladach mężczyźnie* nie wspomnę (bo wraca w sobotę).&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;(tym razem odpuszczę Ostremu, który w Warszawie)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W tym wszystkim pojawia się pytanie:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Co ja jeszcze robię w tym śmiesznym mieście?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*na stałe mieszkającym w stolicy&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7448011890682250551?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7448011890682250551/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/phi.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7448011890682250551'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7448011890682250551'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/phi.html' title='Phi'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3051114635978330863</id><published>2011-05-01T22:51:00.003+02:00</published><updated>2011-05-01T23:03:43.088+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kot'/><title type='text'>Nie ma sprawiedliwości na tym świecie</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przewidując, że kota na pewno zademonstruje za pomocą pęcherza swoje niezadowolenie i coś postanowi olać, zostawiłam na środku pokoju buty, które się nie rozpadają i są bardzo wygodne, ale po czterech latach użytkowania są też reprezentacyjne inaczej. Kiedyś były białe. Teraz są częściowo jasno, a częściowo ciemnobrudnoszare. Niestety, są też Ecco. A to oznacza, że dzieła zniszczenia na nich dokonać może albo walec, albo ogień, albo kot. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na łóżku zostawiłam też torebkę, którą zamierzałam zawieźć mojej matce, ale zapomniałam ją wczoraj ze sobą zabrać.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kiedy zadzwoniłam dziś rano, matka ze stoickim spokojem powiedziała, że da tę torebkę do czyszczenia albo ją sobie wypierze. Ja zastanawiam się nad kupnem jakiegoś preparatu do wywabiania plam z zamszu. Może benzyna ekstrakcyjna będzie dobra. Muszę tylko używać jej w miejscu, w którym ewentualne zaprószenie ognia nie będzie oznaczało puszczenia z dymem całej chałupy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakby tego było mało, mój mężczyzna buja sobie na Cykladach i co dzień dostarcza interesujących anegdotek. Ja czytam "The Children's Book" A. S. Byatt* i zastanawiam się nad kolejną przeróbką jakiegoś greckiego mitu. Ostatnio frapuje mnie dość mocno, co zrobiła Penelopa, kiedy dowiedziała się, że wojna trojańska trwała lat dziesięć, a jej mąż wracał do niej lat dwadzieścia, z czego dziewięć i pół spędził na wyspie u jakiejś nimfy, a teraz zasłania się tym, że nimfa podawała mu środek psychoaktywny, skutecznie blokujący pamięć. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A powinnam pisać doktorat. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*uwielbiam tę panią, aczkolwiek nie zamierzam zbliżać się do polskich tłumaczeń. Tak na wszelki wypadek, ponieważ tłumacz musiałby być zwyczajnym geniuszem. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3051114635978330863?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3051114635978330863/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/nie-ma-sprawiedliwosci-na-tym-swiecie.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3051114635978330863'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3051114635978330863'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/05/nie-ma-sprawiedliwosci-na-tym-swiecie.html' title='Nie ma sprawiedliwości na tym świecie'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4815742728708948878</id><published>2011-04-29T23:48:00.002+02:00</published><updated>2011-04-29T23:52:49.944+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Notka powrotna</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wróciłam. Kota przeżyła, zasikała tylko skraj kapy okrywającej kanapę. Ale za to wygląda na to, że uczyniła to wielokrotnie, za co w pewien sposób jestem jej wdzięczna, bo to oznacza, że mogę kupić nową kapę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Obawiam się, że poziom niedopieszczenia kota uniemożliwia zdanie jakiejkolwiek bardziej szczegółowej relacji, wobec tego zdam ją, kiedy zwierzę przestanie miauczeć żałośnie i ładować mi się na kolana. To może potrwać. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4815742728708948878?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4815742728708948878/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/notka-powrotna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4815742728708948878'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4815742728708948878'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/notka-powrotna.html' title='Notka powrotna'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3645287100428395167</id><published>2011-04-21T15:31:00.005+02:00</published><updated>2011-04-21T16:05:09.222+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kot'/><title type='text'>Kociokwik stosowany</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakiś czas temu uznałam, że wyjazd na Wielkanoc do Irlandii jest świetnym pomysłem. Irlandia, Pibisy, Wielkanoc, która w tym roku przypada tak, jak 95 lat temu - co oznacza, że rocznicę wybuchu Powstania Wielkanocnego Ajrysze czcić będą z wykopem. Mój promotor zakontraktował już u mnie reportaż z wydarzenia do "Spraw Narodowościowych". Uznaliśmy - jadę z rodzicami - że kot przeżyje tydzień sam, tudzież z osobą dochodzącą. Traumy jej to nie uczyni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Właśnie zaczynam mieć poważne wątpliwości. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zupełnym przypadkiem zrobiłam futrzakowi próbę generalną, wychodząc z domu po dyżurze na uczelni w piątek i wracając po dyżurze na uczelni w środę. Międzyczas spędziłam trzysta kilometrów na wschód od mojego miejsca zamieszkania. Po powrocie przekonałam się, że futrzak zaszczał mi łóżko w sposób dokumentny (przyprawiając ojca, który się nią opiekował, niemal o histerię, że kotek nie lał dwie doby. Lał, lał.), a także, że potrafi jednocześnie mruczeć, krzyczeć i domagać się pieszczot. Innymi słowy - wzbudzanie poczucia winy opanowała do perfekcji. Teraz leży na kanapie i spogląda wzrokiem, które niewprawne oko mogłoby wziąć za pełen oddania i przywiązania. Nic z tych rzeczy. Ten wzrok mówi "Jakim prawem nie skonsultowałaś ze mną tego, co robisz?" i jako żywo, wwierca się w mózg przez oczy i napierdala w czaszkę od tyłu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cóż. Czuję się trochę jak wyrodna matka. Poza tym kot po powrocie od rodziców po Pyrkonie uparł się spać na poduszce obok mnie i zajmuje coraz więcej miejsca na łóżku. Obawiam się, że w połowie maja czeka ją spory szok poznawczy. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3645287100428395167?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3645287100428395167/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/kociokwik-stosowany.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3645287100428395167'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3645287100428395167'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/kociokwik-stosowany.html' title='Kociokwik stosowany'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7953674601942428233</id><published>2011-04-13T23:58:00.003+02:00</published><updated>2011-04-14T00:06:12.189+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Oprócz tego, że...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;...chyba zgubiłam gdzieś połowę faktur za telefon&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;...i okazuje się, że sytuacja, która powinna być upside down jest downside up i to jest zaskakujące&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;to tegoroczną wiosnę sponsoruje olfaktorycznie zapach o wdzięcznej nazwie &lt;i&gt;Happy&lt;/i&gt; firmy Clinique. Jakoś tak do wszystkiego pasuje. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7953674601942428233?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7953674601942428233/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/oprocz-tego-ze.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7953674601942428233'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7953674601942428233'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/oprocz-tego-ze.html' title='Oprócz tego, że...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2217428343621739129</id><published>2011-04-11T10:06:00.002+02:00</published><updated>2011-04-11T10:38:01.069+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Wiosna, ze wszystkimi jej konsekwencjami</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No bo co ja więcej mogę napisać?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2217428343621739129?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2217428343621739129/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/wiosna-ze-wszystkimi-jej-konsekwencjami.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2217428343621739129'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2217428343621739129'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/04/wiosna-ze-wszystkimi-jej-konsekwencjami.html' title='Wiosna, ze wszystkimi jej konsekwencjami'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6188876199034367827</id><published>2011-03-31T16:09:00.005+02:00</published><updated>2011-03-31T16:43:28.544+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kot'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Domostwo pod Odzyskanym Kotem</title><content type='html'>&lt;div&gt;Odzyskałam wreszcie kota. Po prawie czterech miesiącach. Oddałam ją rodzicom na przechowanie w grudniu, kiedy jechałam do Wawy na seminarium. Nie oddali mi go, kiedy wróciłam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Wiesz - umotywowała to moja matka. - I tak wyjeżdżamy na Święta, te dwa tygodnie może zostać, co ją będziesz włóczyć w tę i wewtę.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kot został.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po Sylwestrze usłyszałam:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Wiesz, przecież jedziesz za trzy tygodnie do Wrocławia, znów ją będziesz przywozić, nie będziemy zwierzątka stresować, niech jeszcze zostanie, odbierzesz ją później.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z Wrocławia wróciłam z anginą i chorowałam u rodziców, ponieważ stamtąd miałam zdecydowanie bliżej do lekarki rodzinnej. Przestałam chorować gdzieś w okolicach początku lutego.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Kasia przyjeżdża - powiedziała moja matka. - Będzie jej raźniej z kotem u nas.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Otworzyłam usta, zamknęłam usta, otworzyłam usta. Po czym je zamknęłam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dzień po wyjeździe mojej siostrzenicy wieszaliśmy z ojcem karnisze.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Może weźmiemy kota? - zaproponowałam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Tam koło ciebie nie ma gdzie zaparkować, trzeba będzie iść kawałek, biedactwo zmarznie - odparł ojciec. Fakt, że biedactwo ma futro oraz grubą warstwę tłuszczu jakoś umknął jego uwadze.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aczkolwiek w następujący po tej rozmowie czwartek błogosławiłam fakt zostawienia sierściucha u rodziców. Odebranie jej po powrocie z Wawy stało się jednak problematyczne.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Seminarium - powiedziała moja matka. - Pyrkon - dodała po chwili. - Oddamy ci ją po Pyrkonie! - ucieszyła się, patrząc w kalendarz. Był ósmy marca.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ja uważam, że kot nie żyje - oznajmiła Tenel mojej matce przez telefon (mój). - A ma pani jakieś jej zdjęcie z gazetą? Dzisiejszą. - Nie wiem, co powiedziała moja matka, ale Tenel nie wyglądała na przekonaną. Nie przekonały ją również zapewnienia Zosi i Ostrego, że kot żyje, a jeśli jest wypchany, to musi mieć w dupie bardzo skuteczny motorek.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;We wtorek wzięłam ojca z zaskoczenia.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Przywieziesz mi kota? - zapytałam wprost.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po drugiej stronie łącza satelitarnego zapadła cisza.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Dzisiaj? - zapytał ojciec trochę żałośnie. - Myślałem, że jutro odwiozę was po pilatesie i wtedy ją wezmę...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ja jutro mam jeszcze jedną godzinę po matce - uświadomiłam mu. - Kończę o dwudziestej pierwszej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- To podjadę o tej dziewiątej! - skwapliwie zgodził się ojciec.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Postałam chwilę z telefonem w dłoni i uświadomiłam sobie, że o dziewiątej w środy to on już zazwyczaj jest niemobilny, bo w czwartek wstaje o jakieś barbarzyńskiej godzinie. Oddzwoniłam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Przywieź mi kota dziś - zadysponowałam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A to ty jesteś już w domu? - zdziwił się bardzo nieudolnie Nietoperz, któremu chwilę wcześniej powiedziałam, że właśnie weszłam do domu, bo skończyłam zajęcia...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pół godziny później przywiózł kota. Kot jak zwykle darł ryja, bo nie znosi transporterka. Wypuściłam ją, a wtedy Arancia wlazła pod szafki w kuchni, tak na wszelki wypadek,  gdyby ktoś próbował ją znów zapakować do pudełka. Ja postanowiłam poinformować o zwycięstwie kumpla, który zdradzał zainteresowanie dalszym rozwojem wydarzeń na froncie odzyskiwania kota. Ten wylał mi na głowę wiadro zimnej wody.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Oni wyjeżdżają na weekend? - powtórzył informację. - To nie odzyskałaś kota, tylko się nim przez weekend opiekujesz.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Biorąc pod uwagę właśnie zaobserwowane zjawisko, mógł mieć rację.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-WlKa0J7B3wA/TZSRgVB4EKI/AAAAAAAACLM/jHlmmViYCtU/s1600/kot%2Btransporter.JPG" onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 267px;" src="http://4.bp.blogspot.com/-WlKa0J7B3wA/TZSRgVB4EKI/AAAAAAAACLM/jHlmmViYCtU/s400/kot%2Btransporter.JPG" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5590253022060482722" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6188876199034367827?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6188876199034367827/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/domostwo-pod-odzyskanym-kotem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6188876199034367827'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6188876199034367827'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/domostwo-pod-odzyskanym-kotem.html' title='Domostwo pod Odzyskanym Kotem'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-WlKa0J7B3wA/TZSRgVB4EKI/AAAAAAAACLM/jHlmmViYCtU/s72-c/kot%2Btransporter.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1900419209592484539</id><published>2011-03-28T11:41:00.007+02:00</published><updated>2011-03-28T20:21:23.849+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Nerdoza totalna, albo fantastyczny weekend</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pyrkon zaczęłam w piątek, przychodząc do pracy i meldując, że idę na wagary. Po czym na rzeczone wagary poszłam, choć z okien knajpy konwentowej widać było miejsce mojego zatrudnienia, czyli Collegium Anatomicum, w którym do czasu do czasu wygłaszam wykłady. W piątek też zaliczyłam punkt programu, czyli spotkanie z panem pisarzem, którego kiedyś, gdy miał jeszcze długie włosy, zwano Mordorem. Teraz mówią do niego panie profesorze...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W sobotę Zosia i Ostry udowadniali Tenel, że kot żyje i ma się dobrze u moich rodziców. Tenel nadal nie wierzy, że kot żyje, chociaż Zosia i Ostry przysięgali, że kot nie jest wypchany, a gdyby był, to musiałby mieć w tyłku motorek. Ja latałam z aparatem. Watson popatrzył na mnie spod oka, a potem zrobił mi dzień. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Chcesz się pobawić? - zapytał i wyjął swoje szkło osiemdziesiąt pięć. Jak obrobię zdjęcia, to je wrzucę. Gdzieś. Kiedyś. Na pewno...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ludzie różnie definiują swoją tożsamość. Niektórzy, na przykład, próbują wygłaszać godzinne prelekcje na ten temat, opierając się na literaturze fantastycznej. Doświadczyłam tego w sobotę między siedemnastą a osiemnastą. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oficjalna pyrkonowa delegacja fanklubu Mariusza Kairskiego, czyli Riel, Til i ja, ruszyliśmy na szczytnie zatytułowaną "Kto to jest człowiek? Fantastyka jako pytanie o tożsamość" prelkę wygłaszaną przez PolterDziecko (z tego pokolenia PolterDzieci, które nie ja już wychowywałam). PolterDziecko (dalej w skrócie zwane PD) zaczęło od epic faila.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Do epic fantasy zaliczymy "Władcę Pierścieni" i "Ziemiomorze"... - rzekło PD.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nie - powiedziała miękko, łagodnie i niezwykle dobitnie siedząca na ziemi w pierwszym rzędzie pani antropolog kultury, doktoryzująca się z Le Guin. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;PD się jakby lekko zacukało. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ale.... - rzekło.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- "Ziemiomorze" jest określane jako fantastyka wewnętrzna - wyjaśniła pani antropolog. -  "Czarnoksiężnik z Archipelagu" opowiada o przemianie jednostkowej i o doświadczeniach jednego bohatera. A tak przy okazji,  we "Władcy pierścieni" osobą, która się zmienia i dorasta do odpowiedzialności jest nie Frodo, a Aragorn.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ale ty się nie możesz nie zgadzać z jego interpretacją! - wyskoczył jakiś koleś siedzący na parapecie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pani antropolog, niewyspana, skacowana i głodna, odwróciła się i spojrzała na niego Wzrokiem*.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Mogę - odparła, nadal dość miękko (to ten kac). - Mogę mieć własną interpretację i on może mieć własną. Ja nie muszę zgadzać się z jego. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Prelegent, już lekko zbity z pantałyku, kontynuował. Kiedy doszedł do stwierdzenia, że w literaturze po raz pierwszy jednostkowy punkt widzenia i wielogłosowa narracja pojawiły się u Dostojewskiego, pani antropolog przypomniała sobie, że piętnaście lat robiła w literaturze. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A "Opowieści kantenberyjskie"? - zapytała. - A "Dekameron"?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Eeee... - odparło niezwykle mądrze PD. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A Szekspir? - kopnęła leżącego pani antropolog. - W "Burzy" mamy tę samą historię opowiadaną z różnych punktów widzenia - dodała, litościwie nie próbując nawet wywoływać ducha ojca Hamleta, uznawszy, że dziecię ciemności, uznane za swoje przez Prospera, w zupełności wystarczy. Podobnie jak bezustanny facepalm delegacji fanklubu Mariusza Kairskiego.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po zakończeniu prelekcji PD podziękowało mi za krytyczne uwagi i wkład w to, że się czegoś nauczył. Nie wiem, co im Repek teraz robi, ale uważam swoje metody wychowawcze za zdecydowanie lepsze. Moi wychowankowie mają kręgosłupy moralne oraz charyzmę, którą musieli sobie wyrobić podczas bootcampu, w którym Malta i ja byłyśmy sierżantami złym i jeszcze gorszym. Nasze PolterDzieci nauczyły się, na przykład, że czasami wojskowa kurwa wasza mać służy podkreśleniu swojego stanowiska znacznie lepiej, niż korporacyjna miłość. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Potem udałam się na kolejny punkt programu. Tutaj głos oddam mojemu przyjacielowi, który na żywo relacjonował przebieg zdarzeń na Facebooku, za pomocą telefonu Nokia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;"Pyrkon. Trwa panel dyskusyjny o antropologii w fantastyce" napisał Ostry o godzinie 19.38. "Jedyny na sali antropolog kultury po kwadransie nie zdzierżył i sobie poszedł". &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Słusznie uznałam, że nie należy mierzyć się z tego typu wyzwaniami w weekend i postanowiłam robić to, co w sobotę robić należy, a mianowicie siedzieć ze znajomymi i pić piwo. Jak postanowiłam, tak też uczyniłam, choć w pewnym momencie, gdy zorientowałam się, że w jednym miejscu i czasie przebywa trzech moich byłych i jest to zdecydowanie za dużo jak na moje nerwy, udałam się na moment do domu, żeby odreagować spacerem. Kiedy wróciłam, dostałam cynk od anonimowego konwentowicza, że ktoś obrabia mi dupę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wstało mnie z krzesła, przeniosło parę stolików dalej i wygłosiło mymi ustami taki oto spicz:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nie życzę sobie, żebyś swoje urojenia na mój temat rozpowszechniał publicznie. Bądź na tyle uprzejmy, żeby zamknąć mordę w towarzystwie moich znajomych - po czym wróciło mnie na krzesełko, wypiło piwo i pogratulowało sobie w cichości ducha bycia skurwysynem. Obsztorcowany usiłował potem bredzić coś o tym, że ja mam tendencję do utrwalania różnych rzeczy na piśmie. Nie na piśmie, tylko w Internecie. Nie tendencję, ale zwyczaj. I nie rozdają, a kradną. Dzięki tej pamięci zewnętrznej nie muszę się martwić ewentualnymi posądzeniami o hipokryzję.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Potem Shin chciał mi spalić włosy. Różni ludzie mają różne fobie. Moja matka, na przykład, bała się kotów. Są tacy, którzy boją się myszy. Ja boję się ognia. Wszyscy reagują tak samo - wchodzą na krzesło i nie chcą z niego zejść...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Następnie w towarzystwie kowali, wykuwających w pocie czoła, znoju i oparach różnistych fantastyczne podręczniki do RPG udałam się do centrum, by pić w knajpie. Część lokatorów Oberży pod Nieobecnym Kotem udała się do Oberży, natomiast jeden pojechał z nami. Lokator ów, który jest chaosem wcielonym, skutecznie wybił mnie z baśniowego nastroju, w który wprawiałam się przez poprzednie godziny. Nawet dwa giny nie pomogły. Co więcej,  Garnek w dobrej, jak sądzę, wierze zapytał mnie, w czym ja się specjalizuję. Odparłam, zgodnie z prawdą, że w antropologii współczesnej kultury popularnej. Garnek wyglądał trochę jak świnia, która usłyszała grzmot. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A na czym to polega? - zapytał. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chyba miałam taką samą minę jak Puszon, kiedy usłyszał mój standardowy tekst, że zarabiam ciałem na życie. Otworzyłam usta, zamknęłam, otworzyłam, a potem zrobiłam z siebie idiotkę, próbując o trzeciej w nocy odpowiedzieć na owo pytanie. Jednakowoż baśniowy nastrój powrócił podczas wyjścia z knajpy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zebraliśmy się, naciągnęliśmy okrycia wierzchnie, a lokator wychynął z kąta, w którym emablował jakąś dziewczynę. Ujrzał nas gotowych do startu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Co robicie? - zapytał. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A jak myślisz? - zapytałam, ale wypowiedź ta zaginęła, ponieważ Gerard bezbłędnie zareagował:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Idziemy na papierosa.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Aha - odrzekł lokator i ruszył do baru, gdzie nabył sobie kolejne piwo i wrócił do emablowania. Nas na moment zatkało, albowiem jedyną palącą osobą w towarzystwie byłam ja, a potem, kiedy dotarło, osunęłam się po ścianie, bo przepona odmówiła mi posłuszeństwa. Po czym wyszliśmy. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Lokator zadzwonił godzinę później, pytając, gdzie jestem. Udzieliłam informacji, podałam adres Oberży, a potem złapałam jakieś trzy godziny snu. Ja na szczęście nie musiałam prowadzić żadnej prelekcji o barbarzyńskiej godzinie, ale zamierzałam wykonać akcję a la Kleszcz, czyli kontynuować wprawianie się w baśniowy nastrój, wobec czego udałam się na konwent, gdzie jak Wielcy Przedwieczni nakazali zaczęłam dzień od piwa oraz dostałam po nosie od Klaudii. I to dwa razy, raz "Like it" Tildy Swinton, a raz "Straight to Heaven" Killiana. Swoją drogą Klaudia jest potwierdzeniem teorii, że a) świat ma dwadzieścia metrów kwadratowych, o ile się go dobrze naciągnie, bo nienaciągnięty ma jakieś cztery i b) fajni ludzie przyciągają się nawzajem. Oraz moim prywatnym odkryciem sezonu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakiś czas później chłopcy z Kuźni Gier zapytali, czy zagubiony lokator dotarł do Oberży i uświadomili mi, że powinnam była jednak wyciszyć telefon, po czym kontynuowali znęcanie się nad lokatorem. W tym roku udało mu się nie zgubić u mnie okularów (chociaż Puszon bardzo się starał to nadrobić, gubiąc mu plecak), za to zostawił dziesięć złotych, żel pod prysznic i piankę do golenia. Zastanawiam się, czy na następnym konwencie będzie zarośnięty niczym dziad borowy i takoż śmierdzący...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poczucie wszechogarniającego absurdu podbiła panienka w okienku w McDonaldzie. Puszon zamówił u niej cztery zestawy McRoyal.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Trzy kurczaki i co? - zapytała panienka. Konfuzja była o tyleż znaczniejsza, że to my byliśmy zrobieni, a nie ona. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niestety, dobre imprezy mają to do siebie, że się za szybko kończą. Po drodze na dworzec, aby odebrać od Vestego klucze do Oberży, żeby nie musiał mi ich wysyłać harcerką**, prowadziłam z kolegą Garnkiem dyskusję o uczciwości ślusarzy i tym, że teoria naukowa musi spełniać dwa założenia: być śmieszna i zbędna. Arbitralnie uznaliśmy, że między Pyrkonem a dniem roboczym powinien być jeszcze jeden dzień na doprowadzenie się do rzeczywistości. Zwłaszcza, jeśli ktoś ukradł godzinę, a następnego dnia o godzinie dziewiątej rano trzeba będzie wykonać manewr na kota udającego krewetkę i robić za psychologa na rozmowie kwalifikacyjnej na wydział anglojęzyczny...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wiosna, proszę państwa, ze wszystkimi jej konsekwencjami, jak widać. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*W roku 2004, na zlocie Poltera w Siedlcach, ukuta została definicja Wzroku: "Wwwierca się w mózg przez oczy i napierdala w czaszkę od tyłu"&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*Tamże, po tymże, Skała i ja zabraliśmy przypadkiem klucze do mieszkania Drakera ze sobą. Na dworcu Warszawa Powiśle postanowiliśmy odesłać je kurierem i wybór padł na harcerkę. Harcerka broniła się bardzo, ale nas było więcej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1900419209592484539?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1900419209592484539/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/nerdoza-totalna-albo-fantastyczny.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1900419209592484539'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1900419209592484539'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/nerdoza-totalna-albo-fantastyczny.html' title='Nerdoza totalna, albo fantastyczny weekend'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3743496188015729981</id><published>2011-03-27T22:34:00.002+02:00</published><updated>2011-03-27T22:36:31.964+02:00</updated><title type='text'>Pyrkon</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak się wyśpię, to ogarnę, jak bardzo dobry był ten konwent. W tym roku zaliczyłam aż dwa punkty programu!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3743496188015729981?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3743496188015729981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/pyrkon_27.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3743496188015729981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3743496188015729981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/pyrkon_27.html' title='Pyrkon'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1967093716393662263</id><published>2011-03-21T00:34:00.001+01:00</published><updated>2011-03-21T00:36:06.855+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Znalezione w otchłani</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zupełnym przypadkiem trafiłam na bloga, którego kiedyś dawno prowadziłam. A tam... TO.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="color: rgb(80, 80, 80); font-family: 'Times New Roman CE', 'Times New Roman'; font-size: 14px; line-height: 16px; "&gt;- Bo wiesz - mówi w zamyśleniu moja znajoma. - Podobno ty masz w sobie takie coś. I TO utrudnia kontakty z tobą. To znaczy, na dystans jesteś miła i w ogóle zajebista, i bardzo inteligentna, ale nie można się do ciebie za bardzo zbliżyć, bo wtedy TO wychodzi. I już nie jest tak miło.&lt;br /&gt;- Hm - mówię ja. - Wiesz, może to i racja. Szczególnie, że słyszałam o TYM od kilku osób.&lt;br /&gt;- O - mówi znajoma. - I co?&lt;br /&gt;- Wiesz - mówię ja. - Te osoby to byli faceci. I ja mam taką jedną teorię. Otóż, TO coś rzeczywiście istnieje. I sprawia, że mężczyźni wychodzą z kontaktów ze mną umniejszeni i pozbawieni bardzo ważnej części swego ja.&lt;br /&gt;- Taaaak? - mówi znajoma. - A co TO jest?&lt;br /&gt;- Vagina dentata.&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;span class="Apple-style-span"  &gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: 14px; line-height: 16px;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1967093716393662263?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1967093716393662263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/znalezione-w-otchani.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1967093716393662263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1967093716393662263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/znalezione-w-otchani.html' title='Znalezione w otchłani'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7049186845111880923</id><published>2011-03-15T23:44:00.002+01:00</published><updated>2011-03-15T23:57:57.088+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Elektrownia to nie bomba, do kurwy nędzy</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Statystyki bezlitośnie pokazują, że docierają tutaj ludzie, którym Google podały odpowiedź na ich durne słowa kluczowe. I tak w ciągu ostatniej doby dwóm magikom, niezależnie od siebie, jak mniemam, udało się mnie znaleźć po zbitce "radioaktywna lawa". &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Drodzy czytelnicy. Ja rozumiem, że Wy nie jesteście mutantami popromiennymi (ja jestem i to nie jest żart) i nie wychował Was koleś, który się doktoryzował z izotopów, wobec tego jedną z Waszych pierwszych lektur nie była książka "Alfa, beta, gamma: promienie nadziei", którą zaliczyliście PRZED katastrofą w Czarnobylu*. Ale możecie to jeszcze nadrobić i poczytać sobie porządne artykuły na temat tego, czym różni się kontrolowana reakcja jądrowa od wybuchu jądrowego oraz dlaczego energia atomowa jest fajna. Bo jest. Wobec tego zajmijcie się lekturą czegoś konstruktywnego, zamiast szukać po internecie pierdół. Na przykład przyłóżcie do nauki fizyki i chemii. To pomaga w ocenie sytuacji kryzysowych. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*Książkę ojciec zakupił zaraz po tym, jak wyszła, czyli w roku 1984, a ja przeczytałam ją zaraz po tym, jak on ją przeczytał. Tak, miałam wtedy jakieś dziesięć lat. Tak, bardzo mi się podobała.  O ile dobrze pamiętam, w tym samym czasie przegryzałam się też przez Lema i Clarke'a. Wspominałam już, że jestem mutantem...?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7049186845111880923?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7049186845111880923/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/elektrownia-to-nie-bomba-do-kurwy-nedzy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7049186845111880923'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7049186845111880923'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/elektrownia-to-nie-bomba-do-kurwy-nedzy.html' title='Elektrownia to nie bomba, do kurwy nędzy'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-9062528934156538386</id><published>2011-03-06T21:13:00.004+01:00</published><updated>2011-03-06T22:47:09.972+01:00</updated><title type='text'>Ships that pass in the night</title><content type='html'>&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Ships that pass in the night and speak each other in passing&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Only a signal shown, and a distant voice in the darkness.&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;So on the ocean of life we pass and speak one another,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style: italic;"&gt;Only a look and a voice, than darkness again, and a silence. &lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: right;"&gt;Henry Wadsworth Longfellow.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;She was not someone I would call "a friend", in the Polish meaning of the word, yet she was a constant, enduring presence. Using the metaphors She would like, I'd call her a beacon, or a lighthouse,  although I am not sure whether She wouldn't be surprised by being seen as something as steadfast as a rock, and not as fickle as a ship under full sails.  But a guiding light She definitely was.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We didn't talk much, cause there was always the next time, another occasion,  and so many other people to talk to; I wanted to write in the past tense, that I liked Her, yet it's not true: I like Her, and respect Her,  and still am a bit afraid of Her, because She was this kind of person who - using the words of another great American classic, Mr Thoreau - lived deliberately,  and deep, and sucked all the marrow out of life, and put to rout all that was not life.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;She brought light into the lives of people I know; and into mine as well, by showing me - although I would not admit it, because there was no reason for talking about it - how to be perseverant and stubborn in following your dreams, and the road you once had taken.  There was a force in Her that I admired, although I'd never voiced this admiration. For there was no reason for it; if I did, it would seem somewhat exulted and inproper. But I guess She knew anyhow.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I also guess that She knew more about me, as I knew more about Her, than we both suspected.  But there was always time; a time would come to sit down, and drink some wine, or tea, and talk. For what could impede this? There was no reason to even fathom that this time could never come. She was my friend's fiancee; we had mutual friends a-plenty; and there would be all the time in the world for this talk.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And now this talk shall never come.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I remember so vividly the first time we met, seven and a half years ago, and Her talking about meeting Her student, who went stupefied by seeing his teacher and realising that this teacher was someone whom he had known from the online forum for some time then. I also remember how she quietly laughed at me the second time we met, and how this reaction calmed me down, and how I started to laugh at myself as well. And many other meetings.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And now I can't write about it in Polish, so I use the language of the seas She loved. And all I know is that I will miss Her. I will miss Her presence, not the kind of a presence that stopped the trafic, but the presence of a storm lamp. And somewhere in me, althouh I am an atheist and believe in no gods, there is this hope that I will meet Her again, when my time here is due. Cause I am an anthropologist, not a scientist, and I hold to the lore, not knowledge.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;So long, Captain. Until we meet again.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-9062528934156538386?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/9062528934156538386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/ships-that-pass-in-night.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9062528934156538386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9062528934156538386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/03/ships-that-pass-in-night.html' title='Ships that pass in the night'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1244061207865310148</id><published>2011-02-24T07:39:00.002+01:00</published><updated>2011-02-24T07:57:50.707+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Kolędnicy, albo poznaj swojego dzielnicowego</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wczoraj poszłam spać o drugiej trzydzieści. Nie musiałam dziś wstawać rano. Postanowiłam się, dla odmiany, wyspać. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ze snu, dość upiornego, bo śniło mi się, że moja warszawska znajoma miała histerektomię i ja przestawiałam swój grafik, żeby jechać się nią opiekować po operacji (sny interpretuje się odwrotnie, czyli pewnie urodzi drugie dziecko) wyrwało mnie pukanie do drzwi. Drugie też zignorowałam. Pukający jednak zapukał po raz trzeci. Przy czwartym zerwałam się z kurwą na ustach i przekonaniem graniczącym z pewnością, że wiem, kogo zastanę po drugiej stronie wierzei. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie pomyliłam się. Tylko gliny potrafią tak namolnie pukać. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Panów było dwóch. Jak zobaczyłam drugiego - metr prawie dziewięćdziesiąt, z szerokim uśmiechem i dokładnie w moim typie - wkurw ogólny natychmiast mi minął. Zaprosiłam panów do środka i nawet chciałam kawę zaproponować. Panowie wypytali mnie o sąsiada z naprzeciwka, którego nie widziałam od jakiegoś czasu (podobno trudni się dilerką), po czym miał miejsce mniej więcej taki dialog:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Przepraszamy za najście w środku nocy - rzekł przystojny gliniarz, który przez cały czas, kiedy jego kolega wypytywał mnie o sąsiada, gapił się na mnie z coraz szerszym uśmiechem i samczym zainteresowaniem w oczach. - Musi pani dzwonek naprawić. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Przecież jest na nim napisane, że nie działa - odparłam. - I gdyby panowie zadzwonili, to otworzyłabym drzwi z kurwą na ustach. A poza tym o tej godzinie będę mówiła prawdę, całą prawdę i tylko prawdę, bo nawet nie zdążę wymyślić jakiegoś kłamstwa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Panowie pożegnali się, życzyli mi dobrej nocy i nakazali spać dalej. Niestety, nie zostawili ani wizytówki, ani namiarów na siebie, więc nawet nie wiem, z którego posterunku przybyli do mnie o tak potwornej godzinie przy minus dziesięciu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ciekawe, czy to nowe metody operacyjne policji: zamiast złego i dobrego gliniarza wysyłają gliniarza brzydkiego i przystojnego. Na samotne kobiety po trzydziestce działa to na pewno lepiej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W obliczu tak bezczelnego dowodu na istnienie Boga zaczynam się poważnie wahać w swoim ateizmie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1244061207865310148?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1244061207865310148/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/kolednicy-albo-poznaj-swojego.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1244061207865310148'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1244061207865310148'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/kolednicy-albo-poznaj-swojego.html' title='Kolędnicy, albo poznaj swojego dzielnicowego'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2791096479060208841</id><published>2011-02-23T21:48:00.004+01:00</published><updated>2011-02-23T21:57:40.251+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Co to ja chciałam...?</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Chyba chciałam w poprzednim poście zamieścić jakąś głęboką bezdennie myśl. Że bezdennie, to mi się zaiste udało. Że głupią, to insza inszość. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Najlepsze jest to, że nie mam pojęcia, o co mi chodziło. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2791096479060208841?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2791096479060208841/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/co-to-ja-chciaam.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2791096479060208841'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2791096479060208841'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/co-to-ja-chciaam.html' title='Co to ja chciałam...?'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8301570337484680960</id><published>2011-02-23T17:30:00.002+01:00</published><updated>2011-02-23T17:34:22.775+01:00</updated><title type='text'>Obserwacja zimowa</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Należy słuchać intuicji. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale przede wszystkim należy słuchać własnej matki. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8301570337484680960?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8301570337484680960/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/obserwacja-zimowa.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8301570337484680960'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8301570337484680960'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/obserwacja-zimowa.html' title='Obserwacja zimowa'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1246868031379475009</id><published>2011-02-22T09:10:00.002+01:00</published><updated>2011-02-22T09:11:49.255+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mogę to opublikować?'/><title type='text'>Prywata</title><content type='html'>Serdeczne pozdrowienia dla osoby, która odwiedza ten blog wpisując w Wujka Gugla "syndrom Galatei". Polecam dodanie bloga do zakładek, będzie szybciej ;)&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1246868031379475009?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1246868031379475009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/prywata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1246868031379475009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1246868031379475009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/prywata.html' title='Prywata'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1206961015247169797</id><published>2011-02-21T10:40:00.007+01:00</published><updated>2011-02-21T11:11:45.491+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ode to my family'/><title type='text'>Poczytaj mi, członku rodziny</title><content type='html'>Wczoraj, w celach konsumpcyjno-twórczych odwiedziłam gniazdo rodowe klanu (obiad w gronie rodzinnym i praca z Kuzynem Starszym nad tym, żeby nam się biznes kręcił). Kuzyn Młodszy oddawał mi pożyczoną przed maturą lekturę, między innymi "Bohatera o tysiącu twarzy". Był to mój pierwszy otwarty zamach terrorystyczny na suwerenność intelektualną kuzyna. Poprzednich, czyli Wędrowycza i Wiedźmina, nie liczę. Kolejne planuję. Waham się jednak, czy użyć bomb gwoździowych (Trylogia Ciągu), poprzestać na akcji ulotkowej (Pratchett), czy też zatruć ujęcia wody pitnej (Ziemiomorze).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kuzynka, ty przeczytałaś te wszystkie książki, które masz na półkach? -  zapytał w pewnej chwili Kuzyn Młodszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;"Książki na półkach" w moim przypadku oznaczają cztery regały Billy z Ikei, białe, najtańsze, trzy szerokości 80 centymetrów (480 centymetrów bieżących półek na regał) i jeden szerokości 40 centymetrów (240 tychże). Jak łatwo policzyć, dysponuję prawie siedemnastoma metrami bieżącymi powierzchni na książki, z czego wolne mam jakieś półtora metra. Nie wiem, ile te książki ważą, ale po poprzednim weekendzie (tym przed Walniętynkami), kiedy to postanowiłam przestawić regały i zdjęłam, a następnie włożyłam wszystkie książki na półki, czułam się trochę jak po rozładowaniu jednego TiRa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie - odpowiedziałam. - Mam taką jedną półkę, na której stoją książki, których jeszcze nie przeczytałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyraz twarzy Kuzyna Młodszego - bezcenny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Kuzynowie uświadomili mnie, iż Kaczyński Jarosław zaczął pisać bloga. Zastanawiam się, czy nie oznacza to, iż powinnam jak najszybciej skończyć pisać swojego, ponieważ samo pojawienie się w Sieci czegoś takiego jak blog tego pana niechybnie oznacza kontaminację wszystkich innych blogów jakimś paskudztwem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1206961015247169797?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1206961015247169797/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/poczytaj-mi-czonku-rodziny.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1206961015247169797'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1206961015247169797'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/poczytaj-mi-czonku-rodziny.html' title='Poczytaj mi, członku rodziny'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2704050282144065860</id><published>2011-02-18T09:09:00.006+01:00</published><updated>2011-02-18T11:58:09.191+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Ćwiczenie z wyobraźni.</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wyobraź sobie taką sytuację. W gronie znajomych, w miejscu publicznym, opowiadasz dowcip. Dowcip jest nawet nie obrazoburczy, tylko zabawny poprzez pomieszanie dwóch kompletnie nieprzystających do siebie pól, a mianowicie wiary i logiki. Większość znajomych dowcip ignoruje, część się śmieje, ponieważ łapią jego kontekst, natomiast nagle, ni z tego, ni z owego (jesteś nadal w miejscu publicznym) wyrywa się ktoś z tłumu i zaczyna drzeć ryja. Nie mówi przy tym, że dowcip mu się nie podoba, bo użyte w nim sformułowania urażają jego uczucia. Nie wyjaśnia, dlaczego się poczuł urażony. Za to zarzuca ci z punktu, że dla sportu i z premedytacją obrażasz ważne dla niego wartości oraz grozi retrybucją. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zgromadzeni w miejscu publicznym popatrują na siebie, po czym jeden z nich - człowiek gołębiego serca i głębokiej wiary - opowiada ten sam dowcip, tylko spolaryzowany odwrotnie, wykazując, że jego zabawność polega na paradoksie i pomieszaniu pojęć. Ktoś inny usiłuje sprawę stonować, mówiąc, że to przecież tylko dowcip. Drący ryja zaczyna na to używać argumentów. Do argumentów należą sformułowania w stylu: &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Jesteś wzorcowym przykładem dewotki ateizmu, a twoje poglądy są niespójne. Jeśli stawiasz znak równości między nazwaniem czyjegoś Boga "żydowskim kosmicznym zombie" a krytyką religii lub mitologii, to przez długie lata przypisywałem ci za dużo inteligencji.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;(tak, zastanawiam się, które z tych trzech słów jest obraźliwe. Jest kosmiczny? No jest. Jest zombie? Zabili go i ożył, wedle nomenklatury - jest. Jest żydowski? No jest. No to WTF???)&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;To jest ten moment, w którym obecni zaczynają spoglądać po sobie z lekkim zażenowaniem, a ktoś wyjaśnia panu po raz kolejny, że nie zrozumiał dowcipu. Ty wyjaśniasz po raz kolejny, o co ci chodziło: o kpinę z mitologii. Interlokutor odpowiada, że uważa, że użycie argumentów osobowych było jak najbardziej na miejscu, albowiem on jest wierzący, a wyśmiewanie czyjejś wiary jest okazywaniem komuś braku szacunku. Po czym, nadal w miejscu publicznym, słyszysz taki oto tekst:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Nie kieruje tobą racjonalizm i logika, które sobie przypisujesz, tylko zapiekła wrogość do chrześcijaństwa, nieudolnie maskowana gładkimi słówkami. Niedawno wypowiedziałaś złośliwy antychrzescijański komentarz! Nie szanujesz innych! Jesteś chodzącym zaprzeczeniem idei Deklaracji Praw Człowieka! To są fakty i twoje sztuczki erystyczne ich nie zmienią!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Bierzesz bardzo głęboki wdech i choć co prawda wypowiedź klasyfikujesz roboczo jako "z dupy", to jednak prosisz o twarde dowody i przykłady twoich zachowań, które ową "zapiekłą wrogość" sugerują, albowiem gdzieś w głowie ci dzwoni, że zarzucanie komuś czynów karalnych jest pomówieniem. W twojej wersji rzeczywistości bowiem "chodzącym zaprzeczeniem idei Deklaracji Praw Człowieka" jest Karadzić, a zapiekła wrogość do chrześcijaństwa objawia się wysadzaniem pociągów w Madrycie i metra w Londynie - skoro więc ktoś oskarża cię o zbrodnie przeciw ludzkości i terroryzm, to niech przynajmniej poda dowody. Oczywiście, interlokutor ma te dowody przygotowane. Twoja zapiekła wrogość wyraziła się parę miesięcy wcześniej w postaci komentarza do artykułu o stosowaniu w Polsce przemocy fizycznej i psychicznej wobec dzieci. Komentarz ów brzmiał: "Nasze cudowne, w 98% katolickie społeczeństwo". &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przy okazji dowiadujesz się też, że ateizm jest wiarą, a ateiści, choć nie wierzą w boga, są gotowi uwierzyć w teorię strun, oraz, że teorie naukowe mają to do siebie, że jest ich wiele i nie zostały udowodnione. Odsyłasz do Poppera. A potem pada pewne zdanie, które jest dość znamienne i pozwala wysnuć pewne, graniczące z pewnością, przypuszczenia co do sposobu funkcjonowania substancji szarej interlokutora:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ja w przeciwieństwie do tej pani i paru osób staram się szanować cudze przekonania, ale jeśli wyśmiewacie moją wiarę, jednocześnie podając argumenty na rzecz bezsensu własnej - cóż...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; Na poziomie zupełnie zwykłym i zupełnie ludzkim, nie owijając w bawełnę, zachowanie tego pana wkurwiło cię do białości. Można je bowiem opisać mniej więcej tak: "Wyobraziłem sobie, że mnie obraziłaś/eś, wobec tego czuję się zwolniony z jakichkolwiek zasad i norm, i zrobię ci z dupy jesień średniowiecza, poskaczę po wątrobie, podpalę kota i zjem roślinę doniczkową". Wiesz, że ktoś jest wobec ciebie agresywny. Wiesz, że jesteś atakowana/y, choć wiesz też, że to, co właśnie słyszysz, to brednie, które nie mają z tobą nic wspólnego i są jedynie czyjąś projekcją. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak byście się zachowali, moi drodzy?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja osobiście kazałam spierdalać. A potem kopnęłam, żeby pokazać, w którym kierunku. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I wiecie co? Oczywiście zebrałam za to zachowanie, które uważam za zachowanie pozostające w zgodzie z moim modus operandi (nie zadaję się z ludźmi, którzy potrafią kogoś w ten sposób potraktować i to, że potraktowali akurat mnie, nie ma tu nic do rzeczy), zjebę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nosz kurwa. Życie nie jest sprawiedliwe. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2704050282144065860?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2704050282144065860/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/cwiczenie-z-wyobrazni.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2704050282144065860'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2704050282144065860'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/cwiczenie-z-wyobrazni.html' title='Ćwiczenie z wyobraźni.'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1841535474277834453</id><published>2011-02-16T22:43:00.003+01:00</published><updated>2011-02-16T23:14:01.040+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytat na dziś'/><title type='text'>Zupełny wieloryb</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakiś czas temu podczas rozmowy użyłam porównania, z którego byłam bardzo dumna. Odnosiło się do pewnej relacji, która jest dynamicznie stabilna - przyrównałam ją do takiego małego słoneczka. Kontrolowana reakcja termojądrowa. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W obliczu &lt;a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,9120718,Wielki_wybuch_na_Sloncu__Burza_magnetyczna_uszkodzi.html"&gt;tych wiadomości&lt;/a&gt; powinnam chyba posłuchać rady Ogdena Nasha i zastanowić się nad nadużywaniem metafor.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1841535474277834453?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1841535474277834453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/zupeny-wieloryb.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1841535474277834453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1841535474277834453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/zupeny-wieloryb.html' title='Zupełny wieloryb'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3017688886555678546</id><published>2011-02-14T10:42:00.005+01:00</published><updated>2011-02-14T11:16:16.798+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Święto (z) Dupy</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z okazji Walniętynek wszędzie są serca. W różnych kształtach, rozmiarach i kolorach. Serce na sercu sercem pogania i z serca wystaje. Symbolizują one bodajże romantyczną miłość. Mało kto wie, albo może ludzie stosują gremialne wyparcie, że serce wcale nie jest symbolem serca, czyli organu odpowiedzialnego za tłoczenie krwi, jeno kobiecych pośladków albo waginy (wszystko zależy od tego, z której strony i pod jakim kątem się patrzy). Jednym słowem - dupy. Czyli mówiąc krótko i brutalnie - Walniętynki to Dzień Dupy.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I o ile 14 lutego jako Święto Dupy ma jeszcze całkiem sporo sensu w Australii (lato) albo Brazylii (lato i ładne dupy), tak w naszej strefie klimatycznej jest z dupy. Starożytni Słowianie wiedzieli, co robią, jako Dzień Dupy obierając czas około przesilenia letniego, czyli 22 czerwca. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Konkluzja więc taka sama od lat - fuck Walentynki, niech żyje Kupała!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3017688886555678546?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3017688886555678546/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/swieto-z-dupy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3017688886555678546'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3017688886555678546'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/swieto-z-dupy.html' title='Święto (z) Dupy'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8848480148782928622</id><published>2011-02-13T20:32:00.002+01:00</published><updated>2011-02-13T20:33:07.814+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Jak wkurwić przyjaciela?'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mogę to opublikować?'/><title type='text'>Niesprawiedliwość dziejowa</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja: Jutro o ósmej rano mam wykład dla anglojęzycznych...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PiBis: I pomyśl, gdybyś byłą studentką, mogłabyś na niego nie pójść!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8848480148782928622?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8848480148782928622/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/niesprawiedliwosc-dziejowa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8848480148782928622'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8848480148782928622'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/niesprawiedliwosc-dziejowa.html' title='Niesprawiedliwość dziejowa'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-658533579303489230</id><published>2011-02-13T10:52:00.002+01:00</published><updated>2011-02-13T10:59:59.432+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Tao</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moje mieszkanie jest bardzo Tao. Jedyną stałą w nim rzeczą jest zmiana. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak się człowiek przyzwyczai do takiego podejścia do wszystkiego, życie staje się przyjemniejsze i mniej upierdliwe. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-658533579303489230?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/658533579303489230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/tao.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/658533579303489230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/658533579303489230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/tao.html' title='Tao'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1509700643534536562</id><published>2011-02-08T18:59:00.003+01:00</published><updated>2011-02-08T19:04:27.832+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Się przepchnęło</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Moja uczennica od dwóch tygodni jest dyplomowaną, certyfikowaną Level 3 Body Control Pilates Teacher. Jestem najdumniejszą nauczycielką świata. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poza tym właśnie zaproponowano mi robienie czegoś z ludźmi ode mnie z instytutu. Czegoś, co się zapowiada nieźle. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Najwyraźniej zatkane meridiany Rzeczywistości się były przepchnęły, o czym najdobitniej świadczy fakt, że wieje jak skurwysyn i z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić: tak, to mój wiatr. Jakie to szczęście, że w Polsce nikt nie wierzy w totemy i inne takie, bo nie wypłaciłabym się za szkody powodowane od czasu do czasu przez rozbrykanego Wakinyana. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1509700643534536562?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1509700643534536562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/sie-przepchneo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1509700643534536562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1509700643534536562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/sie-przepchneo.html' title='Się przepchnęło'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3008597028158361554</id><published>2011-02-07T21:14:00.001+01:00</published><updated>2011-02-07T21:17:08.721+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Cofam</title><content type='html'>Zapomniałam kompletnie o "Black Hawk Down" i o tym, że gdyby ktoś (Rzeczywistość) był tak miły i wyjął Hoota granego przez Erica Bana z tego filmu, i dał mi w prezencie, zwariowałabym ze szczęścia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3008597028158361554?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3008597028158361554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/cofam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3008597028158361554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3008597028158361554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/cofam.html' title='Cofam'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8658918998136443649</id><published>2011-02-04T23:09:00.007+01:00</published><updated>2011-02-04T23:58:12.703+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Bez wodki nie razbieriosz</title><content type='html'>Obejrzałam "Ostatniego samuraja". Po raz drugi w życiu. Po siedmiu latach zapomniałam, że jest to film z gatunku tych, które ogląda się razy trzy: pierwszy, ostatni, o raz za dużo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy oglądałam ten film po raz pierwszy, owe siedem lat temu, wdzięczna byłam, że wtedy w Multikinie można było kupić piwo i wnieść je ze sobą na seans. Na trzeźwo bym tego nie przeżyła. Dziś wytrąbiłam sporą wódkę z tonikiem.  Gra w tym Tom Cruise, na litość boską.  Mam taką teorię, że ten koleś jest chory na jakąś specyficzną odmianę  schizofrenii, w której przez większość czasu jest sobą, czyli bufonem, a  potem choroba atakuje znienacka i staje się kim innym. W tych momentach  nakręcił "Wywiad z wampirem", "Magnolię", "Rain Mana" i ostatnio "Jaja w  tropikach". Gdyby nie brał leków i poddał się temu szaleństwu, byłby  wielki. A tak ma po prostu przebłyski geniuszu, tonące w powodzi  egocentryzmu. I nie ratuje go nawet fakt, że większość scen  kaskaderskich robi sam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wrażenie pozostało takie samo: twórcy filmu usiłowali zaklinować kaca moralnego, jaki ma pewnie każdy w miarę świadom swej historii Amerykanin (tuszę, iż pozostają oni w drastycznej mniejszości) o wrażliwości większej, niż przeciętna ostryga (czyli tych sześciu na krzyż) po masakrze dokonanej 29 grudnia 1890 nad rzeką Wounded Knee, w rezerwacie Pine Ridge.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zastąpienie Indian Japończykami jest równie heroiczne, co absurdalne. Ja rozumiem, że pewnie scenarzystę jarali samurajowie tak samo, jak dzieci z Polski jarali Indianie&lt;span style="font-style: italic;"&gt;&lt;/span&gt; - amerykański scenarzysta pewnie uważał Indian za coś pokroju naszych Cyganów, którymi niewątpliwie, jako bohaterami romantycznymi, jara się jakiś Japończyk, który kiedyś nakręci o nich film. Wróć. Przypomniało mi się, że widziałam grę komputerową, której bohaterem był Fryderyk Szopen. W każdym razie zasada jest taka sama we wszystkich przypadkach: dopóki nie widzisz brudnego, pijanego Indianina albo nie musisz po raz sześćset pięćdziesiąty trzeci wysłuchiwać tego pierdolonego mazowieckiego zawodzenia, które inspirowało Szopena do pisania mazurków, albo nie pracujesz na codzień z tymi cholernymi skosami z szeroko pojętego Dalekiego Wschodu (szacun, dziewczyny i chłopaku), możesz ich sobie idealizować do woli. A jak masz jeszcze ciężkiego kaca moralnego, to sobie go odreagujesz, idealizując jeszcze bardziej. No i wychodzi scenariusz tak płytki, że jego wieczko jest jednocześnie jego denkiem,  Japończycy stylizowani na Lakotów oraz to, że przy niezgodności historycznej "Ostatniego samuraja" "Gladiator" wydaje się skrupulatnym, faktograficznym i niemalże reporterskim odtworzeniem życia w starożytnym Rzymie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlaczego więc to gówno obejrzałam, zamiast poczytać książkę? Nie dlaczego, tylko dla kogo.  Dla Kena Watanabe. Mam do tego pana stosunek równie bałwochwalczy, co do Erica Bana - obaj podobają mi się niezwykle i mogę patrzeć na nich w najgorszych szmirach. Aczkolwiek nie wiem, czy nie podoba mi się bardziej stonowana ekspresja Watanabe, niż zbyt oczywisty niekiedy Bana. Może to dlatego, że kręcą mnie wojownicy, a Bana ma na swoim koncie jedynie rolę w "Troi", przy której "Ostatni samuraj" jawi się dziełem wysublimowanym i bliskim Kurosawie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przystojniak w zbroi. Mhm...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8658918998136443649?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8658918998136443649/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/ostatni-samuraj-albo-czkawka-po-wounded.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8658918998136443649'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8658918998136443649'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/ostatni-samuraj-albo-czkawka-po-wounded.html' title='Bez wodki nie razbieriosz'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3642271617344037352</id><published>2011-02-04T10:44:00.004+01:00</published><updated>2011-02-04T12:57:26.223+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>CHCĘ CHCĘ CHCĘ!!!</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.thinkgeek.com/tshirts-apparel/womens/d415/"&gt;To&lt;/a&gt; i&lt;a href="http://www.thinkgeek.com/tshirts-apparel/womens/6f59/"&gt; to. &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poza tym jestem z siebie dumna. Wyrocznię i Kota Schroedingera wymyśliłam jakieś dziesięć lat temu, w ramach settingu zwanego roboczo Barem Ostatniej Szansy (jak się później okazało, w tym samym czasie na podobny pomysł wpadł Mark Rein-Hagen, tylko jego był bardziej rozbudowany. Ja po prostu wymyśliłam knajpę, w której piły wszystkie potwory zaludniające Świat Mroku) - jak widać, Kot powoli zaczyna przenikać do kultury masowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boom na wilkołaki czeka nas za jakieś dwa lata - będą wszędzie, jak  wampiry w tej chwili. Wampirami jarałam się dokładnie dziesięć lat temu,  nawet cudem uniknęłam linczu na którymś z Krakonów, kiedy to dzieci  grające w WoD zostały skonfrontowane z wierzeniami ludowymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za dziesięć lat prognozuję dwa lata po apokalipsie, bo od dwóch lat nie udało mi się wymyślić niczego oryginalnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O "Jak zostać królem" przy okazji. Wczoraj przyszły do mnie dwa motki &lt;a href="http://www.fyberspates.co.uk/mall/productpage.cfm/Fyberspates/_Scrumptious%20Lace%20Commercial%20Cherry/346735/Scrumptious%20Lace%20%20%20%20Cherry%20%20100g"&gt;tego&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. A zasysacz właśnie znów zaczął działalność. Od poniedziałku miałam spokój. Kto się tak boi weekendów...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3642271617344037352?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3642271617344037352/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/chce-chce-chce.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3642271617344037352'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3642271617344037352'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/02/chce-chce-chce.html' title='CHCĘ CHCĘ CHCĘ!!!'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-9111630069764712918</id><published>2011-01-30T19:54:00.003+01:00</published><updated>2011-01-30T20:06:04.742+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Ciekawostka przyrodnicza</title><content type='html'>Atak paniki trwa. Co więcej, rozwija się i odnoszę wrażenie, że nie mam na niego żadnego wpływu. Część mnie zwyczajnie się boi i jest to strach z gatunku pierwotnych, nieokreślonych i dziwnych. Wszystko jest w absolutnie najlepszym porządku, nie ma powodów do paniki, nad moim domem nie wiszą wielkie żółte statki kosmiczne i nikt mi nie nakazał opuszczenia planety, bo zbudują przez nią autostradę międzygwiezdną, a poza tym jakby co ręcznik turystyczny mam przy sobie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem głodna. Nie mam kaca. Wyspałam się. A żołądek jak histeryzował, tak histeryzuje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ktoś ma jakieś pomysły?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-9111630069764712918?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/9111630069764712918/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/ciekawostka-przyrodnicza.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9111630069764712918'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9111630069764712918'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/ciekawostka-przyrodnicza.html' title='Ciekawostka przyrodnicza'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5327188684252585783</id><published>2011-01-29T21:49:00.005+01:00</published><updated>2011-01-29T22:11:42.346+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Przyjemności</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przyjemność pierwsza, spodziewana - "Jak zostać królem". Bardzo dobry film, właściwie wyśmienity wręcz, niezwykle i do szpiku kości brytyjski w ten najlepszy wyspiarski sposób, czarujący, porywający, a jednocześnie dyskretny i ironiczny. Więcej jutro; dziś jestem oczarowana.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przyjemność druga, niespodziewana: "Bas de soie" Serge'a Lutensa. Perfumy, które pachną dobrymi jedwabnymi pończochami. Niezwykle zabawny zapach. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Atak paniki wcale się przy tym nie zmniejszył. Żołądek nadal wielkości piłki do ping-ponga, skompresowanej prasą hydrauliczną, zimna łapa ściskająca za mostkiem, gardło związane niczym gorset dziewiętnastowiecznej damy. Oh, well. Najwyraźniej uroczy/a wysysacz/ka nie przeczytał/a poprzedniej notki i nie raczył/a był/a zaprzestać działalności. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5327188684252585783?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5327188684252585783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/przyjemnosci.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5327188684252585783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5327188684252585783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/przyjemnosci.html' title='Przyjemności'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7931791850118850443</id><published>2011-01-29T12:11:00.003+01:00</published><updated>2011-01-29T12:35:14.394+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogłoszenia Parafialne'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Apel</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak powszechnie wiadomo, nie jestem zwierzątkiem specjalnie racjonalnym. Co prawda nie wierzę w homeopatię, ale w medycynę holistyczną i choroby psychosomatyczne już tak. Co prawda nie posunę się w swej wierze tak daleko, jak moja cioteczno-cioteczna siostra, która lat temu siedem na wieść o tym, że mi wywalono część wątroby pokiwała głową i powiedziała, że się nie dziwi, bo Chińczycy wierzą, że w wątrobie się uczucia kumulują, a ja swoich nie wypuszczałam, i nie zacznę np. wierzyć w skuteczność wspomnianej już homeopatii albo wody święconej, jednakowoż istnieje we mnie pewne przekonanie nieweryfikowalne, a idzie ono mniej więcej tak. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Otóż, jestem przekonana, że ludzie potrafią obsysać się nawzajem z energii. Jak się jest z kimś wystarczająco blisko i ten ktoś jest trzysta kilometrów od ciebie, ale ma doła albo atak paniki, to ty to czujesz. Na przykład odbiera ci nagle apetyt, albo nie masz siły ruszyć ręką. Albo dzieją się różne inne rzeczy, których doświadczyłam parę razy w życiu i jest to na tyle dziwne i nieracjonalne, że na codzień wolę o tym nie pamiętać. Aczkolwiek nauczyłam się już odróżniać, kto mnie z tej energii obsysa. Niewiele jest osób, które to potrafią i niewiele jest takich, które są w stanie obejść moje bariery.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W każdym razie ten przydługi wstęp służy temu, by wypowiedzieć rzeczony apel. Apel zaś brzmi:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Droga osobo płci nieznanej, bliska mi bez wątpienia, bardzo cię proszę, przestań natychmiast robić to, co w tej chwili robisz, a dzięki czemu mam zamiast żołądka ściśniętą kulę mięśni, która podchodzi do gardła i wszelkie objawy dzikiego ataku paniki, przyczyna absolutnie nieznana. Mam też hertzklekot i pocą mi się ręce, i boję się wstać z łóżka, a do tego w nocy nie byłam w stanie zasnąć. Racjonalnych powodów w moim życiu do takiego ataku paniki brak, oczywiście, że rozważam żołądek rozwalony antybiotykiem, szczegół tylko, że nie zdarzyło się to, kiedy brałam antybiotyk, tylko jak przestałam. Poza tym w swoim repertuarze reakcji emocjonalnych, których posiadam cały wachlarz, opcja "atak paniki taki, że mam ochotę skulić się w kłębek pod łóżkiem i nie wychodzić, bo się boję" zdarzyła mi się raz. Po śmierci mojej ukochanej babci. Poza tym w swym pojebaniu nauczyłam się już odróżniać swoje jazdy od cudzego zasysania mojej energii. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak więc ponowię apel: kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz, natychmiast przestań, bo ja się od tego zaraz porzygam. Dziękuję. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7931791850118850443?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7931791850118850443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/apel.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7931791850118850443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7931791850118850443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/apel.html' title='Apel'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5694212207438380533</id><published>2011-01-28T20:46:00.004+01:00</published><updated>2011-01-28T22:11:37.599+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Wielka zagadka wszechrzeczy</title><content type='html'>Dlaczego ludzie nie potrafią wprost powiedzieć "Spierdalaj"? Oszczędziłoby to ludzkości masy biernej agresji i wynikających z niej niesnasek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5694212207438380533?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5694212207438380533/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/wielka-zagadka-wszechrzeczy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5694212207438380533'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5694212207438380533'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/wielka-zagadka-wszechrzeczy.html' title='Wielka zagadka wszechrzeczy'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2304764998910485880</id><published>2011-01-27T21:09:00.002+01:00</published><updated>2011-01-27T21:28:07.330+01:00</updated><title type='text'>Midlife Crisis</title><content type='html'>Są takie momenty, kiedy człowieka dopada zwątpienie, czy to, co robi ma w ogóle jakikolwiek sens. Chwila, w której dochodzi do wniosku, że kompletnie nie ma, bo to i tak nie zrobi żadnej różnicy, jest najprawdopodobniej tą, za którą zaczyna się ścieżka w dół górki zwanej życiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;No to ja właśnie tę słynną smugę cienia przekroczyłam. Zastanowiłam się, po wczorajszym intensywnym researchu, mającym na celu znalezienie materiałów do doktoratu, których jeszcze nie przeczytałam, albo które nie będą powtarzaniem w kółko tego samego, co już wiem, czy pisanie tego całego gówna ma w ogóle jakikolwiek sens. Jasne, że to będzie odkrywcze. Jasne, że nikt jeszcze do tematu tak nie podchodził. Cudnie. I co? I chuj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mój licencjat był odkrywczy. Przeczytały go trzy osoby: ja, promotor i recenzentka. Moja magisterka była odkrywcza. Przeczytało ją osób trochę więcej, niż trzy, a przynajmniej taką mam nadzieję, bo kilku rozesłałam ją mailem. Nadal mniej, niż dziesięć. Uświadomiono mi, że doktorat przeczytają osoby cztery, bo ma dwóch recenzentów. Aczkolwiek cholera wie, czy do niego zajrzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W kategorii pracy absolutnie bezsensownej pisanie dwustu stron o antropologii, fantastyce i Ursuli Le Guin znalazło się nagle na miejscu pierwszym, wyprzedzając odkurzanie mieszkania podczas wiosennego linienia kota. Zwłaszcza, że mój promotor ma mnie w wielkiej nieeuklidesowej. Nie, żeby się cokolwiek zmieniło. Ale jeżeli znikasz na rok i twój promotor nawet tego nie zauważa, to chyba znak, że należy dać sobie spokój. Twoja praca albo jej brak naprawdę nikogo, oprócz ciebie, nie obchodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To jest ten moment, kiedy zaczynam rozważać zawinięcie się na grecką wyspę i uczenie tam pilatesa do końca życia. Przynajmniej będę widzieć jej efekty. Albo hodowanie pomidorów. Też widać efekty. Budowanie domów, malowanie ścian, robienie mebli. To przynajmniej ma sens.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem zmęczona wyszarpywaniem wszystkiego komuś z gardła i udowadnianiem, że jestem coś warta. Słowa mojego przyjaciela, które w założeniu miały dać mi kopa do szybkiego obronienia się, dały skutek dokładnie odwrotny. Po chuj się męczyć? Dla dwóch literek przed nazwiskiem, które i tak się na nic nie przekładają? Przecież i ta najwyraźniej jestem za głupia, aby dostąpić zaszczytu uczestniczenia w misteriach zwanych życiem akademickim. Albo po prostu za stara już na to wszystko jestem. Stara, samotna, żałosna, biedna (w sensie materialnym) panna z kotem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurwa, nic tylko strzelić sobie w łeb, bo jak patrzę w lustro, to chce mi się rzygać z obrzydzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2304764998910485880?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2304764998910485880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/midlife-crisis.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2304764998910485880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2304764998910485880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/midlife-crisis.html' title='Midlife Crisis'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3192732263470192439</id><published>2011-01-25T13:14:00.003+01:00</published><updated>2011-01-25T13:17:25.569+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mogę to opublikować?'/><title type='text'>Rodzina Słowem Silna</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Syn Marnotrawny: &lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie ma to jak konstruktywne kobiecie argumenty w rozmowie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Wyrodna Matka:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Konstruktywnym kobiecym argumentem w rozmowie jest pokazanie cycków, w odpowiedzi na konstruktywny męski argument, brzmiący "I chuj".&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Syn Marnotrawny:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No i takie konstruktywne argumenty rozumiem!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3192732263470192439?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3192732263470192439/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/rodzina-sowem-silna.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3192732263470192439'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3192732263470192439'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/rodzina-sowem-silna.html' title='Rodzina Słowem Silna'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5838205366999835949</id><published>2011-01-21T23:27:00.004+01:00</published><updated>2011-01-21T23:49:57.456+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Jak nie urok...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;... to angina. Tudzież inne bakteryjne zapalenie gardła, które mi zdiagnozowała pani dochtór, do której się wybrałam po niezwykle interesującym karmicznie doświadczeniu, jakim było gardło tak bolące, że brałam leki przeciwbólowe.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pani dochtór zapisała mi antybiotyk. Czy wiecie, że nie pamiętam, kiedy ostatni raz brałam antybiotyk, w sensie, kiedy był mi naprawdę potrzebny? Bo brałam cztery lata temu, kiedy to pani lekarz kretynka mi go zapisała na zapalenie zatok. Wirusowe. Pani lekarz kretynka uraczyła mnie wtedy też opowiastką, że od środków antykoncepcyjnych się głuchnie. Od tego czasu uważam, że lekarzom, którzy aplikują religię i związane z nią michałki do wykonywanego zawodu powinno się wydawać bezwzględny zakaz tegoż zawodu wykonywania. W końcu medycyna wzięła się między innymi stąd, że ktoś zauważył, iż płukanie fistuł wodą z Lourdes oraz modlitwa rzadko kiedy prowadzą do cudownego ozdrowienia, które nazywa się cudownym nie dlatego, że na przykład wydarza się w entourage'u sztucznych ogni, ale dlatego, że się nie zdarza. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wakacje, wypoczynek, relaks i miłe spędzanie czasu, mhm... W sensie Wrocław piękny, siostra jak zwykle zajebista, tylko ze mnie mało pożytku, bom się drugiego dnia po południu rozłożyła jak szmata, a trzeciego od rana wróciłam do dom, by chorować jednak w swoim łóżku. Bez wątpienia był w tym jakiś zakręt z gatunku "Nie ma tego złego", ale jeszcze go nie widzę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale to pewnie dlatego, że bolące gardło rzuca mi się na oczy, a neurony ździebełko skwierczą od gorączki. Mogę też tak niuejdżwowo zastanowić się: To ciekawe, że walnęło mnie akurat w czakrę komunikacji, prawda...?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Gdybyście mieli jakieś ciekawe pomysły na ten temat, piszcie. Odczuwam niedosyt absurdu.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5838205366999835949?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5838205366999835949/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/jak-nie-urok.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5838205366999835949'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5838205366999835949'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/jak-nie-urok.html' title='Jak nie urok...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3288204993885709857</id><published>2011-01-16T18:55:00.003+01:00</published><updated>2011-01-16T21:52:39.553+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Wakacje!</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jak zostało postanowione zeszłego roku w Pradze, wybywam jutro na cztery dni do Wrocławia, by wakacjować się tam z Siostrą Astralną. Jak przystało na damy w rozkwicie sił wszelakich, w tym finansowych, znów lajsnęłyśmy sobie fajne miejsce do mieszkania i zamierzamy spędzić cztery dni w sposób hedonistyczny. A co jak co, ale uprawiać hedonizm to obie potrafimy. W zeszłym roku objawił się, zanim jeszcze dojechałyśmy do Pragi, a mianowicie zostałam na dworcu w Katowicach powitana kubkiem kawy z syropem cynamonowym, a potem było już tylko lepiej. Siostra wykazała się anielską cierpliwością i nie pierdolnęła mnie w łeb ani nie wrzuciła do Wełtawy, za co jestem jej dozgonnie wdzięczna - ale być może zwyczajnie miała w głębi duszy niezły ubaw. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ciekawe, czy uda nam się pobić drugie śniadanie w knajpie serwującej lody Haagen-Dazs tuż przy zejściu z Mostu Karola, które uważam za jedno z najsmaczniejszych drugich śniadań w życiu? I, ach, obsługę kelnerską w pewnej włoskiej knajpie... &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zaprawdę, powiadam Wam, każdy powinien mieć taką Siostrę Astralną!&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS. Nie pobiłyśmy obsługi w pewnej włoskiej knajpie, tylko zastanawiam się, czy jakakolwiek obsługa jej dorówna. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3288204993885709857?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3288204993885709857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/wakacje.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3288204993885709857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3288204993885709857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/wakacje.html' title='Wakacje!'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8175480901081490475</id><published>2011-01-14T14:30:00.001+01:00</published><updated>2011-01-14T14:32:09.170+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pieces Of Dreaming'/><title type='text'>The Witch, The Monster, and the Warrior</title><content type='html'>&lt;div&gt;Niekiedy dobrze jest przełożyć pewne rzeczy na język bajek. &lt;a href="http://inne-bajki.blogspot.com/2011/01/witch-monster-and-warrior.html"&gt;Kolejna bajka&lt;/a&gt; na Innych Bajkach. Uprzedzam - w lengłydżu. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8175480901081490475?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8175480901081490475/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/witch-monster-and-warrior.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8175480901081490475'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8175480901081490475'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/witch-monster-and-warrior.html' title='The Witch, The Monster, and the Warrior'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8063849490121776256</id><published>2011-01-13T12:16:00.004+01:00</published><updated>2011-01-13T12:18:11.919+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Of mice and men</title><content type='html'>Pamiątka z wycieczki do Ikei. &lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TS7fMVDkVBI/AAAAAAAACJU/WrNxqK4rTzQ/s1600/20091018076.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 300px; height: 400px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TS7fMVDkVBI/AAAAAAAACJU/WrNxqK4rTzQ/s400/20091018076.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5561627992752673810" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TS7fHStZ_JI/AAAAAAAACJM/D7l8EMevCAw/s1600/20091018075.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TS7fHStZ_JI/AAAAAAAACJM/D7l8EMevCAw/s400/20091018075.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5561627906223504530" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8063849490121776256?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8063849490121776256/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/of-mice-and-men.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8063849490121776256'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8063849490121776256'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/of-mice-and-men.html' title='Of mice and men'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TS7fMVDkVBI/AAAAAAAACJU/WrNxqK4rTzQ/s72-c/20091018076.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-603018946880164848</id><published>2011-01-13T11:38:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T13:18:50.121+01:00</updated><title type='text'>Ogłoszenie parafialne</title><content type='html'>&lt;a href="http://www.projektkot.blogspot.com/"&gt;Projekt Kot&lt;/a&gt; powstał z martwych :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-603018946880164848?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/603018946880164848/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/projekt-kot-powsta-z-martwych.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/603018946880164848'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/603018946880164848'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/projekt-kot-powsta-z-martwych.html' title='Ogłoszenie parafialne'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6226667846430231126</id><published>2011-01-10T16:07:00.001+01:00</published><updated>2011-01-10T16:08:14.019+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Szanowni Państwo...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;...czas na rozrywkę mego dzieciństwa, czyli co kształtowało mój młody i chłonny umysł...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/m3HpLqsL9NA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/m3HpLqsL9NA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6226667846430231126?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6226667846430231126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/szanowni-panstwo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6226667846430231126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6226667846430231126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/szanowni-panstwo.html' title='Szanowni Państwo...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2631165457175718032</id><published>2011-01-09T14:46:00.004+01:00</published><updated>2011-01-09T14:55:28.835+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Lekarzu, lecz się sam...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wczoraj postanowiłam przestawić meble w mieszkaniu. Zrobiłam to po masażu. Mięsień biodrowo-lędźwiowy napiernicza mnie tak, że ledwo mogłam spać. Mam tylko nadzieję, że nie powtórzyłam wyczynu z urodzin Skały, po których prawie pół roku miałam odczuwalną i bolesną kontuzję takiego małego mięśnia, zwanego po łacinie piriformis (czy wspominałam, że z racji zdawania egzaminu z anatomii po angielsku nie nauczyłam się nigdy porządnie nazw polskich?), odpowiedzialnego między innymi za rotację w biodrze i jego wypchnięcie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Drugą możliwością jest przeziębienie nerwu kulszowego. Wolę tę drugą od naciągnięcia mięśnia, ponieważ zniknie w ciągu dwóch dni...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aczkolwiek nadal daleko mi do mistrzostwa, o którym słyszałam jakiś czas temu, a mianowicie chodzenia z pękniętym mostkiem i czekania, aż się sam zrośnie. Szczęśliwiec był w tych 50%, kiedy to efektem pękniętego mostka nie jest perforacja płuc przez żebra. Ciekawe, co się stanie podczas powtórki?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2631165457175718032?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2631165457175718032/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/lekarzu-lecz-sie-sam.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2631165457175718032'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2631165457175718032'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/lekarzu-lecz-sie-sam.html' title='Lekarzu, lecz się sam...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1889917071288365849</id><published>2011-01-04T23:27:00.002+01:00</published><updated>2011-01-04T23:38:44.995+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>A pffffffffffffffffff........</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Neil Gaiman się ożenił.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niektórym to dobrze: mają talent, zarabiają na pisaniu książek, mają DWA białe owczarki niemieckie i do tego jeszcze szczęśliwy związek. Z czego DWA białe owczarki niemieckie irytują jakby najbardziej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oh, hell, a ja nawet nie mogę się na żadną randkę umówić! &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1889917071288365849?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1889917071288365849/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/pffffffffffffffffff.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1889917071288365849'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1889917071288365849'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/pffffffffffffffffff.html' title='A pffffffffffffffffff........'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8111786855384445831</id><published>2011-01-03T11:39:00.006+01:00</published><updated>2011-01-03T12:15:08.882+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Zima Muminków</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jest w Poznaniu takie osiedle domków jednorodzinnych, Bajkowe się nazywa. Osiedle to ma uliczki, uliczki mają nazwy - Ezopa, na przykład. Kornela Makuszyńskiego. Juliana Tuwima. Smoka Wawelskiego. Po dzisiejszym spacerku przez połowę tego osiedla, ulicą Tuwima i Smoka Wawelskiego, postuluję zmianę nazwy osiedla na Epoki Lodowcowej, zaś ulice można nazwać od imion bohaterów tej uroczej bajki. Można to też połączyć z hołdem dla "Lodu" Dukaja i te najbardziej oblodzone trakty przechrzcić od razu na Drogi Mamutów. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Żeby było zabawniej, dzwonek w domku, do którego zmierzałam, zamarzł i nikt mi nie otworzył, odbyłam więc wspaniały dwukilometrowy spacer, by w ogóle tę uliczkę znaleźć i zrozumiałam pewnego węglarza. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Znajomy mego ojca zamieszkuje na osiedlu Bajkowym przy ulicy Złotej Kaczki. Wiele lat temu, w piękny jesienny poranek grabił liście w ogrodzie i przyglądał się przejeżdżającemu wozowi z węglem. Wóz przejechał raz. Potem wrócił. Potem przejechał jeszcze raz. Znów wrócił. Kiedy pojawił się na uliczce Złotej Kaczki po raz siódmy, węglarz zauważył wreszcie kolegę ojca, zatrzymał się przy jego posesji, wychylił przez okno i zapytał z rozpaczą:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Panie, gdzie jest ulica tej kurwy Sierotki Marysi?!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8111786855384445831?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8111786855384445831/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/zima-muminkow.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8111786855384445831'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8111786855384445831'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/zima-muminkow.html' title='Zima Muminków'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5083959365483432744</id><published>2011-01-01T18:11:00.004+01:00</published><updated>2011-01-01T18:25:50.506+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Mistrzyni Ciętej Riposty</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Od wczoraj jest nią zdecydowanie panna Zofia G., towarzyszka życia mojego serdecznego przyjaciela Pawła O.  Nie, żebym nie wiedziała tego wcześniej...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Siedzieliśmy sobie przy stole w kuchni, piliśmy tokaj i prowadziliśmy przyjemną konwersację. Towarzysz O. postanowił umotywować zdanie, dlaczego oboje uważają, że w tej fryzurze jest mi lepiej. Produkował się, produkował, Zosia i ja słuchałyśmy uprzejmie, aż w końcu towarzysz O. rzucił:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Bo wiesz, jak masz takie krótkie boki, to się bardziej zwraca uwagę na twoją twarz, a nie na... - tu się na moment zacukał. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Biust? - podsunęła mu usłużnie przyszła żona. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Chodziło mi o włosy majtające się dookoła twarzy - wyjaśnił Paweł, kiedy odzyskał mowę, ale już było za późno, bo ja dostałam ataku śmiechu. A jak powszechnie wiadomo, wtedy jest za późno na wszystko, można tylko czekać, aż minie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poza tym, jak zwykle: jeśli się człowiekowi serdecznie nie chce iść na imprezę, a potem się przemoże, to impreza okazuje się doskonała. Moment z przegapieniem północy z powodu słuchania obrazoburczych dowcipów o Jezusie - bezcenny. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5083959365483432744?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5083959365483432744/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/mistrzyni-cietej-riposty.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5083959365483432744'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5083959365483432744'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2011/01/mistrzyni-cietej-riposty.html' title='Mistrzyni Ciętej Riposty'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-582404877850766346</id><published>2010-12-31T15:22:00.004+01:00</published><updated>2010-12-31T16:24:54.933+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Won, łachudro</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;albo podsumowanie roku 2010. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z paru powodów gorszy od niego był tylko rok 2004. No, ale 2004 był najgorszym rokiem mojego życia, więc zrobił innym latom niezłą konkurencję i poprzeczkę ustawił bardzo, ale to bardzo wysoko. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie chce mi się rozwijać, napiszę tylko, że rok 2010 zaczął się dla mnie gdzieś w okolicach ósmego sierpnia. Tak więc, był krótki. Ta krótsza część (dzisiaj świętuję Baltaine, a jutro niech się święci pierwszy maja) była naprawdę niezła. Ale ta dłuższa była megachujowa. Niestety, bilans się nie wyzerzył, tylko został na minusie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak więc, roku 2010, spierdalaj. Szybko. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-582404877850766346?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/582404877850766346/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/won-achudro.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/582404877850766346'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/582404877850766346'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/won-achudro.html' title='Won, łachudro'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5903780721646042368</id><published>2010-12-30T13:02:00.002+01:00</published><updated>2010-12-30T13:04:13.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Ogłoszenia Parafialne'/><title type='text'>Z cyklu: Ogłoszenia Parafialne</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poszukuję kogoś, kto mi zrobi prostą, przejrzystą, fajną stronę internetową. Znacie kogoś? I grafika do ulotek i innych takich pierdółek.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Owszem, zapłacę ;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5903780721646042368?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5903780721646042368/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/z-cyklu-ogoszenia-parafialne.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5903780721646042368'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5903780721646042368'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/z-cyklu-ogoszenia-parafialne.html' title='Z cyklu: Ogłoszenia Parafialne'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1437843984444654351</id><published>2010-12-29T22:21:00.006+01:00</published><updated>2010-12-29T23:20:18.876+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Konstatacje</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po pierwsze: życie bez Bacha (Jana Sebastiana) byłoby takie samo, jak życie kury, gdyby jajko miało inną formę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po drugie: czytanie takich słów: "Ta jedenastka to byli rzeczywiście wojskowi w każdym calu, typy rodem z klasyki filmów wojennych: mili, szczerzy, twardzi, konkretni faceci" (J. Child,&lt;i&gt; Moje życie we Francji&lt;/i&gt;, Wydawnictwo Literackie 2010, s.87) wzbudza we mnie tęsknotę za partnerem tego typu oraz wywołuje nieprzyjemne poczucie, że urodziłam się jakieś sześćdziesiąt lat za późno. Gdybym bowiem przyszła na świat w roku 1915, w Stanach Zjednoczonych, to na Parkera Vacumatica nie musiałabym polować po aukcjach i posypywać sobie głowy popiołem, gdy szlag trafił system napełniania, tylko zwyczajnie kupowałabym go w sklepie, a mężczyźni w typie Gregory Pecka z &lt;i&gt;Dział Nawarony&lt;/i&gt; bądź Clinta Eastwooda z &lt;i&gt;Tylko dla orłów&lt;/i&gt; bądź &lt;i&gt;Złota dla zuchwałych&lt;/i&gt; chodziliby zwyczajnie po ulicach, a nie trzeba byłoby na nich polować z pochodniami i nagonką, jak na ślimaki w erze kamienia łupanego*. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oczywiście wiem, że moje szanse zejścia na zapalenie płuc tudzież powikłania pogrypowe byłyby znacznie wyższe, ale w takie wieczory, jak ten, kiedy na dworze jest zimno i ciemno, a ja zaś czytam sobie ze smakiem przeuroczą książkę Julii Child i słucham RMF Classic, moje poczucie urodzenia się w niewłaściwej epoce historycznej wzrasta. Dwudziestolecie międzywojenne w Stanach albo epoka elżbietańska w Anglii, zdecydowanie tak; ta ostatnia bardziej zdecydowanie, gdyby Henryk VIII rzeczywiście wyglądał jak Eric Bana, a nie jak jego portrety. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A tak co? Mam dookoła płynną ponowoczesność, kryzys męskości (jak inaczej nazwać fakt, że ideałem nastolatek jest wampir, którego sutki emitują podwójną tęczę (Burn, baby, burn, Disco Inferno!), a kiedy spotykam przedstawicieli subkultury emo długo się zastanawiam, dlaczego wszyscy wyglądają jak kobiety, a w "W chmurach" Clooney dostaje kosza? Clooney! Na litość boską!) oraz minus piętnaście i chaos na kolei. Przeczytałam też w jakimś artykule, że osiągnęłam wartość brzegową, za którą to już oficjalnie staropanieństwo, a w zeszłym roku jedynym kolesiem, który na mnie poleciał, był pojeb. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak więc, gdyby ktoś miał namiary na działający wehikuł czasu, niech da mi znać. Zostawię kota rodzicom na otarcie łez, a sama wyekspediuję się do Kalifornii w lata trzydzieste. Do Berkeley. Myślicie, że Alfred Kroeber by mnie zatrudnił?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*dawno temu mój powinowaty, aktualnie jeden z profesorów na poznańskiej archeologii, usłyszawszy, że u matki w instytucie w dziekanacie pracuje jego była studentka, złapał się za głowę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Ona jest koszmarnie głupia - powiedział. - Przed egzaminem  kumple wmówili jej, że paleolityczni łowcy reniferów polowali na ślimaki. Z pochodniami i nagonką. I ona to powtórzyła...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1437843984444654351?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1437843984444654351/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/konstatacje.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1437843984444654351'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1437843984444654351'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/konstatacje.html' title='Konstatacje'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2178977702485658263</id><published>2010-12-28T22:55:00.004+01:00</published><updated>2010-12-29T00:11:47.771+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Snow</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;To nie były udane Święta. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mam taką jedną refleksję. Otóż, niektórym dorosłym wydaje się, że dzieci są ich zabawkami, stworzonymi do zaspokajania ich zachcianek. Dziecku nie wolno protestować, nie wolno okazać złych emocji, niechęci, gniewu, bo się je natychmiast ofuknie, że "jak ty się zachowujesz". A generalnie dziecko, któremu ktoś się non stop wpierdala w przestrzeń osobistą i intymną, ma prawo protestować. Niezależnie od tego, kim jest osoba, która się wpierdala - obcym czy członkiem rodziny. Nie respektując jego barier i granic, jakie bardzo wyraźnie stawia, można niestety nauczyć młodego człowieka, że dorosłym wolno jest nie zwracać uwagi na granice dziecka. Zwłaszcza, że dziecko ma zazwyczaj problem, kiedy naturalna obrona swoich granic zostanie przez innych dorosłych uznana za "złe zachowanie" i "nie wypada" i "szanuj starszych". &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nikt nie ma prawa zmuszać dziecka do okazywania czułości, kiedy tego nie chce. Są jakieś powody, dla których nie chce. Na przykład może nie mieć ochoty przytulać się do wampira emocjonalnego. Albo do wujka z lepkimi łapkami. Albo do ciotki, która śmierdzi. Albo zwyczajnie nie ma ochoty i już! I naprawdę jest różnica między socjalizowaniem a tresurą i łamaniem karku. Mówiąc brutalnie - jak nauczycie swoje dzieci, że każdy dorosły ma prawo ich dotykać, kiedy dorosły zechce, to jak je nauczycie różnicy między dobrym a złym dotykiem? Jak nauczycie je respektowania własnych granic i poszanowania siebie, skoro pokazujecie mu, że wy go nie szanujecie?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na poprawę humoru, mój ukochany zimowy kawałek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Ri0ucC4W7vM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Ri0ucC4W7vM?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2178977702485658263?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2178977702485658263/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/snow.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2178977702485658263'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2178977702485658263'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/snow.html' title='Snow'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6599124564845844512</id><published>2010-12-23T13:04:00.000+01:00</published><updated>2010-12-23T13:05:01.999+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Wesołego Staniasłońca</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/n6XfR_z_q2o?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/n6XfR_z_q2o?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6599124564845844512?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6599124564845844512/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/wesoego-staniasonca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6599124564845844512'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6599124564845844512'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/wesoego-staniasonca.html' title='Wesołego Staniasłońca'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5301520497035399171</id><published>2010-12-22T20:53:00.005+01:00</published><updated>2010-12-22T22:18:20.531+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Hmmm....</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W "Wysokich Obcasach Extra", wydanie świąteczne, jest pewien artykuł, który powinna przeczytać każda samotna kobieta. Oraz rodzina i przyjaciele każdej samotnej kobiety. To rozmowa z Alicją Długołęcką na temat technik, jakie stosują mężczyźni, by kobietę zaciągnąć do łóżka. Nie sztuczek, podchodów i tricków, jakie wykorzystuje się w momencie, kiedy ktoś ci się bardzo podoba i testujesz grunt pod to, czy może coś z tego wyjdzie, ale technik uwodzenia, mających na celu sprawienie, że kobieta będzie gotowa na seks, sądząc, że mężczyzna jest zaangażowany emocjonalnie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Matka Natura, suka z klasą, uczyniła kobiety bowiem dość opornymi w uprawianiu seksu. W końcu to one będą się zmagać przez następne dziewięć miesięcy z ewentualną ciążą, a parę późniejszych lat z opieką nad potomstwem, więc utrudnień jest co niemiara. Przez tysiące lat dochodziły jeszcze czynniki kulturowe, ale myślę, że są one niekiedy mniej ważne, niż te biologiczne (tak, mówię to ja, antropolożka kultury, wyciągając owe wnioski z szybkiej analizy porównawczej zachowań seksualnych kobiet w różnych społecznościach). Innymi słowy - koleś, który chce tylko bzyknąć, znajduje się.... hmm. Daleko, bardzo daleko od dupy i wszelkich innych otworów kobiecego ciała. Są takie teorie, że właśnie po to MN wymyśliła miłość - żeby kobieta miała gwarancję, że typek przez następne cztery do ośmiu lat będzie pomagał przy potomstwie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Niestety, trafiają się na tym najlepszym ze światów (innych nie znamy, więc załóżmy, że ten jest najlepszy) faceci, którzy zamiast zaproponować wprost: Ej, mała, podobasz mi się, bzykniesz się ze mną?, przełknąć odmowę jak mężczyzna lub trafić na taką, która akurat ma ochotę się bzyknąć, z nieznanych mi przyczyn postanawiają kobietę uwieść. W sensie - sprawić, żeby uwierzyła, że facet ma wobec niej tzw. poważne zamiary, zaangażowała się emocjonalnie i poszła z nim do łóżka z własnej, nieprzymuszonej woli. Hmm... ten ostatni punkt jest tutaj ze wszech miar dyskusyjny. Zjebany ryj bowiem stosuje mimikrę - tak manipuluje swoimi wypowiedziami i zachowaniami, by przypominały wypowiedzi i zachowania faceta pod wpływem koktajlu z fenyloetyloaminy i dopaminy, potocznie zwanego zakochaniem*. Kobieta się otwiera, ufa i pozwala mu się zbliżyć. Niekiedy nawet wierzy, że to wielka miłość i przeznaczenie. I że ten facet to ten jedyny, właściwy, który rozumie ją jak nikt inny, a nie koleś, który chce ją tylko, &lt;i&gt;excusez le mot vulgaire&lt;/i&gt;, zerżnąć.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlaczego o tym piszę? Nie dlatego, żeby jeździć po facetach. W każdej populacji zdarzają się jednostki zaburzone, a do takich zjebane ryje bez wątpienia należą. Tylko dlatego, że czytałam ten wywiad i czułam, jak ściąga mi się skóra na policzkach i odsłaniają zęby. W połowie lektury w mojej głowie pojawiły się wizje niezwykle krwawe, w jednej z nich rolę główną grały pakuły nasączone smołą, zaszyte w brzuchu nadal żywego człowieka i rozżarzony pręt, wrażany metodą na Edwarda II**.  Bo w tym, co mówiła Długołęcka, mogłam narysować, etap po etapie, mój ostatni megafuckup. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Tak, nawet silne psychicznie kobiety można zmanipulować. Myślę, że te silne i ogarnięte można nawet łatwiej - nie mają bowiem oparcia w ludziach bliskich, mało kto uwierzy, że dały się zrobić w ciula jak nastolatki. A one same za chuja nie przyznają się publicznie, że nie potrafiły odróżnić szczerych intencji od manipulacji. I że, na przykład, tak bardzo potrzebowały z kimś być, że się dały nabrać. I że są takie sznurki, za które można pociągnąć, bo są rzeczy, których się boją. Uwierzylibyście bowiem, że można mną manipulować, wmawiając mi, że "prawdziwa ja" to wariatka bez klasy, która tylko udaje fajną, a tak naprawdę jest żałosnym internetowym wizerunkiem, który może i jest fajny, ale rzeczywistość jest wyjątkowo chujowa i nie dorasta temu wizerunkowi do pięt? Ja też nie. Na szczęście jednak szybko zaczęłam reagować agresją, a agresja, wrzask i atak to naprawdę dobra opcja - niewielu facetów umie sobie radzić z atakującymi ich kobietami. Zwłaszcza takich facetów. Nie dziwię się zresztą - zazwyczaj na wpół zamęczone myszy nie rzucają się kotu do gardła. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Z jednej strony, czytając ten artykuł, odczułam ogromną ulgę, że nie jestem wariatką, a z drugiej pewnego rodzaju wstyd. Ale nie dlatego, że dałam się zmanipulować: nie mam paranoi i nie zakładam, że każdy facet, jakiego poznaję, jest zjebanym ryjem. Tylko wstyd, że bałam się do tego przyznać przed przyjaciółmi. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ten artykuł jest też dla mnie namacalnym dowodem na to, że wszystko wróciło do normy (kolejnym, zaczęło się od studia, bodajże...) - bo to, czego w tej chwili potrzebowałam, pojawiło się we właściwym miejscu i właściwym czasie. Doświadczenia zostały przemyślane, wnioski wyciągnięte, lekcja przerobiona. Powtórek nie przewiduję. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przeczytajcie ten artykuł, robaczki. Bo przed brudną retoryką i czarnym NLP należy się chronić, niezależnie od tego, czy ma się lat trzynaście, trzydzieści czy sześćdziesiąt. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*tu nasuwa mi się taki pomysł, by każda kobieta nosiła ze sobą kieszonkowy wykrywacz kłamstw i podłączała typa, z którym się umawia, ale wyobraźnia podpowiedziała mi właśnie kształt oraz miejsce podłączenia owego wykrywacza, a także pętlę zwrotną z rażeniem prądem, więc chyba zrezygnuję z pomysłu, zanim uznam samą siebie za nawet nie kastrującą feministkę, ale wcielenie Vaginy Dentaty&lt;/div&gt;&lt;div&gt;** fantazjowanie - jeden z niedojrzałych mechanizmów obrony ego, albo głębokie zrozumienie dla Izabeli Francuskiej, którą wydano za cholernego pedała, z którym nie mogła się bzykać. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5301520497035399171?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5301520497035399171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/hmmm.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5301520497035399171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5301520497035399171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/hmmm.html' title='Hmmm....'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5562389557737388885</id><published>2010-12-20T22:49:00.005+01:00</published><updated>2010-12-21T11:12:59.376+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Kilka słów o ateizmie</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dzisiaj wrzuciłam na Mordoksiążkę &lt;a href="http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,8793919,Zle_slowa.html"&gt;ten link&lt;/a&gt; z komentarzem: Nasze cudowne, w 98% katolickie społeczeństwo. Bo jako ateistce nie mieści mi się w głowie - i piszę to zupełnie serio - że w społeczeństwie, gdzie ludzie deklarują się jako osoby wyznające pewne wartości, można robić osobom najbardziej bezbronnym taką krzywdę. I oczywiście, rozpętała się burza. Dowiedziałam się, na przykład, że jestem uprzedzona do katolików. Że nie można mi pozwolić "pyszczyć". Że uważam, że przemocy w rodzinie winny jest katolicyzm. Że pod byle pretekstem przypierdalam się do jednej religii. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Żyję w kraju, w którym nie szanuje się mojego prawa do odmienności wyznania bądź jego braku, w kraju, w którym przestrzeń publiczna teoretycznie świeckiego państwa zawłaszczana jest przez symbole religijne, w kraju, który ogranicza moje prawo do samostanowienia w podstawowym zakresie, jakim jest decyzja o własnej płodności, w kraju, który narzuca mi respektowanie świąt tylko jednej religii. W kraju, w którym dzieci są indoktrynowane religijnie w publicznych szkołach, które z założenia konstytucyjnego powinny być wolne od ideologii i nie przyczyniać się do pogłębiania dyskryminacji. A jednocześnie żyję też w społeczeństwie, które deklaruje swoją przynależność religijną, ale nie towarzyszy temu refleksja i przestrzeganie tejże religii nakazów i zakazów. I od jakiegoś czasu chodzi za mną pewna góralska anegdota. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Otóż, pewien młody komunista założył się z pewnym starym księdzem, że nie nauczy się Pisma Świętego, stojąc na jednej nodze. Ksiądz uśmiechnął się i rzekł:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Stań, synu, na jednej nodze. A teraz słuchaj: Miłuj bliźniego swego, jak siebie samego. Reszta to komentarze. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Nie zawsze byłam ateistką. Miałam, na przykład, długi romans z gnozą i mistycyzmem. Bardzo mi blisko do praktyki buddyjskiej, czytywałam &lt;i&gt;Bhagavadgitę&lt;/i&gt;. Ale rozbrat z Kościołem katolickim wzięłam szybko, bo w wieku dwunastu lat. Z dwóch powodów. Pierwszym była zjebka, jaką zebrałam podczas spowiedzi, przymusowej zresztą, bo bez karteczek od tejże nie dostawało się promocji do następnej klasy z religii (wtedy uczonej w salkach katechetycznych). Wyznałam księdzu, iż nie bywam na mszach, ponieważ na nich mdleję. Zostałam opierdolona, że własny egoizm stawiam wyżej, niż powinność wobec Boga. To była ostatnia spowiedź w moim życiu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Drugi był bardziej skomplikowany i związany z doświadczaniem własnej płciowości. Otóż, cholernie zaczęło mi przeszkadzać, że Bóg jest facetem. Gdzie jest kobieta? Gdzie jest ta siła, która daje życie, bez której żaden facet nie pojawiłby się na tym świecie? Gdzie jest Isztar, Izyda, gdzie są boginie z greckiego i rzymskiego panteonu, gdzie jest ten związek kobiety i mężczyzny, który tworzy nowe życie? No gdzie, do jasnej cholery? Gdzie Ona jest? To był pewnie też początek mojego feminizmu: tego przekonania, że mężczyzna i kobieta, razem, tworzą całość, i żadne z nich nie jest ani gorsze, ani lepsze od drugiego, bo bez siebie nawzajem są tylko częścią. Światło jest lewą ręką Ciemności, a Ciemność prawą ręką Światła. Yin i yang, kropla czerni w bieli i kropla bieli w czerni. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Wychowano mnie w przekonaniu, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, że ocenia się nie poglądy czy wiarę, tylko to, jakim jest się człowiekiem, a o tym, jakim się jest człowiekiem, świadczą czyny. Można mieć gębę pełną frazesów, chodzić co niedzielę do kościoła, a przy pierwszej okazji bez skrupułów starać się uwieść żonatego mężczyznę ot tak, dla sportu; można uczyć swoje dzieci oceniania innych po tym, czy chodzą do tego kościoła, a jednocześnie wykorzystywać swoje stanowisko do brania łapówek za załatwienie sprawy urzędowej szybciej; można co niedzielę przyjmować komunię i nie widzieć nic złego w gnojeniu swojej córki tylko dlatego, że wyszła za chłopaka, który skończył zawodówkę. Uczestnictwo w rytuałach nie czyni z nikogo lepszego człowieka i nie daje mu prawa do uważania się za lepszego od tych, którzy w tych rytuałach nie uczestniczą. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Spotkałam w swoim życiu też ludzi głęboko wierzących. Tak się jakoś dziwnie złożyło - i pewnie dlatego nie jest mi po drodze z wojującym ateizmem Dawkinsa - że ich wiara przekładała się na praktykę owej miłości bliźniego: na tolerancję, zrozumienie i chęć pomocy. Nigdy nie zapomnę Danusi,  katechetki, która uczyła moją klasę w szóstej i siódmej klasie podstawówki - była mądrą, dobrą, tolerancyjną kobietą, która więcej czasu poświęcała tym, którzy pojawiali się na religii w kratkę i dyskutowali o kwestiach wiary, niż tym, którzy uczęszczali regularnie i bezrefleksyjnie. Jej zawdzięczam jedne z najlepszych lekcji przysposobienia do życia w rodzinie: mówiła o miłości, o szacunku do siebie, o umiejętności powiedzenia "nie" i o tym, że nikt nie ma prawa wykorzystywać drugiego człowieka. A także - na lekcji tylko dla dziewczyn - o menstruacji, o zmianach, jakie zachodzą podczas okresu dojrzewania i o tym, że kobiecość jest super. Teraz myślę, że była po prostu świetnym pedagogiem. Aż tyle. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W moim życiu nie ma żadnego boga ani żadnej religii, żadnych bezrefleksyjnych rytuałów i poczucia zwolnienia od odpowiedzialności, które daje świadomość, że odklepie się pokutę i grzech zostanie odpuszczony. Nie ma krzywdy wyrządzanej jakiemuś bytowi nadnaturalnemu, za który ów byt byłby na mnie zły i za którą miałabym się wstydzić; jest tylko krzywda wyrządzana drugiemu człowiekowi, za którą poniosę konsekwencje od tego człowieka. Jestem zwierzęciem obdarzonym niezwykłym organem, mózgiem, w którym mam neurony lustrzane, owo niewiarygodne urządzenie pozwalające mi na empatię i współodczuwanie; nie ma w tym żadnej boskości, jest tylko świadomość swoich wyborów i chęć, by dokonywać takich, które nie skrzywdzą ani mnie, ani nikogo innego. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W Piśmie jest taka scena, kiedy to Chrystus sugeruje zebranym, by ukamienować cudzołożnicę, by ten, który jest bez winy, pierwszy rzucił kamieniem. Dziś ktoś zasugerował mi, żebym kazała znajomym Żydom ukamienować mnie za to, że stawiam tarota, bo wszak czarownicy żyć nie dopuścisz. Mam takie przekonanie graniczące z pewnością, że owego kogoś łączy głębokie pokrewieństwo duchowe z Tomasem de Torquemadą i że w teście Milgrama przekręciłby wajchę na najwyższe natężenie prądu. Zwłaszcza, gdyby mu powiedziano, że ten opornie wykonujący polecenia student jest ateistą i dlatego je opornie wykonuje. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ale to zupełnie inna bajka. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5562389557737388885?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5562389557737388885/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/kilka-sow-o-ateizmie.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5562389557737388885'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5562389557737388885'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/kilka-sow-o-ateizmie.html' title='Kilka słów o ateizmie'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2536807777852573579</id><published>2010-12-20T13:09:00.003+01:00</published><updated>2010-12-20T13:39:41.825+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mogę to opublikować?'/><title type='text'>Ewolucja</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Jo:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;btw czy wiesz, że samice homo sapiens sapiens sypiały z panami neandertalczykami? Taki pierwotny &lt;i&gt;bad boy&lt;/i&gt; &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;CiP&lt;/b&gt;:&lt;/div&gt;&lt;div&gt; hehe&lt;/div&gt;&lt;div&gt; tia do tego rzadki&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;Jo:&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt; a teraz co? wampiry...&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS. Odkryłam ostatnio, że czytają mnie nie tylko przyjaciele, znajomi i rodzina przyszywana (w postaci Byłej Ciotki), ale też osoby, które trafiły tutaj po różnych sznurkach. To miłe. Zwłaszcza biorąc pod uwagę zabawę w Histerycznego Houdiniego, uprawianą przeze mnie od lutego do sierpnia. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2536807777852573579?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2536807777852573579/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/ewolucja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2536807777852573579'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2536807777852573579'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/ewolucja.html' title='Ewolucja'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4333539744214843999</id><published>2010-12-19T17:17:00.004+01:00</published><updated>2010-12-19T22:54:04.227+01:00</updated><title type='text'>To było do przewidzenia...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jestem w bardzo głębokim dole. Racjonalnego powodu dla doła brak, ale jest na pełnej kurwie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS. W sensie, że powód racjonalny jest, ale za cholerę się do niego publicznie nie przyznam. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;i&gt;Parę godzin, trzy kubki grzańca i zjebka dokonana przez dwie wiedźmy później&lt;/i&gt;. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czasami, żeby pewne rzeczy zrozumieć, warto wejść na poziom totalnej nieracjonalności w mówieniu o emocjach. Użyć pojęć zarezerwowanych dla zupełnie innych kultur (protomagicznych, na ten przykład) albo wyznawców New Age. Rozum, czysty i oświeceniowy, nie poradzi sobie swoimi pojęciami z tym, co się kotłuje pod skórą. Dopiero, jak się pewne kwestie wypluje tym innym językiem, można stanąć z boku i zacząć zadawać pytania: &lt;i&gt;Czego się boisz? Przed czym się bronisz? Czego potrzebujesz, żeby się wyleczyć?&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I wtedy wszystko staje się prostsze. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4333539744214843999?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4333539744214843999/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/to-byo-do-przewidzenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4333539744214843999'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4333539744214843999'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/to-byo-do-przewidzenia.html' title='To było do przewidzenia...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-5379301177924854842</id><published>2010-12-18T23:43:00.003+01:00</published><updated>2010-12-18T23:53:05.524+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>Wyporność</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Właśnie odkryłam, że tydzień przed właściwymi świętami wyczerpał się mój limit cierpliwości do świątecznych filmów. Obejrzałam "Love, Actually" i czuję się jak po dobrej kolacji wigilijnej - absolutnie nie mam ochoty na żadne, ale to żadne dokładki ciasta. Ale chętnie zagryzę śledzia. Może być też zmrożona wódka pod tego śledzia. I kiszone ogórki. I koniecznie czosnek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Idąc tym tropem synestetycznych skojarzeń, doszłam do wniosku, że dla mnie idealnymi filmami na nadchodzące święta byłby maraton wszystkich "Brudnych Harrych", okraszony "Czasem Apokalipsy", "Siedem" i paroma japońskimi horrorami. Krew, flaki, łzy i złe zakończenia. A jak film o miłości, to może być co najwyżej "Źródło" Aronofsky'ego, choć chyba jednak "Pi" jest lepszym pomysłem. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Odnoszę wrażenie, że mam zerową wyporność na hipokryzję i nakaz bożonarodzeniowej miłości ogólnoludzkiej. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Choć "Love, Actually" bardzo lubię. Naprawdę. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;PS. Tak, to są trzy notki jednego dnia. Jeśli zastanawiacie się, czy mnie nie odizolować, to spieszę pocieszyć, że nie trzeba, po prostu moja frustracja przez następne trzy dni będzie większa ode mnie. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-5379301177924854842?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/5379301177924854842/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/wypornosc.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5379301177924854842'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/5379301177924854842'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/wypornosc.html' title='Wyporność'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4051948752262132281</id><published>2010-12-18T14:21:00.002+01:00</published><updated>2010-12-18T14:44:31.248+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Mogę to opublikować?'/><title type='text'>Grochowiak</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;chodzi za mną od wczoraj. Bardzo lubię ten wiersz. &lt;div&gt;&lt;div&gt;&lt;p align="left" style="font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;&lt;b&gt;Stanisław Grochowiak&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;i&gt;Upojenie&lt;/i&gt; (z tomu &lt;i&gt;Nie było lata&lt;/i&gt;)&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest wiatr, co nozdrza mężczyzny rozchyla;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest taki wiatr.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest taki mróz.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Ani też "czuła pod miesiącem chwila" -&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Lecz ciemny wiatr,&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Lecz biały mróz.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest taki deszcz.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest blask, co uda kobiety odsłania;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest taki blask.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Nie szukasz we mnie silnego ramienia,&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Ani ci w myśli "klejnot zaufania",&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Lecz słony deszcz,&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Lecz złoty blask.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest skwar, co ciała kochanków spopiela;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest taki skwar.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Jest taka śmierć.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Oto na rośnych polanach Wesela&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Z kości słoniowej unosi się wieża&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Czysta jak skwar,&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;Gładka jak śmierć.&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, serif; font-size: 16px; "&gt;Szukając go w sieci natknęłam się na jego interpretację. &lt;a href="http://www.bialystok.edu.pl/cen/archiwum/mat_dyd/jez_pol/jm.htm"&gt;Oto ona.&lt;/a&gt; Nie wiem, może ja jestem jakaś prosta, albo z racji dwunastego miesiąca celibatu wszystko kojarzy mi się z dupą (albo zmieniam się w faceta, czego dowodzi pierwsze i drugie), ale dla mnie to jest erotyk. Czysty erotyk. Owszem, zabawa formą, ale treść współczesna - spotyka się dwoje ludzi, chce iść ze sobą do łóżka, idzie ze sobą do łóżka i wygląda na to, że jest im w tym łóżku świetnie. Nie dorabia Grochowiak do tego ideologii (ostatnie cztery linijki to ładny opis erekcji), nie ma ani słowa o rozczarowaniu, uwiedzeniu i innych takich - ja za to zaczynam współczuć autorce interpretacji, bo najwyraźniej pożądanie jest dla niej czymś, co ogranicza i jest grzeszne. Albo KK nasrał jej w głowie, albo sypiała z facetami, którym KK nasrał w głowie. Tak się czasami zdarza, że można iść z kimś do łóżka bez zobowiązań, poczucia winy, wstydu albo planów na przyszłość, aczkolwiek, przypominam, zawsze z prezerwatywą. Nie ma co dodawać do tego eschatologii.&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;div&gt;&lt;/div&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; font-family: 'Times New Roman'; font-size: medium; "&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: Georgia, serif; font-size: 16px; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;p style="margin-top: 2px; margin-bottom: 2px; "&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4051948752262132281?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4051948752262132281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/grochowiak.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4051948752262132281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4051948752262132281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/grochowiak.html' title='Grochowiak'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6593368927651373030</id><published>2010-12-18T00:27:00.002+01:00</published><updated>2010-12-18T00:36:46.208+01:00</updated><title type='text'>Uch</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No dobra. Ile można być Pollyanną, wszak ona miała wszelkie objawy wyparcia, pewnie ją w tym domu dziecka wykorzystywali seksualnie, tylko autorka o tym nie pisała. Innymi słowy - ile można się nie wkurwiać na idiotów i prezentować anielski błogostan oraz wiarę, że wszystko się poukłada w swoim czasie? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Otóż, moja droga Rzeczywistości, w chuju (aby było bardziej oddalone) mam twoje poczucie swojego czasu i oznajmiam, że minął on tak mniej więcej w zeszły piątek, do kurwy nędzy maci w onucach. Wszystkich innych uprzedzam, że gryzę dotkliwie z tzw. frustracji ogólnej i jeśli ktoś ma jakieś zadawnione porachunki z jakimkolwiek homo sapiens sapiens płci męskiej, to niech mi go wskaże, ja bardzo chętnie zajebię szpadlem jakiegoś faceta. Jakiegokolwiek. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Równie chętnie popsułabym czyjś ślub, zniszczyła przedszkole, dosypała zuchom laksatywu do zupki świątecznej i generalnie zrobiła jeszcze parę innych rzeczy w ramach psucia innym miłego nastroju. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Rzygam wszystkim i mam ochotę spierdalać na bezludną wyspę. Na ciepłym archipelagu. Może być taka, którą morze za jakiś czas zaleje. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja pierdolę, beznadziejne społeczeństwo. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6593368927651373030?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6593368927651373030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/uch.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6593368927651373030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6593368927651373030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/uch.html' title='Uch'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2703869600227035643</id><published>2010-12-16T19:18:00.004+01:00</published><updated>2010-12-16T19:28:09.083+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Koniec pewnej epoki</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Właśnie dowiedziałam się, że Wielka Brytania zdemobilizowała dziś &lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Hawker_Siddeley_Harrier"&gt;Harriery&lt;/a&gt;. Podobno się zestarzały, a poza tym rząd UK oszczędza, na czym może - na przykład na edukacji, szykując przyszłym pokoleniom rozwarstwienie społeczne, jakiego Wyspy dawno nie widziały. Cóż, żyjemy w ciekawych czasach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W związku z Harrierem przypomina mi się jedna z moich ulubionych anegdotek o pilotach. Jednym z pilotów-oblatywaczy prototypu Harriera był pilot, który wsławił się bardzo podczas drugiej wojny światowej, latając w barwach tej drugiej drużyny (tym, którzy nie zrozumieli metafory, wyjaśniam - zatrudnili jednego z asów Luftwaffe). Pan ten przydzwonił maszyną o ziemię chwilę po pionowym starcie. Ani jemu, ani samolotowi się nic nie stało, a kiedy podbiegła do niego obsługa lotniska, wyłaził z kokpitu i otrzepując się, oznajmił w przestrzeń:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Czterdzieści pięć strąconych brytyjskich maszyn. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Poza tym, w ramach zimy, znów przemeblowałam mieszkanie oraz ugotowałam rosół, upiekłam pasztet i udziec indyka, zrobiłam zapiekankę, którą jadła będę do przyszłej środy i zastanawiam się nad pieczeniem ciasta. Mieszkanie zyskało wygląd docelowy, który - zabijcie mnie - pokrywa się z wyglądem sprzed lat pięciu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Dlaczego ja zazwyczaj nie pamiętam, że wpadłam na jakiś zajebisty pomysł dawno temu i muszę udziwniać, zanim wrócę do korzeni?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2703869600227035643?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2703869600227035643/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/koniec-pewnej-epoki.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2703869600227035643'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2703869600227035643'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/koniec-pewnej-epoki.html' title='Koniec pewnej epoki'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-3322925416018218370</id><published>2010-12-13T22:50:00.002+01:00</published><updated>2010-12-13T22:52:53.490+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Wyliczanka</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po pierwsze: Droga Rzeczywistości. Nie wkurwiaj mnie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po drugie: Czy wyjazd do Londynu TYLKO po to, żeby zobaczyć Kevina Spacey w "Ryszardzie III" w Old Vic to jeszcze snobizm, czy już szaleństwo?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po trzecie: ktoś ma ochotę wybrać się ze mną?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po czwarte: Droga Rzeczywistości. Ty już wiesz co. NATYCHMIAST!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-3322925416018218370?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/3322925416018218370/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/wyliczanka.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3322925416018218370'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/3322925416018218370'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/wyliczanka.html' title='Wyliczanka'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7496176138070213179</id><published>2010-12-03T20:20:00.002+01:00</published><updated>2010-12-03T20:20:52.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Cytat na dziś'/><title type='text'>Mission Impossible</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;"Nie piorę, nie gotuję i unikam impertynentów, którzy robią ze mnie idiotkę". &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7496176138070213179?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7496176138070213179/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/mission-impossible.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7496176138070213179'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7496176138070213179'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/mission-impossible.html' title='Mission Impossible'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-4484472720065053320</id><published>2010-12-01T16:30:00.001+01:00</published><updated>2010-12-01T16:31:20.169+01:00</updated><title type='text'>Prywata</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Serdeczne pozdrowienia dla maniakalnego czytelnika z bazą w szczecińskich akademikach. Nie wiem, kim jest, ale zdradza objawy manii.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-4484472720065053320?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/4484472720065053320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/prywata.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4484472720065053320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/4484472720065053320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/prywata.html' title='Prywata'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-632968640953372269</id><published>2010-12-01T00:05:00.002+01:00</published><updated>2010-12-01T00:16:29.819+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Skaranie</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Opacz/trzność pokarała mnie za próżność i obudziłam się dziś z przepiękną febrą na połowie górnej wargi. Doprawdy, rozumiem febrę jako pokaranie za zbyt intensywne używanie ust - albowiem jest taka teoria, że ten wirus, który ją wywołuje, a siedzi w kłębuszkach nerwowych, uaktywnia się nie tylko wtedy, kiedy organizm jest w dołku odpornościowym, ale też wtedy, kiedy się te kłębuszki za bardzo stymuluje - ale zdecydowanie protestuję przeciwko niemu jako wisience na torcie zapalenia zatok. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oprócz tego poczyniłam pewną obserwację, którą zdążyłam się podzielić z kilkoma osobami. Obserwacja brzmi mniej więcej tak:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;div&gt;(...) siedziałam cały tydzień w domu i w tej chwili zastanawiam się, czy to dobrze, że siedziałam w domu i było mi dobrze, nie potrzebowałam nikogo, słuchałam radia, czytała i robiłam na drutach, czy może oznaka tego, że zaczynam dziwaczeć. Co prawda dzisiaj w nocy dostałam ataku paniki i histerii, że jestem sama, nikt nie dzwonił, Ola przyszła tylko dlatego, że pożarła się ze szwagrem i nie mogła w domu wytrzymać, ludzie przypominają sobie o mnie wtedy, kiedy chcą sobie zrobić fajnie za pomocą rozmowy ze mną i takie tam kwiatki, ale okazało się, że gówno nie atak paniki, po prostu dostałam okres. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Kurwa. Nawet doła nie mogę złapać. Zaczynam się tym poważnie martwić. Dziwaczeję. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przecież nie można żyć w XXI wieku i nie mieć neurozy! (...)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-632968640953372269?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/632968640953372269/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/skaranie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/632968640953372269'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/632968640953372269'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/12/skaranie.html' title='Skaranie'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7813219835126792009</id><published>2010-11-29T19:42:00.001+01:00</published><updated>2010-11-29T19:42:37.570+01:00</updated><title type='text'>Winter is coming!!!</title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: monospace, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; white-space: pre-wrap; "&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FAZzCFPcLoo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FAZzCFPcLoo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7813219835126792009?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7813219835126792009/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/winter-is-coming.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7813219835126792009'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7813219835126792009'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/winter-is-coming.html' title='Winter is coming!!!'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-9138516942704392506</id><published>2010-11-29T15:43:00.012+01:00</published><updated>2010-11-29T16:00:46.387+01:00</updated><title type='text'>I ciąg dalszy</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Proszę bardzo, o PT Czytelnicy. Ponieważ mam zwyczaj robienia zdjęć komputerem po każdej wizycie u fryzjera, możecie ocenić własnoocznie, jak wyglądałam podczas zeszłego roku, kiedy to próbowałam zapuścić włosy. Bierzcie pod uwagę też to, że to zdjęcia, więc nie widać sylwetki, sposobu poruszania się, mówienia i mimiki. Możecie się wypowiedzieć. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ja mam pewne swoje przemyślenia, ale w związku z wysokim poziomem reaktancji, posiadanym przeze mnie, w tej chwili rozmyślam nad ogoleniem głowy i wytatuowaniem na czaszce smoka (była w latach dziewięćdziesiątych taka kanadyjska modelka). &lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-iJP5QfI/AAAAAAAACHg/NF31OLkXsFg/s1600/obrazy%2B019.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-iJP5QfI/AAAAAAAACHg/NF31OLkXsFg/s400/obrazy%2B019.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544985060030628338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-SR3BbgI/AAAAAAAACHY/1169TukAsNg/s1600/obrazy%2B061.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-SR3BbgI/AAAAAAAACHY/1169TukAsNg/s400/obrazy%2B061.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544984787464318466" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-DZTNnqI/AAAAAAAACHQ/8HsG8LyYFPo/s1600/obrazy%2B122.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-DZTNnqI/AAAAAAAACHQ/8HsG8LyYFPo/s400/obrazy%2B122.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544984531763568290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO93nIS89I/AAAAAAAACHI/fMH_2tdmpm0/s1600/obrazy%2B135.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO93nIS89I/AAAAAAAACHI/fMH_2tdmpm0/s400/obrazy%2B135.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544984329317446610" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO9jzbsp_I/AAAAAAAACHA/n59NowORqYs/s1600/obrazy%2B203.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO9jzbsp_I/AAAAAAAACHA/n59NowORqYs/s400/obrazy%2B203.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544983989022664690" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO9XX9tH4I/AAAAAAAACG4/XzUwSgaFoWg/s1600/obrazy%2B213.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO9XX9tH4I/AAAAAAAACG4/XzUwSgaFoWg/s400/obrazy%2B213.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544983775490678658" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO9EGoTTGI/AAAAAAAACGw/ldX7w4BrNkA/s1600/obrazy%2B241.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO9EGoTTGI/AAAAAAAACGw/ldX7w4BrNkA/s400/obrazy%2B241.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544983444419988578" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO86b14_YI/AAAAAAAACGo/MB_DrIFKKGY/s1600/obrazy%2B269.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO86b14_YI/AAAAAAAACGo/MB_DrIFKKGY/s400/obrazy%2B269.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544983278315437442" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://1.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO8p7rU8OI/AAAAAAAACGg/DAezwLtXYwY/s1600/obrazy%2B276.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://1.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO8p7rU8OI/AAAAAAAACGg/DAezwLtXYwY/s400/obrazy%2B276.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544982994803290338" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO8crHDzKI/AAAAAAAACGY/YZOnY13rSs0/s1600/obrazy%2B293.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO8crHDzKI/AAAAAAAACGY/YZOnY13rSs0/s400/obrazy%2B293.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544982767017905314" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-9138516942704392506?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/9138516942704392506/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/i-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9138516942704392506'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9138516942704392506'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/i-ciag-dalszy.html' title='I ciąg dalszy'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPO-iJP5QfI/AAAAAAAACHg/NF31OLkXsFg/s72-c/obrazy%2B019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-9183850767854929223</id><published>2010-11-28T15:54:00.005+01:00</published><updated>2010-11-28T17:54:40.455+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>I jak...</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I jak irokez, ironia, irytacja. Dzisiejsza notka sponsorowana jest przez wszystkie wymienione zjawiska. I będzie traktowała o stereotypach.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na pierwszy ogień &lt;b&gt;I jak Irokez&lt;/b&gt;.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Parę tygodni temu (dwa i pół) trafiłam na fryzjera, który postanowił zaszaleć i za pomocą maszynki zrobił mi rzeczonego irokeza. Miałam w życiu już tyle fryzur z włosów krótkich bardzo, trochę mniej i nie do końca krótkich, że potrafię ocenić, czy w danej fryzurze jest mi dobrze, czy nie. W tej jest. Świetnie się z nią czuję, zdecydowanie najlepiej od jakiegoś roku; jest bardzo moja. Znajomym również się podoba. A jeśli się im nie podoba, to po prostu milczą. W większości.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;b&gt;I jak irytacja&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Przeprowadziłam jednak rozmowę, która mnie wkurwiła. Przeprowadzałam ją jednak już z ciężkim zapaleniem zatok, więc treść mi niejako umknęła, ponieważ jak człowieka łeb napierdala, to naprawdę nie zwraca uwagi na to, co mówi otoczenie. Przypomniałam ją sobie dzisiaj. I wkurwienie wróciło z siłą wodospadu...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Ściślej, wkurwiła mnie sugestia, że moi znajomi mówią, że dobrze wyglądam tylko dlatego, że są uprzejmi i nie chcą robić mi przykrości, a tak naprawdę - podobnie jak interlokutor - uważają, że dopóki włosy mi nie odrosną, powinnam nie wychodzić z domu, a zwłaszcza nie umawiać się z płcią przeciwną.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A dlaczego, do kurwy nędzy? Czyżby kobieta z irokezem stawała się automatycznie nieatrakcyjna seksualnie? Czyżby wygolenie włosów po obu stronach głowy było jednoznaczne z tym, że wyłupiła sobie oczy, twarz oblała kwasem, żeby zdeformować rysy, poddała się podwójnej mastektomii, zaszyła waginę i upierdoliła nogi w kolanach? Cholera, zostaje jeszcze tyłek. Naprawdę nie wiem, co można zrobić z tyłkiem, oprócz wstrzyknięcia w niego potężnej dawki sterydów, aby się rozlał i dostał cellulitu... Koniec &lt;b&gt;(i jak) ironii.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Zastanawia mnie coś, o czym dyskutowałam z fryzjerem, który trzymał maszynkę - że w Polsce pokutuje stereotyp, że tylko długie kobiece włosy są seksowne. Bzdura, włosy same z siebie seksowności nie generują - po prostu dana fryzura może podkreślać urodę albo ją kompletnie tłamsić. A jak wiadomo, seksowność jest w głowie i składa się z wielu części, a jedną z nich - dość ważną, śmiem twierdzić - jest nastawienie do swojego odbicia w lustrze. W momencie, kiedy patrzy się w ową taflę i widzi skrzyżowanie smutnego spaniela z dynią, trudno wykrzesać z siebie choć odrobinę pewności siebie. A bez tej trudno być seksownym, jeśli przez seksowność rozumiemy atrakcyjność dla płci przeciwnej.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jasne, że faceci boją się silnych kobiet, jasne, że irokez jest sygnałem, który może zostać odczytany jako "Skopię ci tyłek, serce zjem na śniadanie, a wieczorem zakąszę mózgiem pod wódkę pitą z dziewczynami", jasne, że obcięcie włosów i noszenie ich takich krótkich na widoku w naszej kulturze symbolizuje wyzwolenie się z ram tego, co społeczeństwo uważa za jedynie słuszne i właściwe, a więc zagrożenie dla porządku, czyli władzy mężczyzn (naprawdę uważacie, że mam feministyczne skrzywienie? To przypomnijcie sobie, z czym jeszcze wiązały się, oprócz krótkich włosów i krótkich spódnic, lata dwudzieste dwudziestego wieku, dla opornych podpowiedź: prawa wyborcze kobiet), ale czy to naprawdę jest powód, aby uparcie trzymać się sposobu myślenia o kobiecym/męskim, który dewaluuje się i rozpada właściwie na naszych oczach? Co zrobić z dysonansem poznawczym, o jaki przyprawia kobieta z irokezem, która robi na drutach, albo taka, która nosi do niego buty na szpilkach, piękną spódnicę i rewelacyjny dekolt, albo taka, która omdlewającym głosem wyznaje, że nie ma czasu na seks?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Cóż. Ja rozumiem, że w tej chwili coraz silniejszy, dzięki wszelkiego rodzaju mediom, staje się nacisk, by kobieta dopasowała się do standardów atrakcyjności, ponieważ wtedy ma większe szanse na sukces, czytaj: zdobycie zainteresowania płci przeciwnej, która się leni poznawczo i od wgapiania się w media, a zwłaszcza w pornosy, w których dominuje pewien określony typ kobiecości, przenikający powoli do kultury masowej, zwraca uwagę tylko na egzemplarze wpisujące się w schemat. Ja rozumiem, że myślenie nieprzyzwyczajonych boli, a przyzwyczajonych też boli, tylko nie można przestać. Ale chciałam przytoczyć tutaj dwie maksymy. Jedną po łacinie (z aneksem), a drugą po angielsku.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Pierwsza brzmi: De gustibus non disputandum est (ale ja twój mogę ocenić, jest chujowy - copyright by CiP), a druga: Beauty is in the eye of the beholder.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I tutaj dochodzimy do konkluzji, a brzmi ona: Facet, który uzna mnie za nieatrakcyjną dlatego, że mam irokeza, to doprawdy piramidalny idiota.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aha - ów drastyczny irokez wygląda tak:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPKIyG2meCI/AAAAAAAACGQ/5NlqZXO-80I/s1600/obrazy%2B290.jpg"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 300px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPKIyG2meCI/AAAAAAAACGQ/5NlqZXO-80I/s400/obrazy%2B290.jpg" border="0" alt="" id="BLOGGER_PHOTO_ID_5544644485660964898" /&gt;&lt;/a&gt;PS. O sugestii, że mam zakłamanych znajomych, którzy nie potrafią powiedzieć, że wyglądam szpetnie, tylko mnie w twarz okłamują, się nawet nie wypowiem, bo po co...&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-9183850767854929223?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/9183850767854929223/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/i-jak.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9183850767854929223'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/9183850767854929223'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/i-jak.html' title='I jak...'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_vbgK465F82E/TPKIyG2meCI/AAAAAAAACGQ/5NlqZXO-80I/s72-c/obrazy%2B290.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-1516062115708934230</id><published>2010-11-25T14:29:00.002+01:00</published><updated>2010-11-25T15:04:52.022+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Pieces Of Dreaming'/><title type='text'>Seasonal lace knitting</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I sit at home, more or less erect; the vertigo is gone, alas, the pain at bending is not. It's quite a weird sensation, this pressure behind the forehead, moving forwards with every movement, pressing onto the skull, threatening to shatter the suddenly seemingly fragile bones. Oh, well. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I knit lace. With heavy worsted wool. And I listen to Brandenburg Concertos. It goes together pretty well. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;There is something magical about knitting lace in a yarn which is not, well, lace weight. The heavier the wool, the more interesting the contrast; the fabric is both substantial and ephemeral at the same time. It goes well with Bach's music, which is - I have just realised - a sonic equivalent of it. Neither too heavy, nor too wispy, with a repeated pattern, well enclosed in the rules and logic of maths, elegant, but at the same time... not plain, plain is not the word for it, because Bach's music is everything but plain... understated? More like it. There is this soft easiness about it, warmth and serenity, sweetness which reminds me of the smell of the wool. I have a particular fondness for the smell of wool, this almondy and milky whiff of lanolin, almost imperceptible, yet hiding somewhere in the core of the yarn balls. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;And it's full of light. Both, the music and the lace knit with worsted wool. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;And I also have a particular fondness for describing such moments in English. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-1516062115708934230?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/1516062115708934230/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/seasonal-lace-knitting.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1516062115708934230'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/1516062115708934230'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/seasonal-lace-knitting.html' title='Seasonal lace knitting'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-7260645255196778460</id><published>2010-11-24T10:42:00.004+01:00</published><updated>2010-11-25T12:06:46.493+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Fale na Morzu Diraca'/><title type='text'>Obserwacja uczestnicząca</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Leżę i obserwuję sobie delikatne, drobne, prawie niedostrzegalne płatki śniegu, które chwilę temu zaczęły przelatywać za oknem. Z dwojga złego wolę śnieg od deszczu - chmury ze śniegiem są jasne i odbijają światło. Niech sobie pada. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;A leżę dlatego, że organoleptycznie odkrywam, że zapalenie zatok potrafi negatywnie wpłynąć na zdolność do stania. To pewnie ma coś wspólnego z bolącymi, zatkanymi uszami. Innymi słowy - pięknie się załatwiłam odmownie, doprawdy. Mam leki i zakaz opuszczania koszar do soboty. Oraz śliczne zdjęcie rentgenowskie swej czaszki. W związku z nim dostałam kolejnej fiksacji, a mianowicie - muszę się nauczyć czytać zdjęcia rentgenowskie. Ale tak porządnie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Mam niejasne wrażenie, że miejsce pracy zaczyna rzucać mi się na mózg. Nie tylko mnie, zresztą - z nieznanych mi przyczyn mój własny ojciec zadzwonił do mnie i zapytał, co ma zrobić ze swoim atopowym zapaleniem skóry, które mu właśnie znów wylazło pod kolanem. Mój ojciec to dziwne stworzenie: na stres reaguje jak dziecko: pokrzywką. I wypadaniem dysków, ale to nic, czego nie dałoby się naprawić...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;W każdym razie leżę, bo stanie wywołuje zawroty głowy i gwałtowne klapnięcie do pozycji siedzącej. Fakt, że nie spałam trzy noce i nie mam apetytu też może mieć z tym coś wspólnego. W weekend faszerowałam się bowiem lekami z wodorochlorkiem pseudoefedryny. Pseudoefedryna to młodsza siostra amfy, jak mnie radośnie poinformowała moja szefowa, a ja zaczynam podziwiać narkomanów. Muszą mieć niezwykle silny organizm, żeby coś takiego wytrzymać. Mnie po dwóch dniach wykończyło. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Następne trzy dni sponsoruje mój zapas włóczek, Trójka z laptopa oraz najprawdopodobniej "Firefly", litrowy słój miodu lipowego, kilogram cytrusów i sen. Dużo snu. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-7260645255196778460?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/7260645255196778460/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/obserwacja-uczestniczaca.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7260645255196778460'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/7260645255196778460'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/obserwacja-uczestniczaca.html' title='Obserwacja uczestnicząca'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-6578771460645068969</id><published>2010-11-22T23:50:00.001+01:00</published><updated>2010-11-22T23:50:22.254+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'></title><content type='html'>&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: monospace, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; white-space: pre-wrap; "&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/0dPS-EHl-FE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/0dPS-EHl-FE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-6578771460645068969?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/6578771460645068969/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6578771460645068969'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/6578771460645068969'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/blog-post.html' title=''/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-2671898225966122762</id><published>2010-11-19T20:06:00.003+01:00</published><updated>2010-11-19T20:29:20.353+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Piękne Katastrofy'/><title type='text'>O amebie</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;dzisiejsze refleksje sponsorują: Dziki Ból Głowy, Zatkane Uszy, Zawalony Nos i Żyletki w Gardle. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Czas jakiś temu (gdzieś pod koniec drugiej dekady maja tego roku) miałam pewną Długą i Poważną Rozmowę, podczas której byłam głównie opierdalana. Nie, żeby mi się nie należało: interlokutor spuścił mi tzw. buddyjski wpierdol, czyli wyrzucił mnie przez okno, żebym doznała oświecenia. Mniej więcej. Nie doznałam uszczerbku na zdrowiu fizycznym. Prawdopodobnie dlatego, że rozmowa toczyła się via zdobycze techniki nowoczesnej, aczkolwiek tak ze dwa razy pojawiła się w niej deklaracja, że tylko dlatego nie dostałam w łeb. W każdym razie w dyskusji padł dość znamienny tekst, który powinnam chyba wytatuować sobie na czole.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Co robi organizm z potrzebami? - zapytano mnie.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Zaspokaja - odrzekłam.&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A może siedzi i czeka, aż ktoś zaspokoi?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Po przemyśleniu dochodzę do wniosku, że interlokutor doskonale wiedział, co robi, zadając to pytanie via zdobycze (techniki nowoczesnej). Przecież za sugestię, że siedzę i czekam, aż się świat zmieni, w międzyczasie rozpaczając, że mi jest fatalnie i chujowo, przegryzłabym mu gardło. Zwłaszcza, że miał drań rację. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No cóż, trochę czasu zajęło mi dojście do wniosku, że od czasu do czasu należy być amebą. Ameba nie ma problemu z zaspokajaniem potrzeb. Jest zwierzątkiem drapieżnym i dobrze jej z tym. Rzeszom europejskich turystów przybywających do Indii już mniej...&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Aczkolwiek stanęłam przed pewnego rodzaju dylematem. Otóż, mam dość wysoką potrzebę pochodzenia na randki, poumawiania się z jakimś fajnym facetem, niekoniecznie tworzenia związku, ale właśnie jakiejś miłej znajomości. No nie zaspokoję tej potrzeby sama, jest do niej ów wspomniany fajny facet potrzebny. Z drugiej zaś strony zorientowałam się, że o ile dopuszczam istnienie porządnych facetów, ba, przyjaźnię się z takowymi, a moje przyjaciółki mają ich za mężów/partnerów, to jestem absolutnie przekonana, że facet, który na mnie leci, to skurwysyn, patologiczny kłamca, piotruś pan, dziwkarz, bydlę i niedojrzały egocentryk, na którym na pewno nie można polegać. Z tego miejsca dziękuję wam z głębi serca, o moi byli, za sposoby, w jakie kończyliście związki ze mną, dzięki czemu wykształcił się we mnie wyżej wspomniany odruch psa Pawłowa. Obyście oparszywieli, wnętrzności wasze szarpały w Szeolu armie sępów, a imiona zostały po wieki zapomniane. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;(ja wiem, że większość kobiet żywi niechęć do swoich byłych i nie dostrzega, że one też są winne. Niestety, ja naprawdę mam powody, żeby im życzyć tego, czego życzę). &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;No i jak tutaj się teraz umawiać na randki z takim nastawieniem? Wot, zagwozdka. Jakieś mądre pomysły? Gdzie znaleźć fajnego, NORMALNEGO*, niezajętego trzydziestoparolatka, który jeszcze przy okazji mi się spodoba? &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I jakoś nie mogę się opędzić od deja vu, kiedy to napisałam prawie sześć lat temu, złożona ciężką grypą, coś podobnego na swoim pierwszym blogu, po czym zostałam opierdolona od góry do dołu. Publicznie, na tymże blogu. Tak, przez tego samego interlokutora... &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;*biorąc pod uwagę ten megafuckup na początku tego roku, kiedy to z pozoru fajny i normalny facet okazał się królem zjebanych ryjów, normalność definiuję jako przede wszystkim dojrzałość, otwarty umysł, dystans do siebie i poczucie humoru. &lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-2671898225966122762?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/2671898225966122762/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/o-amebie.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2671898225966122762'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/2671898225966122762'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/o-amebie.html' title='O amebie'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-8275153130724011764.post-8397098324666172462</id><published>2010-11-17T21:19:00.002+01:00</published><updated>2010-11-17T21:43:10.397+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Czyste Radości Mojego Życia'/><title type='text'>Tytuł się wymyśli</title><content type='html'>&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Jakoś nie mam pomysłu ani na tytuł, ani na jakąś szokującą treść. Zauważyłam, że albo dzieje się za dużo, żebym miała czas i ochotę to opisywać, albo są to rzeczy, którymi nie mam ochoty się dzielić. To trochę paradoks, bo to rzeczy dobre. Nawet bardzo. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Na przykład, że poznański Uniwersytet Medyczny pewnie od stycznia zatrudni mnie na stanowisku nazwanym enigmatycznie "counsellor", a oznaczającym ni mniej, ni więcej, tylko antropologa kultury w charakterze łącznika studenci anglojęzyczni - reszta świata. A szczególnie władze uczelni. Innymi słowy, będę wykorzystywać wiedzę nabytą na studiach. W praktyce. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I od razu mi się przypomina pierwszy dzień na studiach, kiedy to usłyszałam od opiekuna roku pamiętne słowa:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- Dzień dobry państwu, ale wiecie państwo, że po tych studiach pracy nie ma?&lt;/div&gt;&lt;div&gt;i swoją myśl:&lt;/div&gt;&lt;div&gt;- A ja ci, kurwa, udowodnię, że się mylisz. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Trochę to potrwało, ale biorąc pod uwagę, że znów robię coś, czego nikt przede mną nie robił, warto było poczekać. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Oprócz tego od przyszłego semestru będę prowadzić fakultet dla tych nieszczęsnych anglojęzycznych. Roboczo mają to być warsztaty z kultury Polski, ale chyba nazwę ten twór "Poland: survival guide". Mam nadzieję, że pojawi się na nim przynajmniej jedenaścioro z tego tysiąca jedenaściorga zagranicznych studentów, pobierających nauki na bywszej Akademii Medycznej, przemianowanej, nie wiadomo dlaczego, na Uniwersytet Medyczny. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;Do tego mam dziki katar, z gatunku tych, które uniemożliwiają myślenie. Może to i lepiej; dzięki niemu nie skaczę po ścianach z radości, tylko jestem umiarkowanie wesoła. I tylko świat wygląda jakoś inaczej zupełnie. &lt;/div&gt;&lt;div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;I w związku z tym doszłam do jednego wniosku, który postawię w formie pytania: Przepraszam bardzo, ale dlaczego dotychczas wydawało mi się, że nie mogę mieć wszystkiego?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/8275153130724011764-8397098324666172462?l=ladyduofold.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://ladyduofold.blogspot.com/feeds/8397098324666172462/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/tytu-sie-wymysli.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8397098324666172462'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/8275153130724011764/posts/default/8397098324666172462'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://ladyduofold.blogspot.com/2010/11/tytu-sie-wymysli.html' title='Tytuł się wymyśli'/><author><name>Jo</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='24' src='http://3.bp.blogspot.com/-7Bp9SHRL1_Q/Tlt2SOidgYI/AAAAAAAACQc/c0BGeAT3Rb8/s220/Pojedyncze%252C%2B2011.06.17%2Bo%2B21%253A05.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry></feed>
